Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wojna psychologiczna w PiS. Kto „pęknie” pierwszy?

Wojna psychologiczna w PiS. Kto „pęknie” pierwszy?

28 kwietnia, 2026
Indonezja. Zderzenie pociągów pod Dżakartą. Są doniesienia o rannych

Indonezja. Zderzenie pociągów pod Dżakartą. Są doniesienia o rannych

28 kwietnia, 2026
Niemcy. Gospodarka w tarapatach, wpadła w błędne koło

Niemcy. Gospodarka w tarapatach, wpadła w błędne koło

28 kwietnia, 2026
Ukraina. Apatia u żołnierzy po 40 dniach na froncie. Nie obchodzi ich własny los

Ukraina. Apatia u żołnierzy po 40 dniach na froncie. Nie obchodzi ich własny los

28 kwietnia, 2026
Białoruś. Skażone ziemie po Czarnobylu. Łukaszenka: Musimy je odzyskać

Białoruś. Skażone ziemie po Czarnobylu. Łukaszenka: Musimy je odzyskać

28 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wojna psychologiczna w PiS. Kto „pęknie” pierwszy?
  • Indonezja. Zderzenie pociągów pod Dżakartą. Są doniesienia o rannych
  • Niemcy. Gospodarka w tarapatach, wpadła w błędne koło
  • Ukraina. Apatia u żołnierzy po 40 dniach na froncie. Nie obchodzi ich własny los
  • Białoruś. Skażone ziemie po Czarnobylu. Łukaszenka: Musimy je odzyskać
  • Sikorski o Ziobrze: Jego psim obowiązkiem jest stanięcie przed prokuratorem
  • Lista 50 najlepszych pracodawców. Tutaj Polakom pracuje się najlepiej – Biznes Wprost
  • Ogromny rekin u europejskich brzegów. Mógł mieć nawet 10 metrów
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Karol, który zapatrzył się w Donalda. Podobieństwa między Trumpem i Nawrockim można mnożyć
Karol, który zapatrzył się w Donalda. Podobieństwa między Trumpem i Nawrockim można mnożyć
Aktualności

Karol, który zapatrzył się w Donalda. Podobieństwa między Trumpem i Nawrockim można mnożyć

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości14 sierpnia, 2025

Czym będzie zaskakiwał rząd prezydent Nawrocki? To zagadka prostsza niż się wydaje: wystarczy popatrzeć za ocean. To, co robi Trump w Ameryce, Nawrocki próbuje kopiować w Polsce.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego wielu komentatorów polityki zwróciło uwagę na podobieństwa stylizacji polskiej pary prezydenckiej do strojów Donalda i Melanii Trumpów (czerwony krawat Karola Nawrockiego czy błękitny kostium Pierwszej Damy), ale podobieństwa między Nawrockim i Trumpem wcale nie kończą się na konfekcji. Łączą ich poglądy w wielu sprawach i apetyt na rządy silnej ręki. Ten transatlantycki duchowy bromance widać było doskonale w środę, kiedy okazało się, że Donald Trump zażyczył sobie, by podczas wideoszczytu USA-UE w sprawie Ukrainy Polskę reprezentował Karol Nawrocki, nie Donald Tusk.

Naturalnie Polska to nie Ameryka (na całe szczęście) i nasz prezydent ma zupełnie inne uprawnienia niż przywódca USA, ale po pierwsze, z całą pewnością można się spodziewać prób „falandyzacji” prawa, a zwłaszcza konstytucji, czyli prób interpretacji przepisów tak, by wynikało z nich dla Nawrockiego więcej niż faktycznie jest zapisane, po drugie, prezydent może wykorzystywać swój urząd do wykonywania gestów, z których dla obywateli wynika niewiele, ale mogą zaszkodzić notowaniom koalicji rządzącej i podkręcać kampanię wyborczą PiS, która w zasadzie już się zaczęła.

