Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś — zasada ta obowiązywała od wieków. To oczywiste, że inaczej jadało się na magnackim dworze, w szlacheckim dworze czy chłopskiej chacie. O twojej pozycji świadczył dostęp np. do egzotycznych przypraw czy mięsa.
Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Ale zdecydowana większość ludzi gotowała, żeby po prostu zaspokoić głód. Dzisiaj coraz częściej — żeby powiedzieć coś o sobie, zbudować publiczny wizerunek, pokazać swoje aspiracje, styl życia, szerokie perspektywy estetyczne i intelektualne. Tym, co wrzucamy na woka, patelnię czy do garnka rzymskiego, chcemy pokazać innym, jak nam się powodzi, jacy jesteśmy światowi i wielokulturowi.
Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś — ten test przestaje być na naszych oczach aktualny. Mamy do czynienia z nowym zjawiskiem: wszystkożerności, czyli omniworyzmem. Na gruncie muzyki „wszystkożerca” będzie słuchał transmisji z Konkursu Chopinowskiego, a równocześnie ucieszy się ze wspólnej trasy koncertowej Kayah i Bregovicia. Zdobędzie bilety na operę o odbudowie Warszawy, ale na spotkaniu integracyjnym w swojej firmie zatańczy do Zenona Martyniuka, z całkowitą świadomością, że to kiepska muzyka. Będzie słuchał go ironicznie, podkreślając swój dystans i poczucie wyższości. Wszystkożerca kulinarny nie pogardzi golonką, ale jest fanem sushi; wybierze się do wine baru, gdzie bywalcy dają do zrozumienia, że należą do klasy wyższej, kultury zachodniej — bo konsumpcja wina wymaga pewnej wiedzy, trzeba mieć ulubione winnice, szczepy, roczniki, ale z przyjaciółmi zajdzie do shot baru z wódką: demokratycznego i taniego; będzie łączył tradycyjną polską kuchnię z egzotyką. Przed Wigilią znajdzie u ulubionego influencera przepis na marchewkę z kaparami, ale też usmaży karpia.
Jacek Tomczuk
Foto: Newsweek
Dzisiaj więcej o tobie mówi nie to, co jesz, ale JAK łączysz ze sobą różne dania, kuchnie, konwencje. Omniworyzm to tak naprawdę nowe oblicze gustu elitarnego: im wyższą masz pozycję społeczną, zaplecze kulturowe, otwartość na świat, tolerancję, tym jesteś większym wszystkożercą.
Zapraszam do lektury naszego magazynu „Szefowie od Kuchni. Food&Living”.