Od wygaszenia pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN) minęły zaledwie dwa tygodnie, a już pojawiają się głosy, że powinien on zostać reaktywowany. Ma to związek z amerykańskimi atakami na Iran, które spowodowały wzrost cen ropy.
Rząd wskrzesi CPN?
Z rezerwą do wskrzeszenia pakietu podchodzi minister energii Miłosz Motyka. – Mam konkretny plan, natomiast dzisiaj go nie używamy. Donald Trump mówi teraz, że nie ma wojny, ale są pojedyncze ataki, dlatego najbliższe tygodnie będą decydujące – powiedział w wywiadzie dla TVN24 szef resortu energii.
Jak pisze dzisiejszy „Dziennik Gazeta Prawna”, ewentualny powrót CPN nie zależałby jednak wyłącznie od Ministerstwa Energii. Potrzebna byłaby zgoda Ministerstwa Finansów i całej Rady Ministrów. W samej koalicji nie ma pewności, czy w razie kolejnego skoku cen należałoby odtworzyć pakiet w pełnym kształcie.
– Pakiet CPN zdał egzamin, ale są także inne narzędzia fiskalne, które można wykorzystać, żeby dać obywatelom ulgę – mówi gazecie Jakub Stefaniak, wiceszef Kancelarii Premiera, polityk PSL.
Stefaniak potwierdza, że analizowanych jest kilka scenariuszy. Nie chce jednak wskazywać konkretnych instrumentów. Jak tłumaczy, materia jest na tyle drażliwa, że każda zbyt wczesna deklaracja mogłaby wywołać komplikacje.
– Sytuacja jest monitorowana i różne scenariusze są rozważane. Jeżeli będzie możliwość dania oddechu tym, którzy tankują paliwo i korzystają z transportu, to na pewno to zrobimy – mówi wiceszef Kancelarii Premiera.
Jak pisze dziennik, rząd ma plan na wypadek dalszego wzrostu cen ropy, ale jego uruchomienie będzie zależało od tego, czy ów wzrost okaże się chwilowym nerwowym ruchem rynku, czy kolejną odsłoną dłuższego kryzysu.
Gazeta wskazuje, że dla rządzących najbardziej kuszący byłby wariant pośredni, bez odtwarzania całego programu, ale z zastosowaniem wybranych mechanizmów fiskalnych, które przynajmniej częściowo zamortyzowałyby podwyżki. Trudno jednak przesądzić, czy chodziłoby o VAT, akcyzę, opłatę paliwową czy jeszcze inne rozwiązanie.
Przypomnijmy, że w ramach pakietu stawka VAT na paliwo spadła z 23 do 8 proc., a akcyzy została zmniejszona o 29 gr w przypadku litra benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską. Istotnym elementem CPN było również wprowadzenie limitu cen na stacjach paliw.