Narodowa wojna o szybką kolej

Jednym z elementów tego wspomagania obecnej opozycji są niewygodne dla rządu projekty ustaw. Spór o CPK – a to był pierwszy projekt ustawy z zamaszystym podpisem Nawrockiego na rynku w Kaliszu – to sprawa specyficzna dla Polski, ale i tu daje się znaleźć porównanie do Ameryki. Na początek ważne zastrzeżenie: pod względem infrastruktury transportowej Polska, m.in. dzięki unijnym funduszom, mocno odskoczyła Ameryce. Nasze ekspresówki i autostrady to jedne z najnowocześniejszych tras w Europie, kolej zaliczyła wiele opóźnień, ale i tu powoli zaczyna się dziać lepiej. Ukoronowaniem naszych narodowych ambicji miał być Centralny Port Komunikacyjny. Koalicja 15 października podchodziła do tej PiS-owskiej inicjatywy jak pies do jeża, ale w końcu zapadła decyzja, żeby inwestycję kontynuować, z tym że w rozsądniejszej formie: owszem, centralne lotnisko, dworce kolejowy i autobusowy, ale układ linii kolejowych uległ przeobrażeniu: zamiast „szprych”, czyli zbiegających się w Baranowie linii kolei wysokich prędkości (ok. 200 km/h), nowy rząd postawił na Y, czyli kolej bardzo wysokich prędkości (ponad 300 km/h) łączącą Poznań i Wrocław przez Łódź z Baranowem i Warszawą. Pozostałe linie też mają dostać prędkościowy „upgrade”. Inwestycja już się toczy, w przyszłym roku ma dostać pozwolenie na budowę, a ok. 2031 r. ma być finalizowana. No chyba że w Sejmie przeszedłby projekt Karola Nawrockiego (czyli kopia „obywatelskiej” ustawy prawicowych lobbystów), który wraca do przeszłości, czyli do szprych. To by oznaczało rewizję całej dokumentacji i lata kolejnych opóźnień.

Gdzie tu podobieństwo do Ameryki? Administracja Donalda Trumpa toczy wiele wojen wewnętrznych, a jedną z nich jest wojna z liberalnymi władzami Kalifornii o fundusze na budowę kolei szybkich prędkości. Budowa ma tyle opóźnień i absurdalnych decyzji, że stała się obiektem licznych żartów i memów. Instytucję do budowy tej linii powołano w połowie lat 90. I choć prace budowlane rozpoczęły się dekadę temu, to obecny plan zakłada połączenie do 2033 r. dwóch miejscowości pośrodku niczego – stacja Merced leży prawie 210 km na południe od San Francisco, a Bakersfield– 180 km na północ od Los Angeles. Nic dziwnego, że pochłaniająca dziesiątki miliardów dolarów inwestycja stała się wdzięcznym chłopcem do bicia dla Trumpa. Ostatnio zapowiedział cofnięcie 4 mld dol. federalnego finansowania dla kalifornijskiej kolei. Władze stanu poszły do sądu, a ten na razie kazał administracji federalnej nie wydawać tych pieniędzy, dopóki nie zapadnie wyrok.

Podatkowa pogoda dla bogaczy

Drugą ustawową propozycją Karola Nawrockiego jest drastyczna zmiana podatków. Projekt przygotowany w obozie prezydenckim zakłada zerowy PIT dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci. Dokładnie ów zerowy PIT byłby do kwoty 140 tys. zł rocznie – ale na każdego rodzica, czyli dwójka rodziców mogłaby skorzystać z kwoty wolnej na sumę aż 280 tys. zł rocznie. Eksperci firmy Grant Thornton zauważyli, że prezydent chciałby dawać przywileje lekką ręką, bo definicja dziecka nie kończy się wcale na 18. roku życia – w projekcie ustawy z ulgi można korzystać nawet mając w domu 25-latka, pod warunkiem że dziecko się uczy i nie pracuje. I wcale nie muszą być rodzicami naturalnymi. Ulga przysługiwałaby opiekunom prawnym i rodzinom zastępczym. Specjaliści z Grant Thornton przeliczyli potencjalne korzyści z prezydenckiego projektu i wychodzi na to, że osoby zarabiające mniej niż zaproponowana kwota wolna praktycznie nie skorzystają z ulgi. Dopiero przy wyższych zarobkach – od 15 tys. zł brutto miesięcznie, każde z rodziców w skali roku może zapłacić podatek o ponad 17 tys. zł niższy.

