-
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło się do Stanów Zjednoczonych i Turcji o wyjaśnienia w związku z doniesieniami o planowanych dostawach broni do Ukrainy.
-
Według informacji przekazanych przez przedstawicielkę rosyjskiego MSZ, transfer śmiercionośnej broni obejmuje między innymi wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, pociski kasetowe oraz rakiety ATACMS.
-
W komunikacie podkreślono, że transfer uzbrojenia do Ukrainy ma być realizowany przy udziale firm z Turcji, Bułgarii i Stanów Zjednoczonych, a decyzja o reeksportcie wymagała notyfikacji do Kongresu USA.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O wezwaniu przez Moskwę USA i Turcji do wyjaśnień poinformowała rosyjska państwowa agencja TASS, powołując się na komunikat rzeczniczki resortu spraw zagranicznych. Ta oświadczyła, że nie jest za późno, aby oba kraje „rozważnie oceniły swoje plany”.
– Sądząc po dokumentach, opublikowanych niedawno przez Kongres USA, mówimy o imponującym arsenale, w tym broni ofensywnej – powiedziała przedstawicielka resortu.
– Mowa tu konkretnie o 12 wieloprowadnicowych wyrzutniach rakietowych i ponad 2500 niekierowanych pociskach kasetowych, 47 000 pociskach kasetowych kal. 203 mm oraz 70 rakietach operacyjno-taktycznych ATACMS – wymieniła Zacharowa, cytowana przez propagandową agencję. Jej zdaniem „okoliczności i warunki transferu śmiercionośnej broni na tak dużą skalę pozostają niezwykle kontrowersyjne„.
Wojna w Ukrainie. Rosja grzmi na wieść o dostawach broni dla Kijowa. „Wielowymiarowe szkody”
Zacharowa stwierdziła, że zaopatrzenie „junty” Wołodymyra Zełenskiego w nową broń „nie może mieć znaczącego wpływu na przebieg specjalnej operacji wojskowej zgodnie ze słusznym scenariuszem rosyjskim”, jednak „wielowymiarowe szkody, wynikające z takich dostaw, są nieuniknione„.
– Władze w Kijowie dążą nie tylko do spowodowania ofiar i zniszczeń, ale także do poważnego pogorszenia naszych stosunków dwustronnych z Waszyngtonem i Ankarą – oceniła Zacharowa w propagandowym komunikacie.
Przedstawicielka rosyjskiego MSZ przekonuje, że „próby stosowania retoryki pokojowej przy jednoczesnym dostarczaniu broni ukraińskim nazistom nieuchronnie podważają wzajemne zaufanie, zwłaszcza w świetle wielokrotnych zapewnień przedstawicieli Turcji, że unika 'śmiercionośnych’ dostaw do Kijowa”.
– Nie jest jasne, kto zainicjował reeksport, jak i kiedy ładunek śmiercionośny ma zostać przekazany odbiorcom w Kijowie. Wreszcie, co dokładnie motywowało strony umowy, władze USA i Turcji, do otwarcia kolejnej puszki Pandory, przedłużając agonię reżimu Bandery i pochłaniając jeszcze więcej ofiar – skwitowała przedstawicielka Kremla.
Komunikat Zachorowej wpisuje się w szerszą propagandową narrację Rosji, ukazującej Ukrainę i jej władze jako kraj reżimowy, odpowiedzialny za pełnoskalową wojnę.
Broń dla Kijowa. Ukraina czeka na potężną dostawę
Przedstawicielka Kremla zabrała głos niedługo po doniesieniach portalu militarnego, wedle którego Ukraina zamówiła w Turcji potężny zestaw uzbrojenia, który planuje wykorzystać przeciwko Rosji.
Transfer broni na terytorium Ukrainy ma być realizowany przy udziale firm z Turcji, Bułgarii i Stanów Zjednoczonych, a zgoda na reeksport uzbrojenia produkcji amerykańskiej wymagała powiadomienia Kongresu USA.
Departament Stanu Stanów Zjednoczonych zgłosił gotowość wydania zgody na transfer.
Źródło: TASS














