Czy żywe organizmy mogą przetrwać bez żadnej osłony w surowych warunkach otwartej przestrzeni kosmicznej? NASA zamierza to sprawdzić. Eksperymentami zajmie się astronauta Anil Menon, który właśnie przygotowuje się do ośmiomiesięcznej misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Dr Anil Menon, lekarz medycyny ratunkowej i pułkownik U.S. Space Force, poleci na stację w ramach misji Sojuz MS-29. Start zaplanowano na lipiec. Głównym zadaniem Menona będzie zbadanie wpływu długotrwałych lotów kosmicznych na organizm człowieka, jednak lekarz potwierdził także plany poszukiwania mikrobiologicznego życia podczas serii spacerów kosmicznych.

— Sprawdzamy, czy istnieje bakteria, która jest w stanie przetrwać na zewnętrznych ścianach stacji kosmicznej — powiedział Menon w rozmowie z „Newsweekiem”.

Celem eksperymentu jest ustalenie, czy organizmy mogą przetrwać bez żadnej osłony w surowych warunkach otwartej przestrzeni kosmicznej, wystawione na promieniowanie i ekstremalne wahania temperatur.

— Wcześniejsze raporty sugerują, że jest to możliwe. Nie byliśmy jednak pewni, czy próba nie została potencjalnie zanieczyszczona — powiedział Menon. — Dlatego teraz do tego wracamy. Tym razem zadbamy o jak największą kontrolę nad eksperymentem. To będzie bardzo ciekawe badanie.

Menon dodał, że wyniki tych badań zamierza ogłosić publicznie, szczególnie po decyzji amerykańskiego rządu o odtajnieniu informacji dotyczących rzekomych obserwacji UFO.

— Skoro to już jest odtajnione, jeżeli spotkałbym obcych, mógłbym wam o tym powiedzieć — stwierdził. — Na pewno dam znać, jeśli będę miał jakąkolwiek styczność z istotami pozaziemskimi. Daję wam moje słowo. Ale nie był to mój początkowy cel.

Głównym zadaniem Menona po dotarciu na ISS będzie badanie wpływu podróży kosmicznych i środowiska o niskiej grawitacji na ludzki organizm.

— Najbardziej ekscytuje mnie sama możliwość przebywania w kosmosie i doświadczania zmian, jakie zachodzą w ludzkim ciele — powiedział. — Przez większość życia zajmowałem się studiowaniem medycyny i chorób. Potem wyspecjalizowałem się w medycynie kosmicznej. To naprawdę wyjątkowa okazja, by na własne oczy zobaczyć, jak to wszystko się dzieje. To tak, jakby lekarz sam stał się pacjentem. Zazwyczaj nie chce się być w takiej sytuacji, jednak w tak wyjątkowych przypadkach naprawdę warto, bo można się dzięki temu wiele nauczyć.

Te badania będą kluczowe w kontekście planów załogowych podróży na Marsa, a nawet możliwości zamieszkania tej planety przez człowieka.

— To właśnie dlatego mamy stację kosmiczną: żeby poznać te wyzwania, opracować środki zaradcze i sprawić, że to stanie się możliwe — powiedział Menon. — Wiemy już, że miesiąc spędzony w kosmosie doprowadza do utraty ok. 3 proc. masy kostnej. Wyobraźcie sobie, jak to kumuluje się z upływem czasu. Do złamań może dojść nawet przy drobnej stłuczce.

— Ale odkryliśmy, że można temu zapobiec, wykonując odpowiednie ćwiczenia na stacji kosmicznej, która jest świetnym przystankiem na drodze do dalszych podróży. Na pokładzie mamy specjalny sprzęt do ćwiczeń oporowych. Na Marsie będzie nieco inaczej, ponieważ grawitacja tam działa, lecz jest słabsza. Zamiast podnosić 45 kg, można będzie podnieść 135 i uzyskać ten sam efekt. Na stacji jest to niemożliwe. Myślę, że na Marsie jest więcej możliwości, by uzyskać ziemskopodobny nacisk i wpływ grawitacji, co będzie korzystnie działać na organizm. Ludzie są naprawdę niesamowicie odporni.

Menon przyznał, że życie na Marsie wiąże się także z innymi wyzwaniami, takimi jak obecność toksycznych substancji, np. perchloranów.

— Dlatego teraz wykorzystujemy Ziemię i bazę księżycową jako platformę do testowania tych rozwiązań i otwieramy sobie jeszcze więcej drzwi — dodał.

Zapytany o osobiste wyzwania związane z misją, Menon wskazał, że najbardziej będzie mu brakować bliskich.

— Moja żona i dzieci… Będę za nimi bardzo tęsknić. Na szczęście będziemy mieć możliwość wideorozmów.

Menon to amerykański lekarz, inżynier, wojskowy oraz astronauta NASA, mający doświadczenie w medycynie, inżynierii lotniczej i załogowych lotach kosmicznych. Urodził się i wychował w Minneapolis jako syn imigrantów pochodzących z Indii i Ukrainy. Wykształcenie w neurobiologii zdobył na Harvardzie, a dyplom lekarza oraz tytuł magistra inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie Stanforda.

