-
W Demokratycznej Republice Konga wykryto 2937 przypadków zakażenia wirusem eboli, z czego 1309 osób zmarło, a choroba dotarła także do Ugandy.
-
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w DRK potwierdzono 2473 przypadki i 999 zgonów, a w Ugandzie odnotowano dwa zgony i 20 potwierdzonych zachorowań.
-
Aktualna epidemia wywołana jest przez szczep bundibugyo, na który nie ma jeszcze skutecznej szczepionki ani terapii, ale ruszyły badania kliniczne nowych metod leczenia.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informowała w poniedziałek, że od początku epidemii w DRK odnotowano łącznie 999 zgonów i 2473 potwierdzonych zachorowań. Ponadto w sąsiedniej Ugandzie stwierdzono dwa zgony i 20 potwierdzonych przypadków.
Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu eboli w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób. Wirus wywołuje silnie zakaźną, poważną chorobę, często kończącą się śmiercią. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby.
Ruszają badania kliniczne nowych metod leczenia
Źródłem obecnej epidemii jest szczep bundibugyo, na który na razie nie ma szczepionki ani terapii. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował 16 lipca, że Uniwersytet Oksfordzki w Wielkiej Brytanii rozpoczął pierwszy test bezpieczeństwa szczepionki ChAdOx1. Przypomniał, że w pierwszych dniach lipca rozpoczęły się natomiast badania kliniczne dwóch metod leczenia, które mają pomóc pacjentom zakażonym tym szczepem.












