-
Tekst Jana Rokity, w którym oskarżył Przemysława Czarnka o wspieranie celów Rosji, nie został opublikowany w tygodniku „Sieci”. Rokita postanowił zakończyć 13-letnią współpracę z redakcją.
-
Redaktor naczelny „Sieci” Jacek Karnowski wyjaśnił, że odmowa publikacji wynikała z zasadniczej niezgody z tezą artykułu, którą uznał za błędną i sprzeczną z linią pisma.
-
W opublikowanym finalnie w „Rzeczpospolitej” tekście Rokita napisał, że postulaty Czarnka dotyczące Ukrainy wspierają strategiczne cele Rosji oraz innych państw określanych przez autora jako „oś zła”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Rzeczpospolita” opublikowała we wtorek artykuł Jana Rokity „Powstrzymać Przemysława Czarnka„, zaznaczając, że tekst miał pierwotnie trafić na strony tygodnia „Sieci”. Tamto pismo odmówiło jednak publikacji, wobec czego autor po 13 latach zrezygnował z dalszej współpracy.
Jan Rokita kończy z tygodnikiem „Sieci”. Redaktor naczelny tłumaczy decyzję
Redaktor naczelny „Sieci” Jacek Karnowski przekazał portalowi Wirtualne Media, że w wersji dla tygodnika artykuł Rokity miał tytuł „Skonfundowane PiS”.
– Jako redaktor naczelny pisma nie mogę podpisać się pod publikacją, w której pada zdanie, iż „pod pozorem odwetu za nielubianą w Polsce ukraińską politykę historyczną, kandydat PiS na premiera otwarcie wspiera międzynarodowe cele i plany nie tylko samej Moskwy, ale globalnej 'osi zła'”. Uważam tę tezę za błędną, pozbawioną oparcia w faktach i wykraczającą drastycznie poza linię programową tygodnika „Sieci” – powiedział Karnowski Wirtualnym Mediom.
Naczelny wyjaśnił też, że decyzję Rokity o zakończeniu współpracy z tygodnikiem przyjął z bólem, jednakże zastrzegł sobie prawo do przedstawienia stanowiska redakcji w tej sprawie.
W środowisku dziennikarskim pojawiły się głosy krytyczne wobec odmowy publikacji tekstu Rokity. „Jan Rokita zapoznał się z granicami wolności słowa na polskiej prawicy” – skomentował publicysta Piotr Beniuszys na platformie X. „Mięta do obozu Masło&Co ważniejsza niż 'luksus własnego zdania’. Beton się utwardza” – ocenił z kolei dziennikarz Wojciech Mucha.
„Powstrzymać Przemysława Czarnka”. Rokita analizował sytuację w PiS
W tekście dostępnym na stronie „Rzeczpospolitej” Rokita stawia tezę, że wypowiedzi Czarnka o Ukrainie uderzają w podstawowe założenia polskiej polityki.
Stwierdza, że postulat kandydata PiS na premiera, by wstrzymać finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy, „radykalnie zaprzecza nie tylko dziedzictwu ideowemu PiS-u, ale i całej tradycji polskiej myśli politycznej”.
Zdaniem Rokity prawdziwy problem nie polega na krytykowaniu Ukrainy, lecz na tym, że postulaty Czarnka w praktyce wspierają strategiczne cele Rosji i jej sojuszników.
„Prawdziwy problem z Czarnkiem polega na tym, że pod pozorem odwetu za nielubianą w Polsce ukraińską politykę historyczną, kandydat PiS-u na premiera otwarcie wspiera międzynarodowe cele i plany nie tylko samej Moskwy, ale globalnej „osi zła” stojącej za tymi interesami” – pisze Rokita. I dodaje, że ową „oś zła” tworzą przede wszystkim Chiny, Iran, Rosja i Korea Północna.
-
Wymarzony kształt PiS dla Tuska. „Argument, że nic nie trzeba robić”
-
Czarnek przeszarżował? Bielan: To nasza racja stanu, by Rosja nie wygrała wojny


