Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

6 maja, 2026
Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

6 maja, 2026
Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

6 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto
  • Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost
  • Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków
  • Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost
  • Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost
  • Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa
  • Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost
  • Bliski Wschód. Marco Rubio ogłosił zakończenie operacji „Epicka Furia”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Czy powinnam się wstydzić złości na chorego, bezbronnego człowieka?
Czy powinnam się wstydzić złości na chorego, bezbronnego człowieka?
Aktualności

Czy powinnam się wstydzić złości na chorego, bezbronnego człowieka?

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 maja, 2025

W opiece nad chorym doświadczamy wielkiego osamotnienia. Zostajemy sami z rozpaczą, ciężarem i wściekłością, z trudnymi rozmowami o umieraniu. O tym, jak unieść to wszystko dla siebie i dla drugiej strony – mówi psycholożka i psychoterapeutka dr Marta Drażyńska.

„Newsweek”: „To okropne, gdy mówię »zjedz kanapeczkę, mamusiu, na dobranoc«, a w duszy myślę »jak ja cię nienawidzę«” – to zdanie, które przeczytałam na jednej z grup wsparcia w internecie i które jest mi bardzo bliskie. Czy powinnam się wstydzić tej swojej złości na chorego, bezbronnego człowieka?

Marta Drażyńska: Trudno nie mieć takich myśli, które nie są niczym innym jak wyrazem zmęczenia wieloletnią opieką, poczucia utraty własnego życia, ale i perspektywy śmierci najbliższej nam osoby. Tak jak i myśli, że byłoby lepiej, gdyby to wszystko się już skończyło. Ta złość, czasami nawet wściekłość, to są zupełnie normalne uczucia i te myśli też są zupełnie normalne, ale najczęściej generujące w nas – tak jak w pani pytaniu – niezdrowe poczucie winy […].

Newsweek Psychologia.

Foto: Materiały prasowe

To jak sobie wtedy z nimi radzić?

– Przede wszystkim dać sobie przyzwolenie na to, że mogę być wściekła i mam prawo tę złość wyrazić w taki sposób, by chronił on moje granice, a jednocześnie nie był niszczący dla drugiej strony […]. Czasem wystarczy nazwać to, co czujemy, wypowiedzieć głośno, nawet jeśli chory nas nie zrozumie albo nie zareaguje, np. mówiąc: „Mamo, kiedy mówisz, że chciałam ci ukraść pieniądze, to jestem bardzo zła, bo stawiasz mnie w pozycji kogoś, kto jest przeciwko tobie, kto ciebie oszukuje, a siebie – kogoś, kto mnie osądza. A ty jesteś moją mamą, a ja twoją kochającą córką”. I nawet jeśli nie dostaniemy odpowiedzi, to samo powiedzenie na głos jest zdrowym procesem regulacji naszej złości […].

Warto zatrzymać proces obarczania się winą i ciągłych wyrzutów sumienia, np. że kiedy wychodzę z domu, zdradzam mamę i jestem nielojalna wobec niej. Poczucie winy niejednokrotnie zatrzymuje nas już na poziomie samego odczuwania złości. Przez to próbujemy ją pomijać, zatrzymujemy ją w sobie. W konsekwencji nie tyle pozbywamy się wściekłości, ile raczej ją kumulujemy, a potem wybuchamy.

Czy tak jest ze wszystkimi emocjami? Mam tu na myśli smutek, ból, rozpacz, ale też szerzej – żałobę, bo często zaczynamy się żegnać z naszym chorym bliskim, zanim on odejdzie. Czy możemy sobie pozwolić na nieprzeżywanie tego wszystkiego i odkładanie na kiedy indziej?

– Nasze emocje nie pojawiają się po nic. Pełnią taką samą funkcję regulacyjną dla organizmu, jak wątroba czy serce. One uruchamiają w nim całą potężną machinę centralnego i autonomicznego układu nerwowego. Powodują wyrzut hormonów do krwi, a także spięcie mięśni układu somatomotorycznego. Brak adekwatnej regulacji emocji powoduje, że zaburzone zostaje także funkcjonowanie naszego organizmu […]. Jeśli utkniemy w procesie nieprzepracowanej żałoby, zatrzymamy rozpacz, to to uczucie albo lęk przed tym uczuciem bardzo silnie zaburzają nasze fizjologiczne funkcjonowanie. Niewyrażona wściekłość, nieprzepracowana rozpacz czy inne uczucia, jeśli zostają wyparte albo odcięte w inny sposób, wracają do nas w postaci stanów depresyjnych, lękowych lub chorób fizjologicznych […].

W przypadku takich trudnych relacji rodzinnych też możemy utknąć w procesie żałoby?

