Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Izrael. Wojsko zawiesiło żołnierzy, którzy zaatakowali dziennikarzy CNN

Izrael. Wojsko zawiesiło żołnierzy, którzy zaatakowali dziennikarzy CNN

30 marca, 2026
Zmiana zasad świadczenia wspierającego? Do Senatu wpłynęła petycja

Zmiana zasad świadczenia wspierającego? Do Senatu wpłynęła petycja

30 marca, 2026
Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

30 marca, 2026
Kursy walut 30 marca 2026. Dolar nieco w górę – Biznes Wprost

Kursy walut 30 marca 2026. Dolar nieco w górę – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Z rudzikami w miastach dzieje się coś dziwnego. Stały się agresywne

Z rudzikami w miastach dzieje się coś dziwnego. Stały się agresywne

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Izrael. Wojsko zawiesiło żołnierzy, którzy zaatakowali dziennikarzy CNN
  • Zmiana zasad świadczenia wspierającego? Do Senatu wpłynęła petycja
  • Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”
  • Kursy walut 30 marca 2026. Dolar nieco w górę – Biznes Wprost
  • Z rudzikami w miastach dzieje się coś dziwnego. Stały się agresywne
  • Raport Liberties 2026. Pięć krajów UE podważa praworządność. Co z Polską?
  • Nie żyje Wiesław Myśliwski. Pisarz miał 94 lata
  • Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Gdy Europa szykuje odwet, Polska stoi w rozkroku. Co Tusk odpowie Trumpowi? [ANALIZA]
Gdy Europa szykuje odwet, Polska stoi w rozkroku. Co Tusk odpowie Trumpowi? [ANALIZA]
Aktualności

Gdy Europa szykuje odwet, Polska stoi w rozkroku. Co Tusk odpowie Trumpowi? [ANALIZA]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 stycznia, 2026

UE stoi przed największym dylematem w swojej historii. Albo ugnie się przed szantażem Donalda Trumpa, co może być początkiem jej końca, albo uzyska podmiotowość, uderzając gospodarczo w USA. To drugie doprowadzić może jednak do wyniszczającej wojny handlowej.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Najbliższe dni będą kluczowe nie tylko dla przyszłości relacji transatlantyckich, ale i dla samej Wspólnoty. W czwartek przywódcy UE spotkają się na nadzwyczajnym szczycie poświęconym koordynacji polityki wobec amerykańskich gróźb w sprawie Grenlandii. Zwołujący go przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa zapowiedział, że UE jest „gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu”.

— Zawsze będziemy chronić nasze strategiczne interesy gospodarcze i bezpieczeństwo. Z determinacją i stanowczością stawimy czoła tym wyzwaniom dla naszej europejskiej solidarności — wtórowała mu szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

To nie Costa ani von der Leyen zdecydują jednak o tym, co zrobi Wspólnota. Wszystko zależy od tego, czy skłonna do pójścia na całość Francja dogada się z ostrożnymi Niemcami i sceptycznymi Włochami czy Irlandią. Języczkiem u wagi może być Polska stojąca w rozkroku pomiędzy UE i USA.

Jak bronić się przed szantażem USA?

Powodem mobilizacji Europy są groźby Donalda Trumpa, który zapowiedział nałożenie dodatkowych 10 proc. ceł na sześć krajów UE (Danię, Finlandię, Szwecję, Niemcy, Holandię i Finlandię) oraz Norwegię i Wielką Brytanię. Państwa te wysłały żołnierzy na odbywające się na Grenlandii ćwiczenia wojskowe „Arctic Endurance”. Choć był to symboliczny akt solidarności z poddawaną imperialnej presji Kopenhagą, prezydent Trump uznał to za „niebezpieczną grę” i zagroził, że towary z tych krajów zostaną objęte od 1 czerwca w sumie 25 proc. cłem, jeśli do tego czasu Dania nie dogada się z USA w sprawie sprzedaży Grenlandii.

Wszyscy w UE (z wyjątkiem izolowanego Victora Orbana) zgadzają się, że Europa musi się bronić przed takim szantażem. Problem w tym, że nie ma zgody co do tego, w jaki sposób powinna to zrobić. Opcje są dwie. Albo w życie wejdzie przygotowany rok temu pakiet unijnych ceł odwetowych na amerykańskie towary wartości 93 mld euro. Albo Komisja Europejska — mając za sobą państwa członkowskie — uruchomi Instrument Przeciwdziałania Przymusowi (ACI) zwany potocznie „handlową bazooką”. Szanse na to, że UE zdecyduje się na obie opcje razem, są na razie niewielkie, zwłaszcza, że kilka znaczących krajów — z Niemcami na czele — uważa, iż konflikt z USA można wciąż jeszcze zażegnać przy negocjacyjnym stole.

