Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Jakie wydatki na adaptację mieszkania można odliczyć w PIT – Biznes Wprost

Jakie wydatki na adaptację mieszkania można odliczyć w PIT – Biznes Wprost

1 lutego, 2026
Wielki, skaczący kangur. Ćwierćtonowe olbrzymy były zwinniejsze niż sądzono

Wielki, skaczący kangur. Ćwierćtonowe olbrzymy były zwinniejsze niż sądzono

1 lutego, 2026
Turcja. Wypadek autokaru w Antalyi. Zginęło dziewięć osób, wielu rannych

Turcja. Wypadek autokaru w Antalyi. Zginęło dziewięć osób, wielu rannych

1 lutego, 2026
Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

1 lutego, 2026
Najlepiej zarabiający polscy pisarze, awantury w schroniskach i faworyci igrzysk. Co jeszcze w nowym „Wprost”? – Biznes Wprost

Najlepiej zarabiający polscy pisarze, awantury w schroniskach i faworyci igrzysk. Co jeszcze w nowym „Wprost”? – Biznes Wprost

1 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Jakie wydatki na adaptację mieszkania można odliczyć w PIT – Biznes Wprost
  • Wielki, skaczący kangur. Ćwierćtonowe olbrzymy były zwinniejsze niż sądzono
  • Turcja. Wypadek autokaru w Antalyi. Zginęło dziewięć osób, wielu rannych
  • Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”
  • Najlepiej zarabiający polscy pisarze, awantury w schroniskach i faworyci igrzysk. Co jeszcze w nowym „Wprost”? – Biznes Wprost
  • Nadal trwają poszukiwania dzikiego kota. „Alarm był na wyrost”
  • Tatry. Skomplikowana akcja ratunkowa. TOPR z apelem do podróżnych
  • Akta sprawy Jeffreya Epsteina. Keir Starmer chce procesu dla byłego księcia
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Doszedł do władzy dzięki Trumpowi, a teraz rzuca mu wyzwanie. „Bankowa gwiazda rocka”
Doszedł do władzy dzięki Trumpowi, a teraz rzuca mu wyzwanie. „Bankowa gwiazda rocka”
Aktualności

Doszedł do władzy dzięki Trumpowi, a teraz rzuca mu wyzwanie. „Bankowa gwiazda rocka”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości30 stycznia, 2026
Doszedł do władzy dzięki Trumpowi, a teraz rzuca mu wyzwanie. „Bankowa gwiazda rocka”

Gdyby nie Trump, Mark Carney być może nadal byłby bankierem. Dziś wyrasta na lidera nowej transatlantyckiej koalicji, tym razem bez USA — a nawet w opozycji do Ameryki.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Średnie mocarstwa muszą działać wspólnie, bo jeśli nie masz miejsca przy stole, lądujesz w menu — ostrzegał premier Kanady. Jego przemówienie nie było może porywające, ale, jak na przywódcę państwa na gościnnych występach w Davos, zaskakująco szczere. Tłumaczył, że międzynarodowy porządek oparty na zasadach już się skończył. Zresztą zawsze była to tyle idealistyczna, ile pełna hipokryzji fikcja: najsilniejsi zasad nie przestrzegali, gdy było to dla nich wygodne. Ale ten porządek pozwalał nie tylko tym największym, ale też trochę mniejszym czerpać korzyści z jego przewidywalności, otwartych rynków i gwarancji bezpieczeństwa.

— Codziennie uświadamiamy sobie, że żyjemy w epoce rywalizacji wielkich mocarstw. Że silni robią, co chcą, a słabi znoszą, co muszą — podsumował Mark Carney.

Nie powiedział, kto zniszczył ów porządek, ale żaden ze słuchaczy raczej nie miał wątpliwości: prezydent USA, który od roku nakładała na sojuszników cła, krytykował Europę za jej rzekomą cywilizacyjną zapaść i ogłosił półkulę zachodnią własną strefą wpływów. Następnego dnia Donald Trump oświadczył, że jednak nie użyje siły, by zająć Grenlandię. Ale nie wiadomo, czy za tydzień, miesiąc lub pół roku do pomysłu nie wróci.

