W skrócie
-
Drony meksykańskiego kartelu naruszyły przestrzeń powietrzną Stanów Zjednoczonych, a Pentagon podjął działania w celu ich neutralizacji.
-
Na czas akcji wstrzymano wszystkie loty z międzynarodowego portu El Paso w Teksasie, który graniczy z Meksykiem.
-
Relacje między sąsiednimi krajami są napięte. Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum wykluczyła interwencję wojskową USA po rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem.
W środę amerykańskie służby poinformowały o naruszeniu przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych przez drony. Nie sprecyzowano ich liczby.
Przekazano, że w sprawie działania podjął Pentagon, a bezzałogowce zostały zneutralizowane przez wojsko.
Początkowo nie podano, skąd nadleciały bezzałogowce. Później pojawił się nowy komunikat. Drony były pochodzenia meksykańskiego – przekazał sekretarz transportu USA.
– Nie ma żadnych informacji odnośnie użycia dronów na granicy – odparła meksykańska prezydent, pytana o incydent na pograniczu z USA.
Na czas trwania akcji wstrzymano wszystkie loty z międzynarodowego portu El Paso w Teksasie, który graniczy z Meksykiem.
Drony naruszyły przestrzeń powietrzną USA. Wstrzymano loty
Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) ostrzegała, że ze „szczególnych względów bezpieczeństwa” lotnisko może zawiesić działalność nawet na 10 dni.
Później przekazano jednak, że ograniczenia lotów zniesiono.
Agencja Reutera zwraca uwagę, że blokada lotów na amerykańskim lotnisku wydaje się bezprecedensowym ruchem. Do takiej sytuacji doszło po atakach z 11 września 2001 roku, kiedy wstrzymano wszystkie loty cywilne w Stanach Zjednoczonych na kilka dni.
Relacje Stanów Zjednoczonych z Meksykiem. „Interwencja wojskowa USA nie wchodzi w grę”
Na początku stycznia w wywiadzie dla telewizji Fox News prezydent Donald Trump stwierdził, że Meksykiem rządzą kartele. Następnie zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby atakować cele lądowe, aby z nimi walczyć. Podobną taktykę republikanin zastosował w przypadku Wenezueli.
– Interwencja wojskowa USA nie wchodzi w grę – oświadczyła wówczas prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum po rozmowie telefonicznej zDonaldem Trumpem. Polityk podkreśliła, że opowiada się za współpracą obu państw „bez podporządkowania”. – Kontynuujemy współpracę w ramach naszej suwerenności – dodała Sheinbaum.
Przypomnijmy, po udanej akcji pojmania Nicolasa Maduro w Wenezueli Trump zagroził kilku państwom regionu. Ostrzegł, że ich przywódców czeka podobny los, jeśli nie wykażą się większym zaangażowaniem w walce z gangami narkotykowymi, które zalewają USA.