Uważny obserwator polityki nie może nie pamiętać, że podobny efekt przyniosła „Wielka Piękna Ustawa” (Big Beautiful Bill), czyli antyreforma finansów publicznych wymuszona przez Trumpa w Kongresie. Ledwo przegłosowane prawo to program dalszego zadłużania państwa, cięć wydatków na opiekę zdrowotną dla najuboższych i znaczących ulg podatkowych, ale takich, z których skorzystają tylko bogatsi Amerykanie. Biuro Budżetowe Kongresy (CBO) wyliczyło, że ustawa Trumpa obniży przychody 10 proc. najuboższych gospodarstw domowych o 2 proc. w 2027 r. i 4 proc. w 2033 r. Z kolei 10 proc. najbogatszych w 2027 r. w kieszeni zostanie o 4 proc. więcej, a w 2033 r. – o 2 proc. Z kolei według badań Yale Budget Lab 1 proc. najbogatszych Amerykanów zyska na zmianach Trumpa średnio 63 tys. dolarów rocznie. Pod populistycznymi hasłami kryją się zmiany, na których akurat lud skorzysta najmniej.

Walka z wiatrakami

Podobieństwa między Trumpem i Nawrockim można mnożyć. Na biurku naszego prezydenta wylądowała właśnie ustawa wiatrakowa. Ma ona ułatwić budowanie wiatraków na lądzie (obniżając do 500 m minimalną odległość od zabudowań), ale w zamian ustawodawca zaproponował korzyści dla sąsiadów instalacji wiatrakowych: bezpośrednie wypłaty i tańszy prąd. Cena prądu to główny powód promowania wiatraków – dziś jest to jeden z najtańszych sposobów pozyskiwania energii, nawet kilkukrotnie tańszy od polskiego węgla, który leży już tak głęboko, że jego wydobycie dawno by zarzucono gdyby nie państwowe dotacje do kopalń. Rachunek ekonomiczny jest banalnie prosty, ale oprócz ekonomii w grę wchodzi jeszcze ideologia. W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki wielokrotnie zapowiadał, że „węgiel należy fedrować i wydobywać”, a wiatraki to ekologiczna fanaberia.

Także pod tym względem Donald Trump jest mu duchowym bratem, bo najchętniej kazałby rozkopać całą Amerykę w poszukiwaniu paliw kopalnych („drill, baby, drill”), a wiatraki to dla niego wymysł szatana. Kiedy niedawno odwiedził swoje pole golfowe w Szkocji, zaczął w pewnym momencie narzekać w obecności brytyjskiego premiera, że Europa powinna zrobić coś z tymi turbinami, bo psują krajobraz i mieszają w głowach… wielorybom. Poza tym to piekielnie drogi sposób na generowanie prądu. „The Guardian” zrobił fact-checking narzekań Trumpa i wyszło im, że na kilka punktów miał rację tylko w jednym: że większość turbin wiatrowych dostarczają dziś światu Chińczycy (podobnie jak zdecydowaną większość instalacji do fotowoltaiki). Nikt poważny nie kwestionuje rachunku ekonomicznego, nie twierdzi, że turbiny masowo zabijają ptaki, ani że wieloryby dostają szmergla od szumu łopat wiatraków.

Pytanie co zrobi z ustawą Karol Nawrocki? W przegłosowanym przez Sejm projekcie znajduje się zapis o zamrożeniu cen energii dla konsumentów. Prostym wetem prezydent podpadłby wyborcom. Ale zawsze może odesłać zapisy o budowie wiatraków do tzw. Trybunału Konstucyjnego – niech on pobrudzi sobie ręce.

Państwowa gala boksu

Patrząc na to, co wyprawia Trump, można mieć tylko nadzieję, że Karolowi Nawrockiemu nie przyjdzie do głowy, by przygotować projekt ustawy antyszczepionkowej (Donald Trump zrobił szefem Departamentu Zdrowia zadeklarowanego antyszczepionkowca Roberta Kennedy’ego Juniora) czy wyprowadzać wojska na ulice (Trump zrobił to już podczas zamieszek w Kalifornii, a teraz postanawia przejąć nadzór nad służbami policyjnymi w Waszyngtonie). Pytanie też, czy w polityce zagranicznej też będzie kopiował Trumpa, który najchętniej robiłby interesy z putinowską Rosją, gdyby nie ta krnąbrna Ukraina, która nie chce się poddać…