Gdyby nie Trump, Mark Carney pewnie nadal byłby bankierem, ewentualnie liderem opozycji w kanadyjskim parlamencie. Dziś wyrasta na lidera nowej transatlantyckiej koalicji, tym razem bez USA — a nawet w opozycji do Ameryki.

Przepustką był lód

Mark Carney urodził się w 1965 r. w Fort Smith, miasteczku w Terytoriach Północno-Zachodnich, prowincji zamieszkanej głównie przez ludność rdzenną. Ojciec przyszłego premiera był dyrektorem katolickiej szkoły, jednej z tych, których misją było „ucywilizowanie” owej ludności. Cztery dekady później premier Stephen Harper przeprosi za systemowe krzywdy, których doznali uczniowie tych szkół. A w kampanii Carney będzie odcinał się od wypowiedzi ojca, któremu się wyrwało, że uczył „kulturowo opóźnione” dzieci.

W 1971 r. rodzina Carneyów przeprowadziła się do Edmonton, stolicy prowincji Alberta. Nastoletni Mark był zdeklarowanym liberałem, co go wyróżniało w konserwatywnej Albercie.

W liceum grał w hokeja i to sportowe stypendium umożliwiło mu studia na Harvardzie. Miał studiować anglistykę i matematykę, ale po wykładzie Johna Kennetha Galbraitha — doradcy czterech prezydentów USA, zwolennika państwowego interwencjonizmu i kapitalizmu mocno regulowanego w interesie słabszych — zdecydował się na ekonomię.

Harvard mógł onieśmielać chłopaka z dwutysięcznego miasteczka niedaleko koła podbiegunowego, który dorabiał do stypendium myciem naczyń w studenckiej kafeterii. Ale Carney potrafił się odnaleźć wśród dzieci milionerów tak dobrze, że zaproszono go do elitarnego A.D. Club. Już wtedy — podobno — wróżono mu polityczną karierę.

Harvard poprawił Oksfordem, gdzie zrobił doktorat z ekonomii i poznał żonę, również ekonomistkę Dianę Fox. Na lodowisku — ona grała w hokeja w uniwersyteckiej drużynie kobiecej. Podobno na pierwszej randce Carney zapowiedział, że zamierza wrócić do Kanady i pracować dla rządu.

Człowiek od kryzysów

Zaczął jednak od sektora prywatnego, konkretnie od Goldman Sachs, drugiego największego banku inwestycyjnego na świecie. Zaliczył biura w Tokio, Bostonie, Londynie, Nowym Jorku i Toronto, na coraz wyższych i lepiej płatnych stanowiskach. Przyszły premier powinien jednak mieć w CV doświadczenie w służbie publicznej, więc w 2003 r. Carney przeszedł do Banku Kanady. Pięć lat później został najmłodszym w historii prezesem tej instytucji.

A zaraz potem wybuchł największy kryzys finansowy od lat 30. ubiegłego wieku. Banki — w tym były pracodawca Carneya, Goldman Sachs — trochę zbyt chętnie udzielały bowiem ryzykownych kredytów hipotecznych osobom o słabej lub żadnej zdolności kredytowej, a gdy bańka na rynku nieruchomości pękła, globalne finanse posypały się jak kostki domina. Carney właśnie wtedy wyrobił sobie markę „człowieka od kryzysów”: obciął stopy procentowe, utrzymał je na niskim poziomie i skutecznie zapewnił rynki, że sytuacja jest pod kontrolą. Kanada na pewno ucierpiała na kryzysie mniej niż jej południowy sąsiad.

