Jak wynika z najnowszego sondażu, wojna w Gazie zupełnie zmieniła zdanie obywateli USA — państwa pozostającego w bardzo silnych relacjach z rządem w Tel Awiwie — na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Odsetek Amerykanów, którzy wspierają Izraelczyków spada, natomiast liczba sympatyzujących z Palestyńczykami wciąż rośnie.
- Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”
Według nowego badania Instytutu Gallupa, w obliczu obecnego konfliktu 41 proc. ankietowanych wyraża większą sympatię wobec Palestyńczyków, a 36 proc. wobec Izraelczyków. Margines błędu wyniósł ok. 4 punkty procentowe, co oznacza, że sympatie są podzielone niemal po równo między obie strony. W badaniu przeprowadzonym rok temu wyniki były niemalże odwrotne — wtedy 46 proc. Amerykanów bardziej sympatyzowało z Izraelczykami, natomiast 33 proc. z Palestyńczykami.
Amerykanie zaniepokojeni sytuacją w Gazie
Wielu Amerykanów wyraża zaniepokojenie rolą Izraela w kryzysie humanitarnym w Strefie Gazy od czasu wybuchu wojny w październiku 2023 roku. Jak podała agencja Associated Press (AP), 7 października 2023 roku Hamas zabił około 1200 osób i wziął około 250 zakładników — w ciągu ostatnich dwóch lat 148 z nich zostało wydanych rodzinom, z czego ośmiu było już martwych. Według danych służby zdrowia w Gazie od 2023 roku zginęło ponad 72 tys. Palestyńczyków.
W październiku 2025 roku prezydent Donald Trump wynegocjował porozumienie pokojowe, które zakładało uwolnienie zakładników w zamian za m.in. częściowe wycofanie się Izraela ze Strefy Gazy. Jednak od momentu zawarcia rozejmu, obie strony konfliktu wzajemnie oskarżają się o łamanie jego warunków.
Nowe badania opinii publicznej są odzwierciedleniem tego, jak Amerykanie reagują na rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i mogą realnie wpłynąć na decyzje w polityce zagranicznej USA.
Demokraci są za Palestyną, republikanie za Izraelem
W ankiecie przeprowadzonej w zeszłym roku we wrześniu 34 proc. badanych deklarowało większą sympatię wobec Izraela, natomiast 35 proc. opowiadało się po stronie Palestyńczyków. Kolejne 31 proc. ankietowanych nie miało zdania lub sympatyzowało jednakowo z obiema stronami.
W sondażu przeprowadzonym w dniach od 2 do 16 lutego wzięło udział 1001 dorosłych mieszkańców USA. Wyniki wskazują na silny podział polityczny między zwolennikami Izraela i Palestyny. Około dwie trzecie wyborców Partii Demokratycznej wyraża większą troskę o Palestyńczyków — to wzrost w porównaniu do 2016 roku, kiedy wskaźnik ten wynosił około jednej czwartej.
Obecnie około 7 na 10 zwolenników Partii Republikańskiej wciąż opowiada się po stronie Izraela, choć jest to lekki spadek w porównaniu z 8 na 10 w październiku 2023 roku. Konserwatyści, tacy jak np. komentator polityczny Tucker Carlson, wskazują na izolacjonistyczne podejście jako czynnik kształtujący ich poglądy na temat Izraela.
— Czy zasada America First oznacza przyjmowanie pieniędzy od zagranicznego lobby po to, aby wysyłać pieniądze podatników do innego kraju? Odpowiedź jest oczywista: nie — powiedział Carlson na konferencji Turning Point w grudniu. — To nie jest antysemityzm ani atak na Izrael, mimo że wiele osób próbuje to tak przedstawić. To po prostu oczywiste stwierdzenie.
Poparcie Amerykanów dla Izraela spada
Kolejnym czynnikiem wpływającym na poglądy w sprawie Izraela i Palestyny okazał się wiek. Około połowa ankietowanych w wieku od 18 do 34 lat bardziej sympatyzowała z Palestyńczykami, natomiast wśród osób powyżej 55 roku życia 49 proc. ankietowanych popierało Izrael, a 31 proc. stało za Palestyną.
Zaobserwowano jednak, że poparcie dla Izraela spada także wśród starszych osób — po raz pierwszy od 2005 roku mniej niż połowa starszych Amerykanów zadeklarowała, że w omawianym konflikcie bardziej sympatyzuje z Izraelczykami.
— Po raz pierwszy mamy równowagę, co jest naprawdę uderzające — powiedział Benedict Vigers, redaktor działu wiadomości międzynarodowych w Instytucie Gallupa, komentując wyniki sondażu. — Ta różnica w opinii publicznej, która jeszcze niedawno była tak bardzo wyraźna, teraz całkowicie się zatarła.
Nastawienie wobec Izraela i Palestyny będzie wciąż się zmieniać, dopóki konflikt pomiędzy tymi dwoma państwami trwa. Donald Trump powołał w styczniu Radę Pokoju — plan jej utworzenia zapowiadał już w ubiegłym roku, jako cel wskazując rozwiązanie wojny w Gazie między Izraelem a Hamasem.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

