-
Jimmy Kimmel zareagował na krytykę ze strony Melanii Trump, podkreślając, że słowami o „przyszłej wdowie” nie nawoływał do przemocy.
-
Komik został skrytykowany przez pierwszą damę, która określiła jego wypowiedź jako „pełną nienawiści i agresji”.
-
W Waszyngtonie doszło do strzelaniny podczas kolacji korespondentów Białego Domu. Podejrzanego oskarżono o próbę zabójstwa Donalda Trumpa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pierwsza dama określiła wypowiedź Kimmela, jako „pełną nienawiści i agresji”, a Biały Dom zaapelował do stacji ABC o zwolnienie komika.
Jimmy Kimmel odpowiada Melanii Trump. „Bardzo lekki żart”
W czwartkowym programie „Jimmy Kimmel Live!” satyryk powiedział: – Jest tu nasza pierwsza dama, Melania. Spójrzcie na Melanię, jaka jest piękna. Pani Trump, promienieje pani jak przyszła wdowa.
W programie wyemitowanym już po ataku w Waszyngtonie Kimmel zareagował na oburzenie, jakie wywołały jego słowa. Stwierdził, że wypowiedź była „lekką krytyką” 23-letniej różnicy wieku między prezydentem USA a jego żoną.
– Był to bardzo lekki żart na temat tego, że on (prezydent Trump) ma prawie 80 lat, a ona jest młodsza ode mnie – mówił prezenter.
– W żadnym wypadku nie było to nawoływanie do zabójstwa i oni o tym wiedzą, bo od wielu lat otwarcie wypowiadam się przeciwko przemocy z użyciem broni palnej – dodał gospodarz programu.
– Zgadzam się, że powinniśmy odrzucać pełną nienawiści i agresji retorykę. Myślę, że dobrym początkiem, żeby się od tego uwolnić, jest rozmowa z mężem na ten temat – zwrócił się do pierwszej damy Kimmel.
Pierwsza dama oburzona słowami komika. „Tchórz”
W poniedziałek Melania Trump napisała w serwisie X, że „ludzie tacy jak Kimmel nie powinni mieć możliwości wchodzenia każdego wieczoru do naszych domów i szerzenia nienawiści”.
„Nienawistna i agresywna retoryka Kimmela ma na celu podzielenie naszego kraju. Jego monolog o mojej rodzinie nie jest komedią – jego słowa są destrukcyjne i pogłębiają polityczną chorobę w Ameryce” – oceniła pierwsza dama.
„Kimmel, jako tchórz, chowa się za plecami stacji ABC, ponieważ wie, że stacja ta będzie go chronić. Ile razy kierownictwo ABC będzie tolerować ohydne zachowanie Kimmela kosztem naszej społeczności?” – pytała Melania Trump. Dodała, że „czas, aby ABC zajęło stanowisko”.
Prezydent USA stwierdził z kolei, że docenia fakt, iż tak wiele osób jest „oburzonych” wypowiedziami Kimmela, twierdząc, że są one „wezwaniem do przemocy”, jak napisał w poniedziałkowe popołudnie w poście na Truth Social.
„To jest coś zupełnie nie do przyjęcia. Jimmy Kimmel powinien zostać natychmiast zwolniony przez Disney i ABC” – napisał Donald Trump na Truth Social w poniedziałek.
Atak w Waszyngtonie. Podejrzany z zarzutami
W sobotni wieczór uzbrojony napastnik otworzył ogień podczas kolacji korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Strzały padły w pobliżu punktu kontrolnego, napastnik nie dotarł do sali, w której znajdowali się goście.
Donald Trump wraz z Melanią zostali bezpiecznie ewakuowani. Amerykańskie służby poinformowały potem, że atak mógł być wymierzony w członków administracji Trumpa.
Prezydent USA powiedział później reporterom, że dla jego żony kolacja była „raczej traumatycznym przeżyciem”.
Podejrzany 31-letni Cole Tomas Allen, został zatrzymany przez agentów w pobliżu schodów prowadzących do sali balowej, w której odbywała się kolacja. W poniedziałek w sądzie oskarżono go m.in. o próbę zabójstwa prezydenta. Nie przyznał się do winy.
Program Kimmela zdjęty z anteny. Powodem słowa na temat Charliego Kirka
We wrześniu 2025 roku program Kimmela został zdjęty z anteny po tym, jak komik skomentował zastrzelenie konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka.
Prezenter mówił, że „gang MAGA” – odnosząc się do zwolenników Trumpa – próbował „zdobyć punkty polityczne” za zabójstwo Kirka.
„Jimmy Kimmel Live!” powrócił po tygodniu, a Kimmel przyznał, iż niektórzy uznali jego uwagi na temat śmierci Kirka za „niewłaściwe lub niejasne, a może jedno i drugie”. – Rozumiem, dlaczego jesteście zdenerwowani – mówił.
Słowa Kimmela o pierwszej damie również wywołały falę krytyki w mediach społecznościowych. Komika oskarżano o nawoływanie do przemocy politycznej. Kilku użytkowników apelowało o zdjęcie jego programu z anteny.