***

W 2012 r. kanadyjscy liberałowie byli w rozsypce. Konserwatyści rządzili od sześciu lat i nie zanosiło się, żeby w kolejnych wyborach miało się to zmienić. Partia liberalna potrzebowała nowego lidera. Carney byłby chętny, ale ubiegł go Justin Trudeau: młodszy, przystojniejszy, do tego z nazwiskiem, które w kanadyjskiej polityce wciąż wiele znaczyło. Carney realistycznie ocenił swoje szanse i zapytany, czy zawalczy o przywództwo liberałów, rzucił: „A może zostanę cyrkowym klaunem”.

Trudeau wybory wygrał, i partyjne, i krajowe, a Carney wyjechał do Londynu. W 2013 r. jako pierwszy obcokrajowiec został szefem Banku Anglii. Media nazywały go „bankową gwiazdą rocka” i porównywały do George’a Clooneya. Magazyn „Time” napisał: „Bankierzy centralni rzadko są młodzi, przystojni i czarujący, ale Carney jest — i jest niesamowicie inteligentny”.

Byli i obecni podwładni dodawali, zazwyczaj anonimowo, że Carney jest szefem wymagającym, nie znosi niekompetencji i wodolejstwa, nie waha się dawać wyraz swojemu niezadowoleniu. Temperament ma cokolwiek wybuchowy, a jest tak pewny siebie, że mógłby obdzielić tą pewnością kilka osób. Znajomi zapewniali, że potrafi być czarujący i zabawny, ale nie ma cierpliwości do ludzi, którzy nie spełniają jego standardów. I że władza kręci go bardziej niż pieniądze.

Jako szef Banku Anglii ponownie musiał sterować finansami kraju na wzburzonych wodach: w 2016 r. Brytyjczycy w referendum zdecydowali, że wychodzą z UE. Carney uważał, że brexit to błąd i ostrzegał przed skutkami dla gospodarki. Jednak dzień po referendum zapewnił, że funt pozostanie silny, a instytucje finansowe stabilne.

Odszedł z Banku Anglii w 2020 r. Jako specjalny wysłannik ONZ ds. klimatu i finansów promował inwestycje w zrównoważony rozwój i ostrzegał polityków oraz rynki przed zgubną krótkowzrocznością w kwestii katastrofy klimatycznej. Napisał, podobno sam, cegłę zatytułowaną „Value(s). An Economist’s Guide to Everything that Matters” – „Wartość(i). Przewodnik ekonomisty po wszystkim, co ma znaczenie”.

I czekał na swoją szansę w polityce.

Największy szczęściarz w historii kanadyjskiej polityki

Nadeszła w 2024 r. Niezadowoleni z rosnących kosztów życia i zwiększenia imigracyjnych kwot Kanadyjczycy mieli już dość liberałów: w grudniu sondaże dawały im 16 proc. poparcia. Na początku stycznia Trudeau zrezygnował z funkcji szefa rządu i partii. Lider konserwatystów Pierre Poilievre — przeciwnik ekologicznych regulacji i rozhulanej imigracji — zapewne już wybierał kolor firanek w gabinecie premiera: miał nad liberałami 25 pkt proc. przewagi.

I wtedy do gry wkroczył Donald Trump: tuż po przeprowadzce do Białego Domu wlepił Kanadzie 25-procentowe cła i oświadczył, że powinna zostać 51. stanem USA. Kanadyjczycy odpowiedzieli przypływem patriotyzmu i narodowej dumy: przestali kupować amerykańskie produkty, anulowali rezerwacje w amerykańskich hotelach i zagłuszali buczeniem amerykański hymn podczas meczów hokejowych. A przewaga zwanego „klonem Trumpa” Poilievre’a topniała jak śnieg na wiosennym słońcu.

Carney w cuglach wygrał wybory na lidera liberałów. Owszem, był uosobieniem niezbyt charyzmatycznego technokraty i globalisty, ale te cechy nagle okazały się atrakcyjne. W obliczu amerykańskiego chaosu i agresywnych deklaracji Trumpa bankier Carney, emanujący pewnością siebie, budził zaufanie. Były premier prowincji Quebec Jean Charest nazwał go „największym piep*** szczęściarzem w kanadyjskiej polityce”.

