-
Kaniuk, rzadki drapieżny ptak o bardzo jasnym upierzeniu i smukłej sylwetce, jest coraz częściej obserwowany w Polsce w ostatnich latach.
-
Pojawianie się kaniuka w Polsce wiąże się prawdopodobnie z napływem gorących mas powietrza z Afryki oraz typową dla młodych ptaków szponiastych dyspersją, a nie trwałym osiedleniem się w kraju.
-
Kaniuk odżywia się małymi kręgowcami i owadami, a jego obecność może prowadzić do konkurencji pokarmowej z innymi niewielkimi polskimi drapieżnikami, takimi jak pustułka.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nawet Polacy jedynie pobieżnie znający się na ptakach są w stanie wymienić wśród naszych ptaków drapieżnych nie tylko orła, bielika, sokoła czy jastrzębia, ale i myszołowa, rybołowa, może kanię czy błotniaka albo pustułkę. Kaniuk jednak? To coś zupełnie nowego i niespotykanego. Przy czym nowego i niespotykanego w coraz mniejszym stopniu, gdyż kaniuki pojawiają się w Polsce coraz częściej.
Przed 2016 r. kaniuka bowiem nie widywano w Polsce w ogóle, a teraz jest coraz częstszym gościem. Jak podaje clanga.com, pierwsza obserwacja kaniuka nad polskim niebem miała miejsce 8 maja 2016 r. w Pucku. Natomiast w tym roku widywano go już w okolicach Świnoujścia, a także innych miejscach na Wybrzeżu, np. w Kuźnicy.
Drapieżny ptak o sylwetce jak u mewy czy jaskółki
Obserwatorzy mieli okazję widzieć ptaka o długich, wygiętych skrzydłach jak u mewy, sylwetce i ogonie jaskółki oraz charakterystycznej głowie z „maską” na oczach. Kaniuk jest bardzo jasny, widziany od spodu sprawia wrażenie śnieżnobiałego i faktycznie można pomyśleć, że to mewa albo inny ptak. Jego sylwetka przywodzi na myśl raczej dużego jerzyka albo jaskółkę, a nie ptaka drapieżnego. Należy do jastrzębiowatych i zamieszkuje zwłaszcza Afrykę i południową Azję, a także tereny ciągnące się po Nową Gwineę (tam żyje podgatunek zwany kaniukiem sundajskim).
Na terenie kontynentu europejskiego ptak ten regularnie gniazduje jedynie na Półwyspie Iberyjskim i w zachodniej Francji, aczkolwiek zapewne dopiero od połowy XIX w. Jest obecny także w Turcji, ale w azjatyckiej jej części. Kaniuki jednak zaglądają i do Europy Środkowej. Widuje się je już nawet w Anglii, więc część ornitologów jest zdania, że zwierzę zaczyna ekspansję na północ wraz ze zmianą klimatu.
Kaniukowi na pewno sprzyja zmiana klimatu
– Nie wiadomo. Na pewno sprzyja mu nie tyle ocieplenie, co napływy gorąca. To ptak głównie afrykański, związany z ciepłymi masami powietrza z Afryki – mówi zoolog prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Z nimi przylatuje także do Polski, a nawet dalej. Nie sądzę jednak, aby poszerzał zasięg i chciał się u nas osiedlić. To raczej zwykła dyspersja typowa dla młodych ptaków szponiastych. One przed osiągnięciem dojrzałości często podróżują.
I dodaje, że być może kaniuk pojawiał się u nas już znacznie wcześniej, ale mało kto to zauważał. To ptak dyskretny, niezbyt duży i łatwy do pomylenia. – Nie było kiedyś lunet i dobrego sprzętu do obserwacji i dokumentacji ptaków – mówi prof. Piotr Tryjanowski i dodaje, że za tym argumentem przemawia fakt, że tak wiele obserwacji ptaków ma miejsce w weekend. – A przecież nie jest tak, że one akurat w weekendy się przemieszczają.
– Już kiedyś mieliśmy takiego ptaka, o którym dyskutowało się mocno, że może zasiedlić Polskę i zostać tu na stałe. To był kobczyk. I tak się jednak nie stało – zaznacza.
Kaniuk może w Polsce wejść jednak w konkurencję pokarmową z innymi polskimi, mniejszymi ptakami drapieżnymi takimi jak pustułka. – Nie powinno to stanowić problemu dla obu. Zwróćmy uwagę na to, że pustułka też rośnie, jest liczniejsza – mówi prof. Piotr Tryjanowski. – Oba gatunki łączy to, że są dość małe, bardzo plastyczne pokarmowo, radzą sobie w przekształconym środowisku np. na drutach. Radzą sobie.
Dla kaniuka podstawą pokarmu są małe kręgowce jak gryzonie, jaszczurki, żaby, a także duże owady. W Afryce kaniuki chwytają np. szarańczę.