„Inteligentne cła”

Pierwsze rozwiązanie jest bardziej prawdopodobne. Pakiet unijnych ceł importowych na towary z USA został przygotowany przez KE w lutym ubr., a zawieszony w sierpniu na pół roku po tym, jak Bruksela zawarła porozumienie handlowe z Waszyngtonem (w ramach którego towary z UE zostały objęte 15 proc. cłem, a amerykańskie trafią na unijny rynek z zerową stawką celną, co na razie zablokował Parlament Europejski). Mechanizm odwetowy wejdzie więc w życie niejako z automatu 7 lutego, jeśli KE nie przedłuży okresu jego zawieszenia. Oczywiście von der Leyen nie zrobi niczego bez zgody unijnych stolic, więc kluczowe będą ustalenia czwartkowego szczytu w Brukseli. Jeśli przywódcy UE zdecydują, by nie przedłużać na kolejne pół roku zamrożenia pakietu, unijne cła zostaną nałożone m.in. na amerykańskie towary najczęściej importowane do UE takie jak samochody, markowe jeansy, whiskey (bourbon), migdały czy motocykle Harley Davidson. Pakiet zaprojektowano tak, by wprowadzenie go w życie uderzyło najmocniej w stany popierające Trumpa. Portal „Politico” zwraca uwagę na fakt, że np. obłożenie cłem amerykańskiej soi zaboli najbardziej Louisianę, z której pochodzi spiker Izby Reprezentantów republikanin Mike Johnson.

„Handlowa bazooka”

Najsilniejszym orężem w arsenale UE jest Instrument Przeciwdziałania Przymusowi. UE uzgodniła go ostatecznie w 2023 r., by móc odstraszać a w uzasadnionych przypadkach karać kraje stosujące wobec UE szantaż gospodarczy. „Handlowa bazooka” pozwala m.in. na podniesienie ceł, kwot i licencji importowych, odcięcie dostępu dla zagranicznych firm do unijnego wspólnego rynku czy wprowadzenie innego rodzaju restrykcji wobec korporacji i firm z nieprzyjaznych Unii krajów — np. finansowych czy inwestycyjnych. Problem w tym, że ten instrument powstawał głównie z myślą o Chinach i nigdy nie został uruchomiony. Nie wiadomo więc, jak zadziałałby w praktyce ani jakie byłyby skutki uboczne dla gospodarek państw UE. „Odpalenie” ACI wymagałoby więc nie tylko zgody kluczowych krajów UE, ale co najmniej kilku tygodni (jeśli nie miesięcy) na analizy i skalibrowanie restrykcji pod kątem USA.

Za tym, by wytoczyć najcięższe działa, opowiada się na razie tylko Francja. Emmanuel Macron próbuje do tego namówić Friedricha Merza, ale kanclerz się waha, bo niemiecka gospodarka jest znacznie bardziej uzależniona od eksportu do USA niż francuska. Co ciekawe kwestia ta budzi pewne napięcia w niemieckiej koalicji rządzącej. Dużo bardziej stanowcze stanowisko wobec USA prezentuje wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil z SPD. — Istnieje ustanowiony prawem europejski zestaw narzędzi służących do reagowania na szantaż gospodarczy za pomocą bardzo wyszukanych środków. Powinniśmy teraz rozważyć ich zastosowanie — mówił w poniedziałek w Berlinie po spotkaniu ze swym odpowiednikiem z Francji. — Nieustannie doświadczamy nowych prowokacji [ze strony USA —red.]. Nieustannie jesteśmy antagonizowani przez prezydenta Trumpa. My, Europejczycy, musimy jasno dać do zrozumienia, że granica została osiągnięta — przekonywał.

Jak mówi mi ekspert do spraw polityki europejskiej Piotr Buras, spór między Paryżem a Berlinem nie toczy się o to, czy sięgać po „handlową bazookę”, ale kiedy to zrobić. O ile Francuzi uważają, że nadszedł już najwyższy czas, Niemcy są zdania, że trzeba jeszcze poczekać, gdyż wierzą w dyplomatyczne rozwiązanie. — Najbliższe kilka dni będą kluczowe. Wszystko zależy od tego, co wydarzy się na Światowym Forum Gospodarczym w Davos i jak przebiegnie szczyt UE w Brukseli — tłumaczy szef Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR).

Trump „dzieli i rządzi”

Administracja Trumpa będzie próbować rozgrywać kraje UE zgodnie z imperialną zasadą — dziel i rządź. Absolutnie kluczowe jest więc zachowanie wspólnego frontu wobec gróźb płynących z Białego Domu. W momentach kryzysowych UE potrafi się zmobilizować, ale osiągnięcie kompromisu w sprawie gospodarczego odwetu na będzie łatwe z powodów politycznych i gospodarczych. Sięgnięciu po ACI niechętna jest Irlandia. Rząd w Dublinie obawia się ekonomicznych konsekwencji tego posunięcia. Ze względów podatkowych w Irlandii siedziby ulokowały amerykańskie Big Techy takie jak Apple, eBay, Meta, Alphabet (Google), Microsoft, Oracle, czy X. Wojna handlowa z Ameryką mogłaby skłonić je do wyprowadzki, co uderzyłoby mocno w lokalną gospodarkę.