– Zwłaszcza w tych trudnych relacjach, ponieważ właśnie im często towarzyszy poczucie nigdy niewypowiedzianych słów, nigdy nieusłyszanych przeprosin, nigdy niezaspokojonych potrzeb. To odchodzenie paradoksalnie bywa wtedy trudniejsze, bo ożywia różne niezałatwione sprawy, wyparte uczucia, które przez lata w sobie nosimy. Czasami żywimy nadzieję na to, że nasi najbliżsi się zmienią, że dadzą nam miłość czy uwagę, której tak bardzo od nich pragnęliśmy. Tak się jednak zazwyczaj nie dzieje i wtedy ta nadzieja zaczyna być dla nas toksyczna. Wtedy bardzo często utykamy w takiej niezdrowej żałobie, w procesie, który nie znajduje swojego końca. Nie możemy przejść przez wszystkie jej etapy, bo nasza relacja z rodzicem pozostaje niedomknięta.

To może samo poczucie ulgi, że „to dobrze, że już to się skończyło”, ją domknie?

– Czasami mamy nadzieję, że śmierć rodzica zakończy nasze zmagania i uwolni nas od silnych uczuć żywionych do matki lub ojca. A jednak często okazuje się, że ten moment żegnania jest trudniejszy i mniej wyzwalający niż w zdrowej relacji. Nie daje tej wolności ani nie rozwiązuje problemów. Relacje z rodzicami stają się do pewnego stopnia częścią nas samych, wpływają na nasze aktualne funkcjonowanie […]. Im zdrowsze fundamenty ma relacja z rodzicami, tym więcej daje ona wolności. I kiedy to się przenosi na ten późniejszy etap życia, kiedy jako dorośli żegnamy naszych umierających rodziców, to oczywiście strata jest ogromna, ale w pełnej miłości i bezpiecznej relacji. Dobrze przeżyta żałoba pozwala opłakać stratę, pogodzić się z rozstaniem i pożegnać w ukojeniu. To ważne, aby zdążyć się pożegnać […].

Powinniśmy umieć zaakceptować to, że właśnie zostaliśmy sierotami.

– Różewicz pięknie pisał o tym, że nasze dzieciństwo się kończy, kiedy matka umiera, i że to jest taki nieodwracalny moment. To rozłączenie jest nieuchronne, ale też budzi wszystkie nasze lęki związane z samotnością, rozstaniem, porzuceniem, opuszczeniem. Żyjemy dziś w kulturze ogromnego zaprzeczenia i wyparcia starości, ułomności, choroby czy właśnie umierania. I w związku z tym bardzo często nie umiemy radzić sobie z rozmowami o śmierci, żegnaniem się czy procesem żałoby. W poruszający sposób pisała na ten temat wiele lat temu Elisabeth Kübler-Ross. Najpierw jest moment szoku i zaprzeczania, niedowierzania, że to się właśnie stało. Świat dokoła jest jak surrealistyczny sen, który trwa aż do czasu pogrzebu. Wtedy jeszcze jest milion spraw do załatwienia, ruch, ludzie wokół nas […]. Jednak z czasem przebija się świadomość straty. Często pojawia się złość, że jesteśmy opuszczeni przez tych, których kochamy. Pytamy wtedy: „Dlaczego ja?”, „Jak możesz mnie zostawiać?”, „Dlaczego teraz?”. Kolejny etap żałoby to targowanie się z losem, myśli, że może gdybyśmy zrobili coś inaczej, toby do tego wszystkiego nie doszło. Prawie na końcu przychodzą depresja i rozpacz, którą musimy przeżyć, a która nas dziś chyba najbardziej przeraża i często ją od siebie odsuwamy. Tu może pojawiać się kolejne doświadczenie straty, nie tylko rodzica, ale też fragmentu naszego życia, tego, co utraciliśmy w wyniku wieloletniej opieki nad osobą chorą. Dopiero po tym wszystkim przychodzą pogodzenie i akceptacja, że strata jest nieodwracalna, i zdolność pogodzenia się z tym.

A jak o odchodzeniu rozmawiać z chorymi? Pytam, bo często diagnoza o chorobie Alzheimera zapada, kiedy jeszcze są świadomi. Często do tego stopnia, że wiedzą, iż to okrutna choroba, w dodatku nieuleczalna i nie ma na nią – na razie – żadnego lekarstwa. To pewnie też jakiś proces oswajania się z chorobą i godzenia ze swoim losem, ale jest taki moment, kiedy chory oświadcza, żeby go nie leczyć, że już czeka tylko na śmierć.

– […] To, co jest pomocne, to tworzenie przestrzeni i otwieranie rozmów o odchodzeniu, o śmierci, o normalizowaniu ich, wysłuchiwanie. Bez naszej obronnej postawy utkanej z własnych lęków przed stratą, w stylu: „Nie, mamo, nie mów tak”, „Daj spokój” albo „Jeszcze nas wszystkich przeżyjesz”. To oczywiście jest naturalne, bo mamy potrzebę pocieszania, tylko że to nie jest pomocne. Jeśli rzeczywiście to jest ten moment, by się mierzyć ze śmiercią, rozmawiajmy o tym. Zapytajmy, czego chory się boi, jak sobie to wyobraża, czego by chciał, a czego by nie chciał. Jeśli mówi: „Ja już chcę tylko umrzeć”, to zapytajmy: „Tato, od czego chcesz odpocząć?”. Bardzo często za tym idzie dużo uczuć chorego i ogromna trudność jego opiekuna, żeby o tym słuchać.

