-
Daria Bojarska, była tłumaczka Władimira Putina objęta zakazem wjazdu do Polski, została wysłana przez Zgromadzenie Parlamentarne OBWE na misję obserwacji wyborów na Węgrzech.
-
Szef ZP OBWE Roberto Montella osobiście zdecydował o zaangażowaniu Bojarskiej, pomimo obaw zgłaszanych przez Martę Pardavi i informacji o jej powiązaniach z Kremlem.
-
Portal VSquare podał, że Bojarska odwiedzała Rosję po inwazji na Ukrainę i utrzymuje adres w Moskwie, a jej obecność wzbudziła kontrowersje w kontekście zbliżających się wyborów na Węgrzech.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zgromadzenie Parlamentarne Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wysyła na misję obserwacji wyborów na Węgrzech Darię Bojarską – byłą tłumaczkę rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, objętą zakazem wjazdu do Polski – poinformował na portalu VSquare dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi.
Sekretarz generalny ZP OBWE Roberto Montella, cytowany w czwartek przez VSquare, bronił zaangażowania byłej tłumaczki Putina w misję na Węgrzech, pisząc do Marty Pardavi, współprzewodniczącej Węgierskiego Komitetu Helsińskiego, że decyzja została podjęta przez niego osobiście i kobieta cieszy się jego zaufaniem.
Daria Bojarska w OBWE. W przeszłości była tłumaczką Putina
Pardavi, która udostępniła portalowi swoją korespondencję z Montellą, zażądała natychmiastowego odwołania Bojarskiej, ostrzegając, że jej obecność może negatywnie wpłynąć na węgierskich dzałaczy społeczeństwa obywatelskiego, dziennikarzy i opozycjonistów. Jak zaznaczyła, obecność Bojarskiej może uniemożliwić tym osobom swobodną rozmowę z międzynarodowymi obserwatorami.
„Liczne europejskie źródła bezpieczeństwa narodowego poinformowały, że wszyscy tłumacze Putina są dokładnie sprawdzani przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i tylko najbardziej lojalni mogą tłumaczyć dla prezydenta Rosji.
Bojarska albo współpracuje z rosyjskim wywiadem, albo werbuje agentów, biorąc pod uwagę zarówno jej poprzednią rolę, jak i obecne stanowisko w kluczowej instytucji międzynarodowej. Osoby, które spotykają ją podczas misji na Węgrzech, są poważnie narażone na znalezienie się na radarze rosyjskich służb wywiadowczych” – powiedziało VSquare jedno ze źródeł.
Portal przypomniał, że chociaż OBWE zapewniała, że wszyscy jej pracownicy sprzeciwiają się rosyjskiej agresji na Ukrainę, Bojarska często odwiedzała Rosję już po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, utrzymuje adres w Moskwie, a wielu z jej krewnych pracuje dla rosyjskich instytucji państwowych lub organizacji powiązanych z państwem.
Była tłumaczka Putina w OBWE na Węgrzech. Jest objęta polskimi sankcjami
Bojarska często towarzyszyła Putinowi i szefowi dyplomacji Siergiejowi Ławrowowi w ich podróżach zagranicznych. Tłumaczyła m.in. podczas rozmów przywódcy Rosji z amerykańskimi prezydentamiDonaldem Trumpem i Barackiem Obamą czy też na spotkaniu Ławrowa z byłym doradcą Trumpa Johnem Boltonem.
W 2022 r. minister spraw wewnętrznych i administracji RP Mariusz Kamiński umieścił ją na liście cudzoziemców, których pobyt na terytorium Polski jest niepożądany. Decyzję podjęto w momencie, gdy Bojarska pracowała już w OBWE, powołując się na jej związki z Kremlem i zagrożenie dla bezpieczeństwa RP.
Wcześniej w marcu tego roku Panyi powiadomił, że powiązana z Kremlem sieć trolli Matrioszka włączyła się w kampanię przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, promując m.in. fałszywe antyukraińskie treści, wpisujące się w narrację premiera Węgier Viktora Orbana i jego rządu.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA prowadzi z Fideszem premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W lutowym sondażu firmy Median partia Magyara uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.
-
Orban prowadzi kampanię wyborczą. Media: Pomagają mu rosyjskie boty
-
Orban opublikował dziwne nagranie. „Ukraińcy grożą mojej rodzinie”


