W skrócie
-
Iran ogłosił blokadę Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. globalnej produkcji LNG.
-
Katar wstrzymał produkcję gazu skroplonego LNG, z którego w 2023 roku 12 proc. zużytego w Polsce pochodziło właśnie z tego kraju.
-
Greenpeace złożył do NIK wniosek o kontrolę, a NIK planuje przeprowadzić w tym roku kontrolę nadzoru państwa nad transformacją energetyczną.
Katar ogłosił niedawno wstrzymanie produkcji gazu skroplonego LNG. To drugi po USA największy dostawca gazu do Polski – w ubiegłym roku pochodziło stamtąd 12 proc. tego paliwa zużytego w naszym kraju.
Sytuacja dynamicznie się zmienia. Deklaracje Donalda Trumpa o tym, że najpoważniejsze ataki dopiero przed nami, wskazują, że ten kryzys dopiero się rozkręca. Już teraz ceny gazu w Europie wzrosły o 50 proc.
Kraje produkujące ropę przykręciły kurek też w latach 70. XX w. To było czysto polityczne zagranie
Ponadto szef saudyjskiego giganta naftowego Saudi Aramco, Amin Nasser, ostrzegł, że długotrwałe zakłócenia żeglugi przez Cieśnina Ormuz mogą mieć tragiczne konsekwencje dla światowych rynków ropy.
Już pierwszy kryzys naftowy w latach 70. XX w. ukazał uzależnienie Zachodu od ropy oraz słabość gospodarczą państw wysoko rozwiniętych związaną z brakami paliwowo-energetycznymi. Skutkiem podniesienia cen ropy było znaczne wzbogacenie się krajów członkowskich OPEC.
Dynamiczne zmiany na rynku paliw
„Każdy kolejny kryzys geopolityczny pokazuje jedno: gaz nie daje bezpieczeństwa, tylko stwarza kolejne ryzyko. Potrzebujemy niezależnych, bezpiecznych, odnawialnych źródeł energii” – podaje Greenpeace Polska.
Eksperci zapowiadają, że dla rynku paliw kopalnych nadchodzi szok cenowy porównywalny z tym wywołanym inwazją Rosji na Ukrainę przed czterema laty.
„Uzależnianie naszej energetyki od importu paliw z regionów objętych konfliktami to nie jest to strategia bezpieczeństwa, tylko hazard. Zamiast inwestować setki miliardów w nowe uzależnienia, powinniśmy budować system oparty na odnawialnych, lokalnych i bezpiecznych źródłach energii” – komentuje Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych Greenpeace Polska.
Polski rząd i spółki energetyczne zamierzają w ciągu najbliższych 10 lat wydać setki miliardów złotych na nową infrastrukturę gazową. Spółki energetyczne planują zastąpić węgiel importowanym gazem.
Greenpeace złożył w listopadzie wniosek do NIK o kontrolę w tej sprawie. I faktycznie, kontrola nadzoru państwa nad transformacją energetyczną będzie przez NIK przeprowadzona w tym roku. Tymczasem sytuacja w Zatoce Perskiej to wystarczający argument, by pilnie zrewidować plany rozwoju energetyki gazowej w Polsce.


