O godzinie 19 nabożeństwem w Bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie rozpoczęły się obchody 82. rocznicy Krwawej Niedzieli na Woływniu. W wydarzeniu uczestniczą samorządowcy, parlamentarzyści Zjednoczonej Prawicy, ambasador Ukrainy w Polsce, konsulowie, a także prezydent elekt Karol Nawrocki.
O godzinie 20:30 na terenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej rozpoczęły się uroczystości, w tym przemówienia uczestników wydarzenia.
Chełm. Prezydent elekt o zagrożeniu z Rosji
Kilka minut po godz. 21 na mównicy pojawił się Karol Nawrocki. Prezydent elekt w pierwszych słowach podziękował samorządowcom za zaangażowanie w powstanie muzeum.
W dalszej części wypowiedzi Karol Nawrocki podkreślił, że wspomniane miejsce będzie nie tylko przypominało o tragicznych wydarzeniach, ale także sygnałem do porozumienia pomiędzy Polską i Ukrainą. Zdaniem prezydenta elekta, takowe może nastąpić, jeśli Kijów zgodzi się na ekshumacje.
– Prawda jest od tego, żeby uleczyć nas Polaków, aby uleczyć Ukrainę i aby uleczyć raz na zawsze, poprzez ekshumacje, nasze wzajemne relacje. Bo mamy te samo zagrożenie, jest tym neoimperialna, postsowiecka Federacja Rosyjska – podkreślił.
Według przyszłej głowy państwa, nie ma w relacjach międzynarodowych miejsca na „narody wybrane”, które mają priorytet w przeżywaniu swojej historii, „przeżywania swojego cierpienia z przeszłości, z dziś, z teraźniejszości”.
– Nie możemy zgodzić się na to, że odmawia się nam Polakom prawa do pochowania ofiar ludobójstwa wołyńskiego, bo nie o zemstę oni wołają. Wołają o krzyż. Wołają o grób. Wołają o pamięć. I jako przyszły prezydent Polski jestem zobowiązany mówić ich głosem – nikt mnie z tego nie zwolnił – mówił Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki zwrócił się do prezydenta Ukrainy. Wspomniał o ekshumacjach
– Jeszcze raz, szanowny panie ambasadorze, jako prezydent elekt chciałem oficjalnie zwrócić się do prezydenta Zełenskiego o możliwość podjęcia pełnoskalowych ekshumacji na Wołyniu. Polacy czekają na tę prawdę, a polskie rodziny i rodziny wołyńskie, wciąż cierpią w związku z traumą, która wydarzyła się 82 lata temu – zaapelował prezydent elekt.
– Musimy to zrobić dla naszych relacji. Musimy to zrobić po to, aby Polska i Ukraina pojednały się tak naprawdę i za sprawą prawdy, która jest nam bardzo potrzebna. Bo zagrożenie, które jest na wschodzie i które wszyscy oglądamy jest zbyt potężne i zbyt poważne – dodał.
Kontynuując wystąpienie Karol Nawrocki podkreślił, że odpowiedzialny, suwerenni politycy powinni wyrażać „brak zgody, a nawet pogardę dla ukraińskich nacjonalistów, którzy mordowali kobiety i dzieci”, łącząc to jednocześnie wyrażając także „pogardę dla żołnierzy Federacji Rosyjskiej, którzy mordują dziś na Ukrainie”.
– Prezydent Polski będzie mówił głosem wolnych Polaków – podsumował.













