-
Donald Trump wysyła sygnały sugerujące dystans wobec NATO, co budzi niepokój wśród członków Sojuszu.
-
Jego wypowiedzi dotyczące rosyjskich dronów nad Polską zostały odebrane jako niejasne i sarkastyczne przez francuską prasę.
-
Pentagon rozważa ograniczenie wsparcia dla krajów bałtyckich, a jednocześnie prowadzone są rozmowy o obecności wojsk USA w Polsce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Le Figaro” przypomina komentarz Donalda Trumpa po wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną, w którym to prezydenta USA zastanawiał się, o co w tym wszystkim chodzi. Komentarz ten dziennik uważa za „oderwany i sarkastyczny”, przy czym – jak dodaje – wtargnięcie dronów było „pierwszą bezpośrednią agresją przeciwko terytorium państwa członkowskiego NATO”.
Cytując następną wypowiedź Trumpa, iż wtargnięcie dronów mogło być „błędem”, dziennik interpretuje ją jako „usprawiedliwianie zachowania Rosji”. Zwraca uwagę, że amerykański prezydent następnie „wysłał publiczne ultimatum”, lecz w stronę swoich sojuszników, a dotyczyło ono kupowania ropy rosyjskiej.
Trzy miesiące po szczycie NATO „Donald Trump znów wysyła sprzeczne sygnały. Stawiając sojusznikom z NATO nowe warunki (dla amerykańskich) sankcji wobec Rosji, które zapowiada regularnie, ale nigdy ich nie wprowadza, stwarza wrażenie, że dystansuje się od Sojuszu. Zamiast szumnego wyjścia z NATO, czego jego doradcy obawiali się podczas jego pierwszej kadencji – decyzje idą w kierunku oddalania się Stanów Zjednoczonych po cichu i krok po kroku” – ocenia „Le Figaro”.
Francuska prasa o słowach Trumpa. Przypomniano rozmowę z Nawrockim
Jak dodaje gazeta, towarzyszą temu „niekiedy uspokajające deklaracje”, które – zdaniem dziennika – zwiększają dezorientację. W tym kontekście „Le Figaro” wymienia rozmowę Trumpa z polskim prezydentem Karolem Nawrockim o możliwości rozmieszczenia większej liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce. Dziennik zaznacza, że Trump nie wyjaśnił przy tym, czy poczynione zostaną wzmocnienia w innych krajach europejskich.
Gazeta zwraca też uwagę, że w tym samym czasie pojawiły się doniesienia, że Pentagon przewiduje redukcję wsparcia w ramach Sekcji 333 – programu szkolenia i dozbrajania armii państw sojuszniczych, głównie krajów bałtyckich. Do uspokojenia państw bałtyckich „nie przyczyniła się” także obecność obserwatorów amerykańskich na ćwiczeniach Zapad 2025 na Białorusi – dodaje dziennik.
Donald Trump o rosyjskich dronach nad Polską. „Nie mogę skomentować”
Według „Le Figaro” obawa przed ewentualną decyzją Trumpa o wycofaniu się USA z NATO sprawiła, że w 2023 roku przyjęto prawo, które stanowi, że taka decyzja prezydenta USA musiałaby uzyskać zgodę Senatu (potrzebne byłby dwie trzecie głosów). Dziennik podkreśla przy tym, że odwołanie się do artykułu 5. NATO leży w gestii prezydenta USA.
Artykuł we francuskim dzienniku pojawia się kilka godzin po głośnym wywiadzie Donalda Trumpa w USA. Prezydent USA w rozmowie z Fox News odmówił oceny, czy rosyjskie drony wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną celowo.
– Wiesz, po prostu nie mogę skomentować, czy to była pomyłka, czy nie. Nie powinno ich tam być, bądźmy szczerzy. Ale podobno zostały wyłączone. Wiesz, dzisiaj można wyłączać drony. Świetnym sposobem ataku na drona jest wyłączenie go, a one spadają wszędzie – mówił republikanin.
W kontekście Ukrainy polityk przypomniał, że Stany oferują pomoc wywiadowczą, ale pomoc lotniczą dopiero po zakończeniu wojny w Ukrainie w ramach ew. gwarancji bezpieczeństwa. Tymi zajmuje się „Koalicja Chętnych”, której współprzewodzi Paryż.