Zanim został astronautą, Menon zdobył uznanie jako specjalista medycyny lotniczej. Pracował jako chirurg lotniczy w NASA, wspierając astronautów podczas ich pracy na ISS. Był także pierwszym chirurgiem lotniczym w firmie SpaceX i odegrał kluczową rolę w przygotowaniach astronautów do pierwszych załogowych misji tej firmy, w tym historycznego lotu Demo-2, który przywrócił starty załogowe z terytorium Stanów Zjednoczonych.

Menon służył także w amerykańskim wojsku jako chirurg lotniczy, a obecnie jest pułkownikiem United States Space Force. Brał też udział w misjach humanitarnych, niosąc pomoc medyczną m.in. po trzęsieniu ziemi na Haiti w 2010 r. oraz w Nepalu w 2015 r. W 2021 r. został wybrany do grupy astronautów NASA, a szkolenie ukończył w 2024 r. Od 2026 r. jest przypisany do swojej pierwszej misji kosmicznej jako inżynier pokładowy Ekspedycji 75 na ISS. Na stację ma polecieć w ramach misji Sojuz MS-29 razem z rosyjskimi kosmonautami Piotrem Dubrowem i Anną Kikiną.

Start Sojuz MS-29 zaplanowano z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie na 14 lipca. Po dotarciu na ISS załoga spędzi na orbicie ok. ośmiu miesięcy, prowadząc badania naukowe i testując nowe technologie. Podczas misji Menon weźmie udział w eksperymentach dotyczących zdrowia ludzi w kosmosie, m.in. badając przepływ krwi, strukturę żył i skład krwi w warunkach mikrograwitacji. Będzie także testował metody produkcji płynów dożylnych z zasobów wodnych stacji. Badania te mogą wesprzeć przyszłe długotrwałe misje zarówno na Księżyc, jak i na Marsa.

Ta wyprawa jest dla Menona szczególnie istotna. Oznacza przejście z roli lekarza wspierającego misje z Ziemi i eksperta medycyny kosmicznej do roli członka załogi, który sam zamieszka i będzie pracował na pokładzie ISS. Po latach przygotowywania innych, Menon sam stanie się astronautą.

Głównym celem misji Sojuz MS-29 jest wykorzystanie stacji kosmicznej jako kluczowego przystanku na drodze do kolejnych wielkich kroków ludzkości — wypraw na Księżyc i Marsa. Najważniejszym elementem badań będzie analiza, jak mikrograwitacja osłabia ludzki organizm. Astronauci na ISS przeciwdziałają temu, korzystając ze specjalistycznego sprzętu do ćwiczeń oporowych.

„Newsweek” zapytał także Menona o plany Elona Muska dotyczące transportowania ludzi między miastami za pomocą rakiet. Jak stwierdził lekarz, „skuteczność wielu technologii wciąż musi zostać udowodniona”.

— Nie wątpię, że Elon i SpaceX są w stanie tego dokonać. Pokazali już, że potrafią robić znacznie trudniejsze rzeczy, ale sama droga do tego celu to proces, podczas którego rozwiązujemy kolejne wyzwania — powiedział. — Podobnie jak podczas przygotowań do lotu na Marsa mierzymy się z problemami zdrowotnymi, tak przy międzykontynentalnych podróżach rakietowych mierzymy się z problemami technologicznymi, dla których szukamy rozwiązań.

— Pomyślmy choćby o wykorzystywaniu energii — dodał. — Udało nam się opracować czystsze jej źródła. Potrafimy przekształcać istniejące od setek lat systemy tak, by były bardziej zrównoważone i przyjazne środowisku. Wierzę, że wszystkie te procesy będą postępować naprzód. Trzeba tylko działać rozważnie. Jestem przekonany, że to będzie część tego procesu.

Misja Sojuz MS-29 odbywa się w momencie wzmożonego zainteresowania tym, co znajduje się poza naszą atmosferą, dodatkowo wzmocnionego przez niedawną decyzję amerykańskiego rządu o upublicznieniu informacji dotyczących wielu przypadków tzw. Unidentified Anomalous Phenomena (UAP) — znanych wcześniej jako UFO.

W 2026 r. amerykańskie władze rozpoczęły publikację dotychczas tajnych materiałów dotyczących UAP, w tym wojskowych raportów, nagrań wideo i audio, zdjęć, zeznań świadków oraz dokumentów śledczych pochodzących m.in. z Departamentu Obrony, NASA, FBI i agencji wywiadowczych. Działania te są częścią szeroko zakrojonej polityki transparentności i mają udostępnić historyczne materiały UAP opinii publicznej.

Dokumenty te opisują szeroką gamę obserwacji zgłaszanych przez wojskowych, pilotów, astronautów, funkcjonariuszy służb i cywilów. Wśród nich znajdują się relacje o obiektach określanych jako dyski, kule, „orby” czy światła, wykazujące nietypowe cechy. W ujawnionych materiałach znalazły się także niepublikowane wcześniej nagrania z czujników wojskowych oraz raporty sięgające kilku dekad wstecz.

Mimo zainteresowania wzbudzonego ujawnieniem tych dokumentów ani Pentagon, ani NASA nie stwierdziły, by stanowiły one niezaprzeczalne dowody na istnienie statków kosmicznych czy technologii pozaziemskiej. Z powodu ograniczonej ilości danych wiele przypadków pozostaje niewyjaśnionych, jednak „niewyjaśnione” nie zawsze oznacza „pozaziemskie”.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version