Zespół Śledczy nr 1, który prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, otrzymał od biegłych opinię uzupełniającą. Prokuratorzy zamówili ją, aby rozwiać ostatnie wątpliwości co do przebiegu katastrofy. Ten dokument — przygotowany przez międzynarodowy zespół — ma politycznie większą wagę niż opinia polskich biegłych.

120 stron — tyle liczy uzupełnienie opinii kompleksowej, które śledczy Zespołu Śledczego nr 1 zamówili w międzynarodowym zespole biegłych — informuje Prokuratura Krajowa. Międzynarodowy Zespół Biegłych przekazał ją 15 maja do Prokuratury Krajowej. Zostało już zlecone tłumaczenie tej opinii na język polski, bo dokument wpłynął w języku angielskim. Tę opinię uzupełniającą zlecono 15 grudnia 2025 r.

Śledczy postawili biegłym kilkadziesiąt szczegółowych pytań. Odpowiedzi mają na celu wyjaśnienie niejasności oraz sprzeczności w treści podstawowej opinii. Ponadto biegli mieli usunąć braki formalne, które nie mają jednak żadnego znaczenia merytorycznego dla opinii.

„Konferencji nie można wykluczyć. Zobaczymy” — napisał nam prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej. Zapytaliśmy go, czy śledczy po przeanalizowaniu opinii i uznaniu, że jest ona już kompletna, przedstawią wnioski publicznie.

To potężne śledztwo. Od początku prokuratorzy uzyskali łącznie kilkaset opinii biegłych różnej specjalności i zgromadzili mnóstwo elektronicznych danych. Ponadto przesłuchali ponad tysiąc świadków. Akta sprawy liczą ok. 2 tys. tomów — po 200 stron każdy. Kolejnym tomem akt jest wspomniana opinia uzupełniająca — to jak kropka nad „i”, bo ma już wyjaśnić ostatnie wątpliwości w opinii podstawowej.

Fundamentalna była właśnie ta podstawowa opinia. Jej tłumaczenie z języka angielskiego na polski wpłynęło do Prokuratury Krajowej 22 sierpnia zeszłego roku. To 424 strony, a do tego dochodzą jeszcze załączniki papierowe i elektroniczne. To specjalistyczne opracowanie i kluczowy dowód w śledztwie smoleńskim. Najważniejszy, bo kompleksowo opisujący przyczyny i przebieg katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 r.

Po ruchach ministra sprawiedliwości z ostatnich miesięcy widać, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek pogania Zespół Śledczy nr 1 — powołany w Prokuraturze Krajowej w 2016 r. do badania sprawy smoleńskiej — by ten zmierzał już do końca śledztwa i decyzji.

Po analizie opinii międzynarodowego zespołu biegłych, 15 grudnia 2025 r. śledczy pod wodzą prok. Krzysztofa Schwartza zlecili badaczom przygotowanie opinii uzupełniającej. To przedłużyło śledztwo o kolejne co najmniej pół roku.

17 grudnia 2025 r. minister sprawiedliwości odwołał Schwartza z funkcji szefa zespołu.

18 grudnia minionego roku powołał na przewodniczącego prokuratora Jerzego Gajewskiego. Z kolei z dniem 31 marca 2026 r. minister Żurek odwoła czterech prokuratorów wchodzących w skład Zespołu.

Z publicznych wypowiedzi prokuratorów wynika, że dowody zgromadzone w śledztwie smoleńskim nie pozwalają na stwierdzenie, że był to zamach.

Siła rażenia opinii międzynarodowego zespołu będzie miała też wagę polityczną. Większą niż opinia polskich biegłych. Tę prokuratura zamówiła już w 2011 r. i od 2015 r. ma dokument w aktach. Opracowanie — przygotowane przez ponad 20 ekspertów z Polski pod wodzą płk. Antoniego Milkiewicza — trafiło do śledczych tuż przed zwycięstwem PiS w wyborach.

Płk Milkiewicz to legenda polskiego lotnictwa i badacz katastrof. Był członkiem komisji wyjaśniającej przyczyny wypadku należącego do LOT-u radzieckiego samolotu Ił-62M w Lesie Kabackim pod Warszawą. Dowiódł wówczas, że przyczyną katastrofy były wady konstrukcyjne silnika D-KU30 wyprodukowanego przez Rosjan. Zapłacił za to karierą, ale nie ugiął się przed Rosjanami. Zmarł w 2023 r. w wieku 91 lat. Jego opinia z 2015 r. była zgodna z wynikami prac komisji Millera z 2011 r.: katastrofa, a nie żaden zamach.

Waga polityczna tej opinii wynika z jej pochodzenia. Oto bowiem sam Antoni Macierewicz, były szef MON i Podkomisji Smoleńskiej, domagał się umiędzynarodowienia śledztwa. Sam słowa nie dotrzymał i nie zajął się tym, ale zrobiła to za niego prokuratura.

Polskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej trwa już 16 lat. Zostało wszczęte jeszcze w dniu katastrofy postanowieniem ówczesnej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W 2016 r. zarządzeniem ministra Zbigniewa Ziobry zostało przekazane do dalszego prowadzenia Zespołowi Śledczemu nr 1 w Prokuraturze Krajowej.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version