Jako lider liberałów Carney został premierem, ale tylko na 37 dni: musiał potwierdzić swój mandat w wyborach powszechnych. Na wiecach powtarzał, że jest specem od sytuacji kryzowych, a Kanada właśnie stanęła przed „największym kryzysem naszego pokolenia”. Zaostrzył retorykę wobec sąsiada: przekonywał, że Ottawa nie musi godzić się na wszystko, czego USA zażądają. „Prezydent Trump pewnie uważa, że Kanada ulegnie. Ale my nie damy się zastraszyć tyranowi (bully). Jesteśmy zjednoczeni i podejmiemy działania odwetowe” — mówił dziennikarzom. Hasłem kampanii Carneya zostało „elbows up” — hokejowa taktyka obrony przez unoszenie łokci, na które wpadają rywale.

W kwietniu liberałowie wygrali wybory i stworzyli rząd mniejszościowy. Lider konserwatystów nie dostał się do parlamentu.

Pragmatyk

Pierwsze spotkanie premiera Kanady z prezydentem USA w Białym Domu skończyło się uznaniem wzajemnych różnic. Pytany, czy wciąż chce aneksji Kanady, Trump stwierdził, że owszem, ale „do tanga trzeba dwojga”. Carney zapewnił, że Kanada nigdy nie będzie na sprzedaż. „Nigdy nie mów nigdy” — odciął się Trump. Ale wojna handlowa straciła nieco impet: USA wycofały się z większości ceł, a Kanada odpowiedziała tym samym.

Ale nie było powrotu do bliskiej współpracy i wzajemnego zaufania. Przez dziewięć miesięcy u władzy Carney starał się zwiększyć niezależność swojego kraju od potężnego sąsiada — który kupuje prawie trzy czwarte kanadyjskiego eksportu — i zwiększyć konkurencyjność. Były ambasador odnawialnej energii ściął więc podatek od emisji dwutlenku węgla i nie wykluczył nowych rurociągów. Premier był też pragmatyczny w polityce zagranicznej, nawiązując rozmowy handlowe z Indiami i Chinami. W styczniu Carney ogłosił, że obniża zaporowe cła na chińskie samochody elektryczne, a Chiny robią to samo dla kanadyjskiego oleju rzepakowego.

Kilka dni później w Davos premier Kanady przedstawił uzasadnienie tej elastyczności.

Czas skończyć z nostalgią

Globalna integracja ma sens tylko wtedy, gdy najsilniejszy sojusznik jest przewidywalny i gra po tej samej stronie, co słabsi partnerzy. Gdy jednak hegemon zaczyna postrzegać stosunki międzynarodowe jako grę o sumie zerowej, a integrację gospodarczą wykorzystywać jako broń, kraje średniej wielkości muszą poszukać innych rozwiązań. Jednym z nich jest większa samowystarczalność — energetyczna, surowcowa, żywnościowa, finansowa, militarna. „Suwerenność, która kiedyś opierała się na zasadach, dziś będzie wynikać ze zdolności do wytrzymania nacisku — ocenił Carney. Jego zdaniem średnie państwa powinny wcielić w życie zasadę „realizmu opartego na wartościach”. A biorąc pod uwagę niedawny zwrot Kanady w kierunku Chin i Indii, ze wskazaniem raczej na realizm. „Aktywnie mierzymy się ze światem takim, jaki jest, zamiast czekać na świat, jakim chcielibyśmy, żeby był” — zachęcał premier Kanady. Zamiast czekać na koniec kadencji Trumpa i liczyć, że jego następca przywróci transatlantycki sojusz, Carney radzi budować „skuteczne koalicje, w pojedynczych kwestiach, z partnerami, którzy podzielają wystarczająco dużo punktów, by wspólnie działać”. Kraje średniej wielkości mają bowiem dziś tylko taki wybór: albo podporządkują się mocarstwom, albo połączą siły.

„Stary porządek nie wróci i nie powinniśmy za nim płakać. Nostalgia nie jest strategią. Ale możemy zbudować coś lepszego, silniejszego i bardziej sprawiedliwego” — obiecał.

