Kamera do monitorowania zwierząt domowych zarejestrowała mrożący krew w żyłach moment, gdy pewien ciekawski pies porwał nóż z kuchennego blatu. Eksperci ostrzegają, że wielu właścicieli nie docenia pomysłowości swoich pupili, zwłaszcza jeśli chodzi o codzienne domowe zagrożenia.
Zaskoczona przewróconym blokiem noży w kuchni, Nathalie Phillips sprawdziła nagranie z kamery i odkryła winowajcę — należącego do rodziny psa rasy bokser. Na filmie widać było, jak zwierzę staje na tylnych łapach, opierając przednie o blat, po czym przewraca blok, chwyta jeden z noży i ucieka. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało. Phillips przeniosła blok z nożami w inne miejsce i kontynuuje szkolenie psa, który wciąż jest szczeniakiem. Cała sytuacja uświadomiła jednak rodzinie to, jak szybko codzienne przedmioty mogą stać się zagrożeniem.
Chociaż tym razem obyło się bez tragedii, Michelle Bailey — trenerka i behawiorystka z Bark Busters Canada — w rozmowie z „Newsweekiem” mówi, że nagranie odzwierciedla ryzyko, z jakim psy mierzą się każdego dnia — często ku zaskoczeniu właścicieli.
10 najczęstszych zagrożeń dla psa
Bailey podkreśla, że domowi trenerzy z Bark Busters — firmy z 35-letnim doświadczeniem w szkoleniu psów — wielokrotnie obserwowali, jak zwykłe przedmioty stają się niebezpieczne dla znudzonych, lękliwych lub ciekawskich psów pozostawionych bez nadzoru. Nawet gdy właściciele sądzą, że coś jest poza zasięgiem zwierzęcia, zdeterminowany pupil często znajduje sposób, by się do tego dostać.
- Na szczycie listy przeoczonych zagrożeń znalazły się gumy do żucia i słodycze zawierające ksylitol, które mogą wywołać groźny wyrzut insuliny u psa. Te produkty najczęściej nie leżą w spiżarni, lecz w torebkach i plecakach pozostawionych na krzesłach lub blatach.
- Kolejnym częstym zagrożeniem są leki. Butelki z tabletkami często zostają na szafkach nocnych lub w otwartych torbach. — Psy nie odróżniają smakołyka od tabletki ibuprofenu. Zabezpieczenia przed dziećmi zazwyczaj nie chronią przed psem — powiedziała Bailey.
- Kapsułki z detergentem do prania i tabletki do zmywarki, przez swoje jaskrawe kolory i miękką konsystencję, mogą przypominać zabawki. Ich przebicie grozi chemicznymi poparzeniami jamy ustnej, gardła i żołądka psa.
- Popularne rośliny domowe — w tym lilie, sagowce, epipremnum i filodendrony — również stanowią poważne ryzyko, a niektóre z nich mogą prowadzić nawet do niewydolności nerek.
- Kuchenne kosze na śmieci bez szczelnych pokryw często kryją ukryte zagrożenia, takie jak gotowane kości, które mogą się rozszczepić, kolby kukurydzy, resztki cebuli, fusy z kawy czy folię z resztkami czekolady.
- Przewody elektryczne i ładowarki to szczególna pokusa dla szczeniąt i nerwowych psów. Bailey ostrzega, że wystarczy chwila, by doszło do poparzenia lub porażenia prądem.
- Środki do czyszczenia toalet mogą być niespodziewanym zagrożeniem dla psów, które piją wodę z muszli. Wolno rozpuszczające się tabletki sprawiają, że każdy łyk zawiera szkodliwe substancje chemiczne.
- Zabawki dla dzieci z drobnymi elementami, takie jak klocki LEGO, gumki recepturki czy frotki do włosów, są połykane przez psy częściej, niż mogłoby się wydawać. Mogą one powodować niedrożność jelit wymagającą interwencji chirurgicznej.
- Groźne mogą być także fotele rozkładane i bujane. Bailey tłumaczy, że małe psy często drzemią pod meblami i mogą zostać przygniecione, przytrzaśnięte lub uwięzione podczas ruchu fotela.
- Ciężkie przedmioty domowe również stają się niebezpieczne, jeśli nie są odpowiednio zabezpieczone. Psy, które wabi zapach jedzenia, potrafią ściągnąć z blatu blok z nożami, gorące naczynia czy szklane przedmioty. Telewizory, wazony lub inne rzeczy mogą spaść, gdy pies wskoczy na blat lub pociągnie za obrus.
Jak zapewnić psu bezpieczeństwo?
Jak tłumaczy Bailey, psy poznają świat głównie przez zapach — dlatego zwykłe domowe przedmioty są dla nich o wiele bardziej kuszące, niż może się wydawać właścicielom. Deska do krojenia, na której siekano mięso, wydziela aromaty, których ludzie już nie wyczuwają, ale psy tak. Nowe i ciekawe przedmioty również mogą być niebezpieczne — nieznane przybory, opakowania czy przedmioty pozostawione na blacie zachęcają psa do zbadania ich pyskiem.
Bailey podkreśla jednak, że najczęstszą przyczyną problemów jest brak stymulacji umysłowej lub nadzoru. Psy, które regularnie sprawiają kłopoty, najczęściej się nudzą lub cierpią z powodu lęku separacyjnego, a „buszowanie po blatach” jest objawem głębszego problemu behawioralnego, a nie tylko złym nawykiem.
Jak twierdzi Bailey, najprostsza zasada brzmi: jeśli nie zostawiłbyś czegoś w zasięgu małego dziecka, nie zostawiaj tego w zasięgu psa. Ekspertka zaleca zacząć od „audytu na wysokości nosa” — czyli zejść do poziomu psa, by łatwiej wychwycić zwisające przewody, dostępne jedzenie czy środki czystości, które łatwo przeoczyć na stojąco. Podpowiada także, by stosować bramki dziecięce, które ograniczają dostęp do bardziej niebezpiecznych pomieszczeń, takich jak kuchnia, pralnia czy garaż, zabezpieczać kosze na śmieci zamykanymi pokrywami, przechowywać leki w górnych szafkach oraz sprawdzać rośliny doniczkowe pod kątem toksyczności dla zwierząt.
W przypadku psa lubiącego „buszować po blatach” właściciele często sądzą, że miejsce znajdujące się poza zasięgiem to takie, do którego pies nie sięgnie, stojąc na wszystkich łapach. Zdeterminowane zwierzę potrafi jednak wskoczyć, wspiąć się lub skorzystać z innych mebli jako schodków. Jak zaznacza Bailey, większe psy, stając na tylnych łapach, sięgają bez problemu nawet do końca standardowego blatu kuchennego.
— Nie da się owinąć całego domu folią bąbelkową, jednak można nauczyć psa podejmowania dobrych decyzji — mówi. — Zabezpieczanie domu jest niezbędne, lecz to tylko połowa sukcesu.
Częsty błąd polega na przekonaniu właścicieli, że szczeniaki same wyrosną z niszczycielskich nawyków. Tymczasem bez konsekwentnego, jasnego szkolenia niepożądane zachowania stają się rutyną. Bailey radzi, by wyznaczać granice już od samego początku, zanim niechciane nawyki pupila się utrwalą.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

