W czwartek 11 czerwca oficjalnie rozpoczęły się piłkarskie mistrzostwa świata. Tym razem gospodarzami mundialu są trzy państwa: Stany Zjednoczone, Kanada oraz Meksyk.
Mundial 2026. Zamieszki podczas meczu Meksyk – RPA
W pierwszym meczu otwarcia rywalami reprezentacji Meksyku była kadra RPA. Piłkarskie święto szybko zostało przyćmione przez wydarzenia, które rozegrały się tuż za murami legendarnego Estadio Azteca. W stolicy kraju doszło do gwałtownych starć z policją.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w okolice stadionu w Meksyku zaczęły napływać różne grupy demonstrantów: nauczyciele domagający się lepszych warunków pracy, przewoźnicy protestujący przeciwko rosnącym kosztom działalności, rolnicy żądający ochrony krajowej produkcji oraz rodziny tych, którzy zaginęli w związku z działalnością karteli narkotykowych. Tzw. madres buscadoras upominały się o blisko 133 tys. osób, których los pozostaje nieznany.
Teren wokół Estadio Azteca został szczelnie otoczony przez służby. Sytuacja wymknęła się spod kontroli w momencie, gdy część protestujących przełamała policyjne bariery. Doszło do przepychanek i bezpośrednich starć z funkcjonariuszami. Chwilę później, już w trakcie meczu, w mieście rozległy się syreny. Policja konna i oddziały prewencji próbowały rozproszyć demonstrantów, którzy rozbiegli się po okolicznych ulicach. Mundurowi użyli gazu łzawiącego.
Gaz łzawiący i starcia pod stadionem. Burzliwy początek mundialu
W starciach rannych zostało kilka osób, a co najmniej trzy osoby zatrzymano. Uszkodzono także co najmniej kilkanaście pojazdów. Według relacji lokalnych mediów, część najbardziej agresywnych działań miała być prowadzona przez tzw. „czarny blok” – zamaskowane grupy młodych ludzi, które używały kamieni, kijów oraz metalowych elementów barier ochronnych.
Równolegle w centrum miasta odbywały się antyrządowe demonstracje. Uczestnicy protestów nie kryli oburzenia tym, że mundial przynosi korzyści głównie organizatorom, podczas gdy mieszkańcy mierzą się ze wzrostem kosztów życia. Część protestujących krytykowała również współorganizację turnieju ze Stanami Zjednoczonymi, wskazując na surowe podejście Donalda Trumpa do migrantów.
Jednocześnie, mimo napiętej sytuacji, w centrum Meksyku funkcjonowała oficjalna strefa kibica. Tutaj jednak również nie obyło się bez problemów, ponieważ na miejscu pojawiło się znacznie więcej chętnych do oglądania spotkania, niż przewidzieli organizatorzy.














