Choć prezes PiS Jarosław Kaczyński wiele razy żądał zamrożenia działalności stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, to organizuje ono wydarzenie na tysiąc osób. Roboczo nazywane jest festiwalem „Rozwój Plus plus Wy”, a dyskusje mają się odbywać przy grillu.
— Rubikon został już przekroczony. Nie możemy się wycofać z rozwijania stowarzyszenia — mówi człowiek z otoczenia byłego premiera.
Z otoczenia Morawieckiego słyszymy też: — Nikogo nie prosiliśmy o pozwolenie. Po co mielibyśmy prosić Jarosława Kaczyńskiego?
Kolejny głos: — Skończył się czas, gdy, jak rozmawialiśmy o stowarzyszeniu, to mówiliśmy „a co prezes pomyśli?”.
A czy prezes PiS wie o tej imprezie? — Skoro pan już wie, to prezes też już na pewno wie — słyszymy. Jednak zaproszenie, jak mówią w Rozwoju Plus, nie zostało wysłane do Kaczyńskiego.
W wiadomości rozsyłanej przez posłów związanych ze stowarzyszeniem Morawieckiego czytamy: „Drodzy Przyjaciele, 31 lipca w Warszawie chcemy pokazać siłę naszego środowiska. To będzie początek czegoś większego — spotkanie ludzi, którzy chcą działać, mają energię, pomysły i wiarę, że Polska może rozwijać się szybciej. Dlatego mam do Was ogromną prośbę. Do końca czerwca wpiszcie do formularza około 30 osób, które warto zaprosić na nasze wydarzenie. Bardzo zależy mi, aby wśród nich było minimum 10 młodych osób — studentów, młodych przedsiębiorców, samorządowców, społeczników i wszystkich tych, którzy chcą wziąć odpowiedzialność za przyszłość Polski. Każde zgłoszenie ma znaczenie. To od nas zależy, jak liczne, silne i różnorodne będzie to wydarzenie. Pokażmy, że potrafimy nie tylko mówić o zmianach, ale także gromadzić wokół nich ludzi. Do dzieła! Zbudujmy razem wydarzenie, o którym będzie głośno w całej Polsce”.
Do wiadomości dodano formularz rejestracyjny.
„Kaczyński ani Sasin nas nie wystraszyli”
— Chcemy pokazać, że się nie boimy, Jarosław Kaczyński ani Jacek Sasin, który też ma swoje stowarzyszenie, nas nie wystraszyli. Przeciwnie — będziemy aktywni — mówi polityk z obozu Morawieckiego.
Inny dodaje: — Spokojnie, nikt nie będzie namawiał do składania legitymacji partyjnych PiS, ale oczywiście złe języki powiedzą, że to działanie na szkodę PiS.
Decyzja o zorganizowaniu kampusu zapadła w zeszłym tygodniu. Sprawa się już toczy, trwa rekrutacja uczestników. W stowarzyszeniu jest 40 parlamentarzystów, więc jeśli każdy znajdzie 20-30 uczestników, to wydarzenie zgromadzi ok. 1000 osób. Skala może być więc mniejsza niż na Campusie Polska Przyszłości, który był kilka razy organizowany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Porównanie z tamtym wydarzeniem nasuwa się samo.
— Ten festiwal to nie będzie dyskusja jednego nurtu PiS-u z PiS-em. Formuła będzie szersza, ma przebijać PiS-owską bańkę — mówi osoba z otoczenia byłego premiera.
Ma być luźno. — Kiełbaska. Panele. Rozrywka — mówi nam jeden z działaczy stowarzyszenia.
Wydarzenie miało się odbyć w Teatrze Mała Warszawa, czyli tam, gdzie swój wieczór wyborczy po drugiej turze zorganizował Karol Nawrocki, ale organizatorzy szukają jednak innej lokalizacji.
— Morawiecki na wewnętrznych spotkaniach zawsze powtarza, że nie zrezygnuje ze stowarzyszenia — słyszymy.
„Witalna organizacja”
Polityczny festiwal w środku wakacji ma pokazać, że Rozwój Plus to witalna organizacja i wciąż się rozwija, a nie jest zamrożona.
W środowisku PiS istnieje bogactwo stowarzyszeń i forów. Oprócz Rozwoju Plus Morawieckiego jest też Po Pierwsze Polska Jacka Sasina, a Marek Suski chce stworzyć stowarzyszenie „zakonu PC”. Marcin Ociepa ma OdNowę, a Bartłomiej Wróblewski Forum Konserwatywne PiS (wspierające Przemysława Czarnka).
Wróblewski organizuje 4 lipca — z udziałem Czarnka — spotkanie Forum. W obozie Morawieckiego nie uszło to uwadze. — Wróblewski coś organizuje, dlaczego my byśmy mieli nic nie robić? — pytają retorycznie w Rozwoju Plus.
Stowarzyszenie Morawieckiego chce stać się tak mocne w obozie PiS, aby wywalczyć miejsca dla wszystkich posłów, którzy poszli za byłym premierem. Wciąż rozszerza swoją działalność. Morawiecki jest w trasie, stowarzyszenie przyjmuje kolejnych członków i rozszerza sieć sympatyków.

