-
Gdzie występuje żmija zygzakowata w Polsce? Ulubione siedliska
-
Jak wygląda żmija zygzakowata? Cechy charakterystyczne, które musisz znać
-
Czy jad żmii zygzakowatej może zabić? Reakcja na ukąszenie i pierwsza pomoc
W czasie leśnych wycieczek można się natknąć na żmiję zygzakowatą (Vipera berus). Ma swoje ulubione miejsca i żeruje tylko w ciągu dnia. Jej populacja w Polsce rośnie ze względu na upalne lata, szacowana jest na dziesiątki tysięcy gadów. Choć wąż kąsa niezwykle rzadko, warto wiedzieć, jak się wtedy zachować.
Gdzie występuje żmija zygzakowata w Polsce? Ulubione siedliska
Tan jadowity wąż występuje na terenie całego kraju, ale są miejsca, które szczególnie sobie upodobał. Ulubione siedliska żmii zygzakowatej to obrzeża lasów, leśne polany, tereny górskie i podgórskie oraz tereny podmokłe. Bagna, torfowiska czy moczary to ich żywioł. Gad wybiera do bytowania obszary o chłodnym mikroklimacie.
Żmiję zygzakowatą najczęściej można spotkać rano lub w godzinach dopołudniowych, kiedy wygrzewa się na słońcu. Wąż jest płochliwy i zazwyczaj chowa się pod kamieniami, w wysokich trawach czy w norkach opuszczonych przez gryzonie. Żeruje tylko w ciągu dnia, na noc szuka sobie bezpiecznej kryjówki. Żmija nigdy nie atakuje pierwsza, woli uciec, niż się bronić. Przed konfrontacją unosi głowę i wydaje głośny syk, który ma odstraszyć przeciwnika. Kąsa w ostateczności, kiedy nie ma dokąd uciec.
W Polsce żmija zygzakowata jest gatunkiem chronionym. Nie można jej łapać, kaleczyć, zabijać ani niszczyć jej siedlisk. To właśnie w takich przypadkach dochodzi najczęściej do ukąszeń. Przy bezpośrednim spotkaniu z wężem najlepiej powoli się wycofać i zostawić go w spokoju.
Jak wygląda żmija zygzakowata? Cechy charakterystyczne, które musisz znać
Żmija zygzakowata swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznemu, ciemniejszemu zygzakowi na grzbiecie. To wstęga kainowa, wyraźnie odróżniająca się od całego umaszczenia. Wąż ma ok. 80-90cm długości i może mieć barwę szarą, czarną i brunatną. Najrzadziej spotykane jest czarne ubarwienie, na nim charakterystyczny zygzak jest najmniej widoczny lub niewidoczny wcale.
Tym, co odróżnia żmiję od innych węży występujących w Polsce, jest płaska, trójkątna głowa wyraźnie oddzielona od reszty ciała. Na głowie znajduje się zygzak w kształcie litery V, Y lub X. Żmija najczęściej mylona jest z gniewoszem plamistym lub zaskrońcem. Od obu węży różni ją to, że ma pionowe, a nie okrągłe źrenice.
Trudno jednak przy spotkaniu z wężem patrzeć mu w oczy, by sprawdzić, jakie ma źrenice. Dlatego warto zwracać uwagę na głowę. Gniewosz plamisty, w przeciwieństwie do żmii ma głowę owalną, płynnie przechodzącą w resztę ciała. Z kolei zaskroniec charakteryzuje się dwoma żółtymi plamami z tyłu głowy. Zawdzięcza im swoją nazwę, bo znajdują się „za skroniami”.
Czy jad żmii zygzakowatej może zabić? Reakcja na ukąszenie i pierwsza pomoc
Ukąszenie żmii zygzakowatej rzadko kiedy zabija, dotyczy to mniej niż 1 procenta przypadków. Jest groźne dla dzieci, seniorów i osób cierpiących na alergię. Wąż najczęściej nie wypuszcza jadu, większość ugryzień to tak zwane suche ukąszenia. W każdym jednak przypadku należy zgłosić się po pomoc medyczną.
Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić po ukąszeniu żmii, jest wezwanie służb ratowniczych (telefon alarmowy 112). Przewiezienie poszkodowanej osoby do szpitala jest koniecznością. Najlepiej zastosować pozycję bezpieczną boczą, a ugryzioną kończynę unieruchomić i umieścić nieco poniżej linii serca.
Ukąszona osoba nie powinna chodzić ani się ruszać, ponieważ wszelka aktywność przyspieszy rozprzestrzenianie się jadu w organizmie. Przed przyjazdem pogotowia warto ściągnąć z rąk czy nóg biżuterię. Zegarki, pierścionki, opaski czy bransoletki mogą stanowić problem, gdy pojawi się obrzęk. O dalszych działaniach zdecydują ratownicy medyczni.
Równie ważne jest to, czego nie robić po ukąszeniu żmii. Błędem jest wysysanie jadu, próby jego wyciskania czy przykładanie lodu w zranione miejsce. Wszelkie niefachowo wykonane zabiegi w okolicach dwóch ranek po zębach mogą przyspieszyć rozprzestrzenianie się jadu. Nie należy również stosować opasek uciskowych. Można to zrobić jedynie w przypadku, gdy transport do szpitala będzie trwał powyżej 30 minut. Najważniejsze jest zachowanie spokoju i zaprzestanie aktywności do czasu pojawienia się ratowników medycznych.
Źródło: gov.pl
-
Zaskakujący gość w hotelu. Ukradł butelkę wody i przestraszył się latarki
-
W Warszawie urodził się drugi najmniejszy jeleń świata. Zoo szuka imienia













