— Ewidentnie Karol Nawrocki będzie próbował zwiększać swoje poletko władzy. Uważam, że nawet jeżeli prawica będzie rządziła po wyborach, to może doprowadzić do tarć między nim a jakimś potencjalnym premierem — mówił w „Stanie Wyjątkowym” Andrzej Stankiewicz. Zdaniem Dominiki Długosz moment na dyskusję o zmianie systemu władzy w Polsce jest dla prezydenta nadzwyczaj sprzyjający.

Prezydent Karol Nawrocki ponowił ostatnio wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie realizowania przez Polskę założeń unijnego Zielonego Ładu. Sam wniosek jest skazany na porażkę, bo zgodę na referendum musi wyrazić Senat, w którym koalicja ma większość. Propozycja referendum dotyczącego polityki energetycznej, którą prowadzi rząd, to jednak jeden z przejawów dążeń Karola Nawrockiego do rozszerzenia swoich politycznych wpływów. Zdaniem Dominiki Długosz czas na dyskusję o ich rozszerzaniu jest dla prezydenta sprzyjający.

— To jest doskonały moment dla prezydenta Karola Nawrockiego na dyskusję o systemie prezydenckim i o zmianie konstytucji. Dlatego, że za chwilę może się okazać, że prezes Jarosław Kaczyński też zaczyna być zwolennikiem systemu prezydenckiego, chociaż zawsze był zwolennikiem systemu kanclerskiego — mówiła w „Stanie Wyjątkowym” Dominika Długosz z „Newsweeka”.

W systemie kanclerskim premier dysponuje bardzo silną władzą, a głowa państwa jest wybierana przez parlament i pełni funkcję głównie ceremonialną, a jej uprawnienia są bardzo niewielkie. Modelem dla takiego systemu są Niemcy (skąd zresztą wywodzi się jego nazwa). Z kolei w systemie prezydenckim — którego modelowym przykładem są Stany Zjednoczone — uprawnienia prezydenta są bardzo szerokie. W założeniu powinny być jednak równoważone przez silny parlament i władzę sądowniczą.

Dlaczego zdaniem Dominiki Długosz moment na dyskusję nad głębokimi zmianami polskiego systemu rządów jest teraz korzystny dla prezydenta? — Karol Nawrocki zaczyna być jedynym punktem odniesienia dla polskiej prawicy. Od roku widzimy, że prezydent robi wszystko, żeby ten system parlamentarno-gabinetowy, który obowiązuje w Polsce, przekształcić w system prezydencki, nie zmieniając przy tym konstytucji. No ale teraz jest dobry moment [dla prezydenta], żeby zacząć rozmawiać z prawicą, czy przypadkiem system prezydencki nie jest lepszym pomysłem. I czy przy następnej zmianie władzy prawica nie chciałaby takiego systemu wprowadzić — mówiła Długosz.

Prezydent zrobił już ruch w tym kierunku, powołując w maju tego roku Radę Nowej Konstytucji, która miałaby zająć się przygotowaniem projektu nowej ustawy zasadniczej. Odnosił się do tego w „Stanie Wyjątkowym” Andrzej Stankiewicz. — Notabene, prezydent powołał nowych członków swojej Rady — zauważył. Autorzy „Stanu Wyjątkowego” nie wierzą przy tym, by doszło do formalnej zmiany konstytucji. Wymagałaby ona większości dwóch trzecich głosów w Sejmie.

— Natomiast ewidentnie Nawrocki będzie próbował zwiększać swoje poletko władzy. Uważam, że nawet jeżeli prawica będzie rządziła po kolejnych wyborach, to może doprowadzić do tarć między nim a jakimś potencjalnym premierem. No bo ktokolwiek by nie był premierem prawicowej koalicji — jeśli ona w ogóle powstanie — nie będzie zamierzał się dzielić władzą.

— Tę nową konstytucję mają przygotować m.in. — poza [byłą prezeską Trybunału Konstytucyjnego] Julią Przyłębską oczywiście, która tam już zasiada — nowi członkowie. Przemysław Wipler, słynny znajomy konstytucji. Małgorzata Manowska, była szefowa Sądu Najwyższego. Przemysław Czarnek wyobraź sobie. Jest też Michał Wawer z Konfederacji, prawnik. Jest Paweł Kukiz, słynny specjalista od konstytucji. Uwaga, są Krzysztof Szczucki oraz Tobiasz Bocheński [Szczucki jest ważnym sojusznikiem Mateusza Morawieckiego, którego Bocheński zaciekle zwalcza — przyp. red.]. Nie wiem, czy to się wszystko nie rozsypie — kpił Stankiewicz.

— Rozsypie się. Oni nie siądą [razem] — śmiała się Dominika Długosz.

— Jest Wojciech Roszkowski, autor słynnego podręcznika do [przedmiotu] Historia i Teraźniejszość. Jest Aleksander Stępkowski, były działacz, czy wciąż działacz Ordo Iuris, który jest sędzią Sądu Najwyższego. Jest inny sędzia Sądu Najwyższego związany z PiS-em Oktawian Nawrot. Więc tak szeroką ławą pan prezydent — mówił Stankiewicz.

— Prezydent powołuje też nowych sędziów Sądu Najwyższego jeszcze z nadania KRS-u przed zmianami. Obecna władza to kwestionuje. Więc wszystko w tym sądownictwie idzie w totalny rozgardiasz — mówił Stankiewicz.

— Pogłębiamy rozgardiasz, który już był całkiem niezły — komentowała Dominika Długosz.

„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Zapisz się na newsletter „Stanu Wyjątkowego”

HtmlCode

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version