Analizy sondaży ułatwiły prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu utrzymanie kursu na wyrzucenie Mateusza Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Na Nowogrodzkiej analizowano badania opinii społecznej, nim prezes PiS Jarosław Kaczyński odbył „rozmowę ostatniej szansy” z Mateuszem Morawieckim. Z badań, które w centrali partii uznawano za wiarygodne, wynikało, że spodziewana partia Mateusza Morawieckiego mogłaby dziś liczyć na do 3 proc. poparcia. W obozie byłego premiera przywoływane są badania wskazujące na 6-7 proc. i wielką popularność samego Morawieckiego w elektoracie PiS.
Na Nowogrodzkiej badaniami zajmuje się, darzony przez Jarosława Kaczyńskiego dużym zaufaniem, Piotr Agatowski. Formalnie jest doradcą i to tylko społecznym, a nie etatowym, prezydenta Karola Nawrockiego. W praktyce „Agat” zajmuje się analizami i badaniami dla PiS.
Elektorat woli Morawieckiego, nie Czarnka
W ostatnich dniach na Nowogrodzką — mówią nasi rozmówcy z kręgu prezesa PiS — spłynęły wyniki badań. Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego w tym badaniu dla PiS zanotował 2,8 proc. PiS miało tracić na rzecz Rozwoju Plus 0,7 pkt proc. To bardzo niewiele. Ale stoi to w sprzeczności z sondażem dla „Super Expressu” (szerzej omawianego niżej), wedle którego Rozwój Plus zabiera PiS-owi 1,6 pkt proc. Trzeba zwrócić jednak uwagę, że przy tak małych wartościach jak jeden punkt czy wręcz dziesiętne punktu procentowego różnice wynikać mogą z bardzo niewielkiej liczby ankietowanych.
W publikowanych w mediach badaniach wyniki hipotetycznej partii Rozwój Plus bywał dużo wyższy. Aż 6,9 proc. wskazał sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Z kolei 6,2 proc. to już wynik badania Opinia24 dla Faktów TVN i TVN24. Ale już Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu” kilka dni temu dawał hipotetycznej partii Morawieckiego zaledwie 2,3 proc.
Największym zasobem partii Morawieckiego jest sam Morawiecki. Widać to po badaniach publikowanych w mediach. „SE” opublikował sondaż z pytaniem „Kto powinien zostać prezesem PiS, gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się przejść na polityczną emeryturę?”. Wśród ogółu wyborców 46 proc. ankietowanych wskazało na Mateusza Morawieckiego. Na Przemysława Czarnka — 18 proc. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości na Morawieckiego wskazało 34 proc. badanych, a na Czarnka 21 proc.
Wyłamał się tylko Obajtek
W czwartkowej rozmowie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego nie osiągnięto porozumienia. Prezes PiS żądał podpisania lojalek przez byłego premiera i jego ludzi należących do PiS, a także „zamrożenia” stowarzyszenia Rozwój Plus. Morawiecki się na to nie zgodził i proponował wiele ustępstw, jak ograniczenie liczby konferencji stowarzyszenia, powołanie wspólnej rady konsultacyjnej stowarzyszenia i partii — w sumie 21 propozycji, które miały zażegnać rozłam.
Ani Mateusz Morawiecki, ani Jarosław Kaczyński nie zabrali głosu po swojej czwartkowej rozmowie. Prezes PiS przerwie milczenie dopiero w piątek. Oświadczenie polityka zapowiedziano na godz. 12.
Do północy w czwartek członkowie PiS należący do stowarzyszenia Rozwój Plus mieli, wedle ultimatum postawionego przez Kaczyńskiego, czas na podpisanie lojalek. Z grona członków R+ wyłamał się jedynie europoseł Daniel Obajtek. Ludzie Nowogrodzkiej twierdzili, że uruchomi to lawinę rezygnacji. Z kolei ludzie Morawieckiego przekonują, że Obajtek był w stowarzyszeniu tylko deklaratywnie i nie uczestniczył w jego pracach.