Donald Trump w odpowiedzi oskarżył Carneya o niewdzięczność, odwołał zaproszenie do założonej przez siebie Rady Pokoju i zapowiedział, że nałoży 100-procentowe cła na kanadyjskie towary, jeśli Ottawa podpisze umowę handlową z Pekinem.

Premier Kanady będzie miał bardzo szybko okazję do przetestowania, jak jego apele o dywersyfikację i strategiczny sojusz średniaków sprawdzają się w praktyce.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

Spośród morza książek kryminalnych wybraliśmy najlepsze. Co warto czytać w zimowe wieczory?

Spośród morza książek kryminalnych wybraliśmy najlepsze. Co warto czytać w zimowe wieczory?

Przed wojną miał wizerunek pieszczocha III Rzeszy. 60 lat potem pomniki stawiały mu zjednoczone Niemcy

Przed wojną miał wizerunek pieszczocha III Rzeszy. 60 lat potem pomniki stawiały mu zjednoczone Niemcy

Ile politycy płacą za poparcie Kościoła? „Z tą ziemią ładnie żeśmy wykombinowali, nie?”

Ile politycy płacą za poparcie Kościoła? „Z tą ziemią ładnie żeśmy wykombinowali, nie?”

Braun chciał pokazać inną twarz Korony. Nie wszystko dało się ukryć [OPINIA]

Braun chciał pokazać inną twarz Korony. Nie wszystko dało się ukryć [OPINIA]

„Widzenie dziecka jest trudne, kiedy patrzymy na nie z góry”

„Widzenie dziecka jest trudne, kiedy patrzymy na nie z góry”

„Jarkowi podobają się moje rysunki”. Nazywa się „bratem” Kaczyńskiego, to u niego zamieszkał prezes

„Jarkowi podobają się moje rysunki”. Nazywa się „bratem” Kaczyńskiego, to u niego zamieszkał prezes

„Gdyby nie KGB, ZSRR nie przegrałby z Amerykanami”. Jak zimna wojna przeniosła się na lód

„Gdyby nie KGB, ZSRR nie przegrałby z Amerykanami”. Jak zimna wojna przeniosła się na lód

Handel dyplomami, korupcja i pranie pieniędzy. Tak działa akademicka ośmiornica

Handel dyplomami, korupcja i pranie pieniędzy. Tak działa akademicka ośmiornica

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wielki, skaczący kangur. Ćwierćtonowe olbrzymy były zwinniejsze niż sądzono

Wielki, skaczący kangur. Ćwierćtonowe olbrzymy były zwinniejsze niż sądzono

1 lutego, 2026
Turcja. Wypadek autokaru w Antalyi. Zginęło dziewięć osób, wielu rannych

Turcja. Wypadek autokaru w Antalyi. Zginęło dziewięć osób, wielu rannych

1 lutego, 2026
Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

Miłosz surowo do Szymborskiej: „Wisława, czy ty w ogóle coś czytasz?”

1 lutego, 2026
Najlepiej zarabiający polscy pisarze, awantury w schroniskach i faworyci igrzysk. Co jeszcze w nowym „Wprost”? – Biznes Wprost

Najlepiej zarabiający polscy pisarze, awantury w schroniskach i faworyci igrzysk. Co jeszcze w nowym „Wprost”? – Biznes Wprost

1 lutego, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nadal trwają poszukiwania dzikiego kota. „Alarm był na wyrost”

Nadal trwają poszukiwania dzikiego kota. „Alarm był na wyrost”

1 lutego, 2026
Tatry. Skomplikowana akcja ratunkowa. TOPR z apelem do podróżnych

Tatry. Skomplikowana akcja ratunkowa. TOPR z apelem do podróżnych

1 lutego, 2026
Akta sprawy Jeffreya Epsteina. Keir Starmer chce procesu dla byłego księcia

Akta sprawy Jeffreya Epsteina. Keir Starmer chce procesu dla byłego księcia

1 lutego, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.