-
Pogrzeb Alego Chameneiego odbył się w Mauzoleum Imama Rezy w Meszhedzie, bez obecności jego syna Modżtaby Chameneiego.
-
W uroczystościach uczestniczyły setki tysięcy Irańczyków, pojawiły się antyamerykańskie hasła, a szczątki Chameneiego przewożono przez najważniejsze szyickie sanktuaria.
-
Po śmierci Chameneiego nowym najwyższym przywódcą został jego syn Modżtaba, jednak nie uczestniczył publicznie w pogrzebie ze względu na odniesione rany.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według agencji AFP pogrzeb odbył się bez udziału jego syna i następcy Modżtaby Chameneiego. W telewizyjnym przekazie widać było, jak trumna Alego Chamaneiego jest wnoszona do Mauzoleum Imama Rezy, najświętszego miejsca szyickiego islamu w Iranie. Meszhed jest rodzinnym miastem Chameneiego.
Iran. Pogrzeb Alego Chameneiego bez udziału Modżtaby
Na pogrzeb w Meszhedzie przybyły setki tysięcy mieszkańców Iranu, którzy nieśli irańskie flagi, zdjęcia zmarłego ajatollaha i czerwone transparenty z rewolucyjnymi hasłami. Pojawiły się także hasła antyamerykańskie, m.in. z napisem „Zabijemy Trumpa”.
Masowe uroczystości żałobne trwały od soboty. Ceremonie i procesje żałobne odbywały się najpierw w stolicy Iranu, Teheranie, później w mieście Kom. W środę trumna z ciałem była w położonych w Iraku najważniejszych szyickich sanktuariach, Nadżafie i Karbali. W czwartek szczątki przewieziono samolotem z powrotem do Iranu.
Chamenei rządził Iranem przez blisko 37 lat. Zginął w wieku 86 lat pierwszego dnia amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran 28 lutego. W konflikcie obowiązuje chwiejny rozejm, ale w ostatnich dniach doszło do nowych ataków obu stron.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Kruchy rozejm Iranu i USA
Jako najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu Chamenei sprawował nadzór nad cywilnymi strukturami państwa, ale był też najwyższym autorytetem religijnym dla irańskich szyitów.
Po śmierci Chameneiego na urząd najwyższego przywódcy wybrano jego syna, Modżtabę. Nowy lider został wcześniej ranny w nalocie i od czasu wyboru nie pokazał się publicznie, również na pogrzebie ojca.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest bardzo napięta. W ostatnich dniach rozejm między USA a Iranem wielokrotnie był przerywany przez przez ataki obu stron. O uderzeniach przeprowadzonych we wtorek i środę informowała amerykańska armia.
Jak podkreślali Amerykanie, ataki stanowią odpowiedź na irańskie działania w cieśninie Ormuz. – Myślę, że to już koniec. Nie chcę robić z nimi interesów. To chorzy ludzie – zadeklarował Donald Trump podczas szczytu NATO w Iranie.
-
Amerykanie zaatakowali cele w Iranie. Wojsko USA potwierdza
-
„Myślę, że to koniec”. Trump wskazał na Iran