Ale gwoli stanięcia w prawdzie, trzeba przyznać jest jedna sprawa, w której to Donald Trump kopiuje Karola Nawrockiego. Otóż w przyszłym roku na terenie Białego Domu odbędzie się… gala bokserska federacji UFC, co potwierdził w telewizji CBS prezes UFC Dana White. Wydarzenie ma być jednym z głównych punktów przyszłorocznych obchodów 250-lecia podpisania Deklaracji Niepodległości USA. Warto przypomnieć, że Karol Nawrocki, miłośnik boksu, już 10 lat temu zorganizował w klubie bokserskim Ring3city galę boksu pod tytułem „Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi”. Wydarzenie stanowiło część obchodów 15-lecia oddziału IPN w Gdańsku i poświęcone było pamięci… Anny Walentynowicz. Jak powiązać suwnicową ze Stoczni Gdańskiej z boksem? Karol Nawrocki, naczelnik biura edukacji publicznej IPN w Gdańsku, wytłumaczył to na otwarciu gali: „Chciałbym, abyśmy wszyscy dziś wyszli stąd z wiedzą i z przekonaniem, że byli tacy Polacy, którzy musieli walczyć na ringu, aby przetrwać, przeżyć niemiecką okupację podczas II wojny światowej. Wśród nich był Tadeusz Pietrzykowski. Byli tacy, którzy walczyli nie na ringu, a w jeszcze trudniejszej, nierównej walce z systemem komunistycznym o wolność i solidarność. Myślę o Annie Walentynowicz. A my dziś przyszliśmy tutaj po to, aby pokazać, że pamiętamy, szanujemy i nigdy nie zapomnimy naszych bohaterów.”

Ciekawe czy za rok Donald Trump w równie wyrafinowany sposób nawiąże do amerykańskiej historii, otwierając bokserski turniej w Białym Domu?

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Roje szarańczy pustynnej pokonują nawet 200 km dziennie

Roje szarańczy pustynnej pokonują nawet 200 km dziennie

Zjawy płowe 
to nietoperze żyjące w Afryce

Zjawy płowe to nietoperze żyjące w Afryce

Te konie wykonywały ciężkie prace. Dziś pomagają chorym

Te konie wykonywały ciężkie prace. Dziś pomagają chorym

Żurawie stepowe zakładają gniazda na stepach Azji i Europy Wschodniej

Żurawie stepowe zakładają gniazda na stepach Azji i Europy Wschodniej

Kim: Politycy piszą teraz pełne uniesienia posty, a powinni się wstydzić. Bo to akt oskarżenia przeciwko nim

Kim: Politycy piszą teraz pełne uniesienia posty, a powinni się wstydzić. Bo to akt oskarżenia przeciwko nim

Podróż w poszukiwaniu sensu. Millennium Docs Against Gravity rusza już w maju!

Podróż w poszukiwaniu sensu. Millennium Docs Against Gravity rusza już w maju!

Kraby czerwone wędrują z lasu do Oceanu Indyjskiego, by złożyć jaja

Kraby czerwone wędrują z lasu do Oceanu Indyjskiego, by złożyć jaja

Ten żółw różni się od większości przedstawicieli swego gatunku. Chodzi o szyję

Ten żółw różni się od większości przedstawicieli swego gatunku. Chodzi o szyję

Nie tylko przystanki. Oto dziesięć polskich dworców, które zachwycają

Nie tylko przystanki. Oto dziesięć polskich dworców, które zachwycają

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Indonezja. Zderzenie pociągów pod Dżakartą. Są doniesienia o rannych

Indonezja. Zderzenie pociągów pod Dżakartą. Są doniesienia o rannych

28 kwietnia, 2026
Niemcy. Gospodarka w tarapatach, wpadła w błędne koło

Niemcy. Gospodarka w tarapatach, wpadła w błędne koło

28 kwietnia, 2026
Ukraina. Apatia u żołnierzy po 40 dniach na froncie. Nie obchodzi ich własny los

Ukraina. Apatia u żołnierzy po 40 dniach na froncie. Nie obchodzi ich własny los

28 kwietnia, 2026
Białoruś. Skażone ziemie po Czarnobylu. Łukaszenka: Musimy je odzyskać

Białoruś. Skażone ziemie po Czarnobylu. Łukaszenka: Musimy je odzyskać

28 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Sikorski o Ziobrze: Jego psim obowiązkiem jest stanięcie przed prokuratorem

Sikorski o Ziobrze: Jego psim obowiązkiem jest stanięcie przed prokuratorem

28 kwietnia, 2026
Lista 50 najlepszych pracodawców. Tutaj Polakom pracuje się najlepiej – Biznes Wprost

Lista 50 najlepszych pracodawców. Tutaj Polakom pracuje się najlepiej – Biznes Wprost

28 kwietnia, 2026
Ogromny rekin u europejskich brzegów. Mógł mieć nawet 10 metrów

Ogromny rekin u europejskich brzegów. Mógł mieć nawet 10 metrów

28 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.