Nawet jeśli Macron dogada się z Merzem w sprawie odpalenia „handlowej bazooki”, przywódcy Francji i Niemiec będą musieli jeszcze przekonać do tego Giorgię Meloni i Donalda Tuska. Włoska premier stwierdziła wprawdzie niedawno, że grożąc ośmiu europejskim krajom wyższymi cłami, Donald Trump popełnił błąd, ale jest dość sceptyczna wobec eskalowania konfliktu. Na szali jest bowiem eksport do USA. W grudniu niemal w ostatniej chwili Meloni udało się uchronić włoskich producentów pasty przed 107 proc. cłem na makarony sprzedawane na amerykański rynek. Wartość eksportu tego produktu przekracza 750 mln euro.

Co zrobi Tusk?

Wiele zależeć będzie od tego, co na szczycie w Brukseli powie Donald Tusk. Ze względów bezpieczeństwa Polska zachowywała jak dotąd dużą ostrożność wobec planów Francji, obawiając się wycofania amerykańskich żołnierzy z naszego kraju. Tusk najpewniej jednak zdaje sobie sprawę, że stanie w rozkroku pomiędzy UE a USA to tylko strategia na przeczekanie, bo jeśli dojdzie do eskalacji, Polska będzie musiała opowiedzieć jasno po którejś ze stron. Jeśli nie poprze Niemiec i Francji, podważy swoje kluczowe miejsce w UE i narazi na stopniową marginalizację w projekcie, dzięki któremu dokonała cywilizacyjnego skoku. Zgoda na odpalenie „handlowej bazooki” doprowadzi do jeszcze większych podziałów politycznych w kraju (prezydent Karol Nawrocki jest zdecydowanie proamerykański), konfliktu z Waszyngtonem, a w konsekwencji do redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Paradoksalnie od tego, jak zachowa się Polska zależeć może decyzja krajów wschodniej flanki, które się wahają.

Do tej pory wydawało się, że potężny kryzys w relacjach transatlantyckich może doprowadzić do rozpadu NATO. Wszystko wskazuje jednak na to, że na szali jest też przyszłość UE.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

O tym, jak została ministrą, krążą legendy. „Mówiła, że Tusk ich oszuka”

O tym, jak została ministrą, krążą legendy. „Mówiła, że Tusk ich oszuka”

Prof. Raciborski: Czarnek to trafny wybór. Kaczyński jest inteligencki, co dziś nie jest zaletą

Prof. Raciborski: Czarnek to trafny wybór. Kaczyński jest inteligencki, co dziś nie jest zaletą

Elżbieta ma 88 lat i wciąż pracuje. „Nie wyobrażam sobie bezczynności”

Elżbieta ma 88 lat i wciąż pracuje. „Nie wyobrażam sobie bezczynności”

Pan Waldemar umierał, chciał ostatni raz pogłaskać swoje koty. Szpital spisał się na medal

Pan Waldemar umierał, chciał ostatni raz pogłaskać swoje koty. Szpital spisał się na medal

Sierakowski: Świat drży w posadach. Nawet na Instagramie widać na zmianę wiosnę i wojnę

Sierakowski: Świat drży w posadach. Nawet na Instagramie widać na zmianę wiosnę i wojnę

W obawie przed Chinami. „Według Polski takie państwo jak Tajwan nie istnieje”

W obawie przed Chinami. „Według Polski takie państwo jak Tajwan nie istnieje”

City break dla ambitnych. Inspirujące i nieoczywiste miejsca na wiosenny weekend

City break dla ambitnych. Inspirujące i nieoczywiste miejsca na wiosenny weekend

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Zmiana zasad świadczenia wspierającego? Do Senatu wpłynęła petycja

Zmiana zasad świadczenia wspierającego? Do Senatu wpłynęła petycja

30 marca, 2026
Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

30 marca, 2026
Kursy walut 30 marca 2026. Dolar nieco w górę – Biznes Wprost

Kursy walut 30 marca 2026. Dolar nieco w górę – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Z rudzikami w miastach dzieje się coś dziwnego. Stały się agresywne

Z rudzikami w miastach dzieje się coś dziwnego. Stały się agresywne

30 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Raport Liberties 2026. Pięć krajów UE podważa praworządność. Co z Polską?

Raport Liberties 2026. Pięć krajów UE podważa praworządność. Co z Polską?

30 marca, 2026
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Pisarz miał 94 lata

Nie żyje Wiesław Myśliwski. Pisarz miał 94 lata

30 marca, 2026
Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.