Czyli trochę wracamy do tego, co powiedziała pani wcześniej, tylko w odwrotnym kierunku. Zaprzeczanie uczuciom naszych podopiecznych jest równie niekonstruktywne, jak zaprzeczanie własnej rozpaczy czy złości.

– Dokładnie tak, dlatego kiedy słyszymy to od naszego podopiecznego, nie machajmy ręką, nie uciekajmy, tylko spokojnie dopytujmy, pogłębiajmy temat, słuchajmy. Przecież ci chorzy są właściwie w doświadczaniu ciągłej utraty – to jest nie tylko utrata zdrowia, ale też utrata kontroli, utrata relacji, utrata swojego życia i sprawstwa – i istotne jest, jak oni sobie radzą z tą utratą. To najczęściej nasze lęki i nasze blokady sprawiają, że tak trudno jest rozmawiać o rozpaczy naszych rodziców czy o poczuciu bezsensu, bo chciałoby się, żeby oni się czuli inaczej.

Czasem trudno unieść to wszystko – codzienną wyczerpującą opiekę i jeszcze tak trudne rozmowy.

– Żebyśmy mogli unieść rozmowę o umieraniu, nie możemy być ścigani przez swoje lęki przed śmiercią w taki sposób, że one nas zalewają. Kiedy jestem wyczerpana, to żeby być w stanie trwać w roli opiekuna, muszę mieć odciążenie czy choćby moment, kiedy odzyskuję siły. Nie tylko dla siebie. Również dla tej drugiej strony, bo kiedy my przekraczamy swoje granice, nasza pomoc często przestaje być wspierająca. Przecież w opiece nad chorym doświadczamy osamotnienia ponad miarę. Zostajemy sami z tą rozpaczą, z tym ciężarem i z tą wściekłością. Więc też w tym wszystkim jest ważne, by dopuszczać do siebie ludzi, którzy mogliby się nami zaopiekować. By mówić o tym, czego doświadczamy, szczególnie jeśli mamy takich przyjaciół, którzy umieją też słuchać czy zadawać pytania. Oni czasem zwyczajnie nie wiedzą, jak nam pomóc, jak o tym mówić, a my ich odcinamy, nie chcemy ruszać tematu. A przecież wystarczy dać im wskazówkę, że potrzebujemy ich obecności […]. Nie korzystamy z tego, że drugi człowiek jest obok.

I znów zostajemy sami.

– I znów zostajemy sami. A to jest wtórnie patologizujący proces. Bo wydaje nam się, że my mamy takie przeżycia, jesteśmy w nich sami i nikt, kto tego nie przeżył, nas nie zrozumie. To tak nie jest. To prawda, nikt nie wejdzie w nasze buty i nikt nie przeżyje za nas naszej straty. Ale to nie znaczy, że nikt nas nie zrozumie. To nie znaczy, że nikt nie może nam udzielić wsparcia […]. Nie uciekajmy przed tym i pozwólmy sobie pomóc.

Rozmowa jest opublikowana w książce Marty Lau „On nigdy taki nie był”. Udostępniamy ją dzięki uprzejmości wydawnictwa Wielka Litera.

Marta Drażyńska — absolwentka psychologii i filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także Studium Psychoterapii w podejściu psychodynamicznym i Studium Umiejętności Pracy z Grupą w Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie oraz szkolenia psychoterapeutycznego w Intensywnej Krótkoterminowej Psychoterapii Psychodynamicznej z Josette ten Have-de Labije w Berlinie. Przygotowuje się do certyfikacji PTP. Doświadczenie zawodowe zdobywała w Poradni Zdrowia Psychicznego Centrum Ikar we Wrocławiu i na oddziale Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Psychicznego. Pracuje także jako trener i konsultant w organizacjach

Marta Lau — filolożka, specjalistka PR i marketingu, socjolożka. Pracuje dla organizacji pozarządowych i lokalnych społeczności. Przez osiem lat żyła w cieniu alzheimera i demencji – na które to choroby zapadali kolejno jej bliscy

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

29.04.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

The Hidden Benefit 
of Good Marriages – B2

The Hidden Benefit of Good Marriages – B2

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

6 maja, 2026
Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

6 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa

Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa

6 maja, 2026
Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost

Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Bliski Wschód. Marco Rubio ogłosił zakończenie operacji „Epicka Furia”

Bliski Wschód. Marco Rubio ogłosił zakończenie operacji „Epicka Furia”

6 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.