-
Izraelski minister obrony Israel Kac zadeklarował gotowość armii do zarówno defensywnych, jak i ofensywnych działań przeciw Iranowi, czekając na zgodę USA.
-
Kac zapowiedział, że planowane ataki mają być znacznie bardziej niszczycielskie, a celem będzie zniszczenie infrastruktury Iranu i osłabienie tamtejszego reżimu.
-
8 kwietnia ogłoszono zawieszenie broni między USA a Iranem, jednak do porozumienia nie doszło. Prezydent USA Donald Trump przedłużył rozejm bez podania terminu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Oczekujemy na zielone światło od Stanów Zjednoczonych, by przede wszystkim najpierw zakończyć eliminację dynastii Chamaneiów, a dodatkowo sprawić, że Iran powróci do ciemnych wieków i epoki kamienia poprzez zniszczenie kluczowych obiektów energetycznych i elektrycznych oraz rozmontowanie krajowej infrastruktury gospodarczej – powiedział minister obrony Izraela Israel Kac.
– Izraelska armia jest gotowa zarówno defensywnie, jak i ofensywnie, a cele zostały wybrane – dodał izraelski minister.
Szef resortu obrony Izraela zaznaczył jednocześnie, że kraj chciałby, aby kolejne ataki były znacznie bardziej niszczycielskie niż dotychczas.
– Tym razem, gdy wznowimy ataki, będą one inne i śmiercionośne. Po potężnych ciosach, jakie irański reżim terrorystyczny już przyjął, zada on druzgocące uderzenia w najbardziej wrażliwe punkty, co wstrząśnie jego fundamentami i doprowadzi do jego upadku – stwierdził Kac.
Trump grozi Iranowi. „Zegar tyka”
Głos zabrał również prezydent USA Donald Trump, który stwierdził, że nie przejmuje się konfliktem z Iranem. „Mam bardzo dużo czasu, natomiast Iran nie. Zegar tyka” – stwierdził amerykański przywódca we wpisie na platformie Truth Social.
„Irańska marynarka wojenna leży na dnie morza, ich siły powietrzne zostały zniszczone, nie mają już obrony przeciwlotniczej i radarowej, ich przywódców nie ma już z nami, blokada jest szczelna i silna, a będzie jeszcze gorzej. Czas nie jest po ich stronie” – dodał Trump.
Prezydent USA zaznaczył jednocześnie, że porozumienie z Iranem zostanie zawarte „tylko gdy będzie to dobre dla Stanów Zjednoczonych, naszych sojuszników i reszty świata”.
Bliski Wschód. Trwa zawieszenie broni między między USA a Iranem
Izrael i USA rozpoczęły ataki na Iran 28 lutego. Już pierwszego dnia w bombardowaniach zginął irański najwyższy przywódca Ali Chamenei. Jego następcą został jego syn Modżtaba Chamenei, który w tym samym ataku miał zostać poważnie ranny.
8 kwietnia Waszyngton i Teheran zgodziły się na zawieszenie broni, podczas którego miały trwać negocjacje w Islamabadzie, w których funkcję mediatora miał pełnić Pakistan. Kolejna runda rozmów miała odbyć się w tym tygodniu, jednak Iran nie wysłał swojej delegacji do stolicy Pakistanu, w związku z czym negocjacje się nie odbyły.
Mimo to we wtorek prezydent USA Donald Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni. Nie wskazał jednak terminu, do kiedy będzie ono obowiązywało.
-
Problemy z rozminowaniem cieśniny Ormuz. Operacja może zająć kilka miesięcy
-
Potencjał Iranu większy niż mówi Trump? „Mogą zagrozić siłom USA”


