-
W rejonie lotniska w Dubaju doszło do eksplozji i pożaru, co spowodowało zakłócenia w ruchu samolotów oraz krążenie maszyn nad portem lotniczym. Lotnisko w Dubaju ostatecznie zawiesiło wszystkie operacje.
-
Eksplozja nastąpiła podczas kolejnej fali ataków Iranu w regionie Zatoki Perskiej, a irańska marynarka wojenna ogłosiła masowy atak dronów na cele wojskowe.
-
Zakłócenia w lotnictwie cywilnym dotyczą także innych lokalizacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a lotnisko w Dubaju ograniczyło liczbę operacji lotniczych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W rejonie lotniska w Dubaju w sobotę rano słychać było eksplozję. Jak relacjonował świadek w rozmowie z agencją AFP, „nad portem lotniczym unosił się dym”.
Według serwisu Flightradar24 samoloty krążyły nad lotniskiem, najprawdopodobniej oczekując na możliwość lądowania.
Wojna w Iranie. Dubaj zawiesza operacje na lotnisku
Biuro prasowe Dubaju poinformowało w serwisie X, że doszło do „niewielkiego incydentu spowodowanego upadkiem szczątków po przechwyceniu„. Jednocześnie zdementowano pojawiające się w sieci doniesienia o poważniejszych uszkodzeniach infrastruktury lotniska.
Natomiast chwilę przed godziną 9 władze portu lotniczego przekazały, że wszystkie operacje zostały zawieszone.
„Dla bezpieczeństwa pasażerów, personelu lotniska i załóg linii lotniczych, działalność na Międzynarodowym Lotnisku w Dubaju (DXB) została tymczasowo zawieszona. Wszystkie procedury są realizowane zgodnie z ustalonymi protokołami bezpieczeństwa” – poinformowało rządowe Biuro Prasowe Dubaju.
Odwetowe ataki Iranu. Kolejna operacja z użyciem dronów
Do eksplozji doszło w czasie kolejnej fali ataków Iranu w regionie Zatoki Perskiej. Dziennikarze AFP przekazali, że w sobotę rano wybuchy słyszano także w stolicy Bahrajnu – Manamie. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich podały, że systemy obrony powietrznej reagują na zagrożenie rakietowe.
Równocześnie Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało na platformie X o przechwyceniu rakiety balistycznej, wystrzelonej w kierunku bazy lotniczej, położonej na południowy wschód od Rijadu.
Tymczasem irańska armia ogłosiła rozpoczęcie kolejnej operacji z użyciem dronów. W oświadczeniu, opublikowanym przez państwową agencję IRNA podano, że „irańska marynarka wojenna zaatakowała amerykańskie bazy i okupowane terytoria masową falą ataków dronów”.
Według Teheranu celem operacji były m.in. baza Al Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, instalacja wojskowa w Kuwejcie oraz „obiekt strategiczny” w Izraelu.
Trwający od tygodnia konflikt regionalny wpływa także na funkcjonowanie lotnictwa cywilnego. Władze portów lotniczych w Dubaju przypominają, że w ubiegłą sobotę w wyniku działań wojennych czterech pracowników zostało rannych, a jeden z terminali został uszkodzony.
Wówczas informowano, że incydent został „szybko opanowany”, choć nie ujawniono szczegółów.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia w ruchu lotniczym
W ostatnich dniach ataki dotknęły również inne miejsca w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w tym lotnisko w Abu Zabi, kompleks Palm Jumeirah oraz luksusowy hotel Burdż Al Arab. We wtorek odłamki zestrzelonego drona wywołały także pożar w budynku konsulatu USA w Dubaju.
Mimo napiętej sytuacji lotnisko w Dubaju – uznawane za najbardziej ruchliwe na świecie pod względem międzynarodowego ruchu pasażerskiego – utrzymuje ograniczoną liczbę operacji lotniczych, choć kolejne ataki w regionie powodują zakłócenia w ruchu samolotów.
-
Dubaj jako strefa wojny. Wybuchy na słynnych Wyspach Palmowych
-
Słynny hotel stanął w płomieniach. Jest oświadczenie władz Dubaju


