W skrócie
-
Huragan Melissa przeszedł przez Jamajkę z prędkością wiatru sięgającą 300 km/h, powodując zniszczenia budynków i infrastruktury.
-
Mieszkańcy doświadczyli dramatycznych chwil, relacjonując, że nigdy wcześniej nie było tak źle – wielu z nich musiało szukać schronienia w łazienkach i piwnicach.
-
Premier Jamajki ogłosił wyspę obszarem klęski żywiołowej, a odbudowa po huraganie będzie długotrwałym wyzwaniem.
– To było druzgocące – tak wydarzenia na Jamajce określił jeden z mieszkańców. Przez karaibską wyspę przeszedł huragan Melissa, a prędkość wiatru wyniosła prawie 300 km/h.
Żywioł dokonał potężnych zniszczeń w infrastrukturze: zburzył budynki, zerwał dachy z domów, powybijał okna i zerwał linie energetyczne.
W wielu miejscach drogi są nieprzejezdne z powodu wysokiego poziomu wody, powalonych drzew i naniesionego gruzu.
Jamajka. Huragan Melissa dokonał wielkich zniszczeń. „Nigdy nie było tak źle”
Ocena sytuacji na Jamajce jest obecnie mocno utrudniona przez brak prądu i komunikacji na wyspie. „Obraz zniszczeń zaczyna dopiero się ujawniać” – relacjonuje agencja AFP.
– Nigdy nie było tak źle – tak przejście huraganu Melissa skomentował Andrew Houston Moncure, który wraz z żoną i półtorarocznym dzieckiem schronił się na niższym poziomie należącego do niego hotelu w Bluefields.
Mężczyzna tłumaczył, że w pewnym momencie cała rodzina schroniła się w niewielkiej łazience. Uderzenie huraganu było ciężkie do zniesienia.
– To było przerażające doświadczenie, zwłaszcza z moim synem. Ciśnienie jest tak niskie, że z trudem oddychasz, a dźwięk przypomina przejeżdżający po tobie pociąg towarowy – relacjonował Houston Moncure.
Niebezpieczny żywioł nie oszczędził również miejscowości Seaford Town. Wiatr zniszczył budynek restauracji należącej do Christophera Hackera.
– Wszystko przepadło – mówił dziennikarzom agencji AFP zdruzgotany mężczyzna. Na domiar złego huragan zniszczył uprawiane przez niego pola bananowe. – Potrzeba będzie wiele czasu, żeby się z tego otrząsnąć – podkreślił.
Premier Jamajki ogłasza po przejściu huraganu Melissa: Obszar klęski żywiołowej
Premier Jamajki Andrew Holness zwrócił uwagę na ogrom zniszczeń, jakie spowodował potężny wiatr i ulewne deszcze. Określił swój kraj jako „obszar klęski żywiołowej”.
– Dzisiaj staramy się po prostu troszczyć o ludzi, którzy tu są, dbać o siebie i o siebie nawzajem – tłumaczył szef jamajskiego rządu.
Na karaibskiej wyspie stopniowo jest przywracany prąd. Początkowo aż 70 proc. odbiorców zostało pozbawionych energii.
– Odbudowa będzie trudna – mówił w środę odpowiedzialny za działania kryzysowe minister Desmond McKenzie. Następnie pokrzepił mieszkańców i zapewnił: – Sprostamy wyzwaniu.


