Wraz ze zbliżającym się początkiem roku akademickiego wraca odwieczny dylemat rodziców i studentów: wynająć kawalerkę i co miesiąc płacić czynsz, czy raczej kupić mieszkanie i przez lata studiów spłacać kredyt.
Jak wynika z najnowszej analizy Grupy Morizon-Gratka, w większości dużych polskich miast najem wciąż wychodzi finansowo korzystniej niż rata kredytu hipotecznego na podobne mieszkanie.
Najem to mniej formalności i niższe koszty startowe
Marcin Drogomirecki z Grupy Morizon-Gratka zwraca uwagę, że patrząc wyłącznie na początkowe wydatki i formalności, najem jest zdecydowanie prostszym rozwiązaniem. Nie wymaga wkładu własnego, zaciągania kredytu ani przechodzenia przez związaną z nim procedurę bankową. Nie trzeba też finansować remontu, wykończenia mieszkania czy kompletować wyposażenia – wystarczy znaleźć odpowiednią kawalerkę, wpłacić kaucję (najczęściej równą jednomiesięcznemu czynszowi) i opłacić pierwszy miesiąc najmu.
Jak podkreśla ekspert Grupy Morizon-Gratka, najemca może korzystać z mieszkania tak długo, jak jest mu ono potrzebne, a w razie przeprowadzki czy zmiany miasta nie musi sprzedawać żadnej nieruchomości. Minusem pozostaje jednak fakt, że czynsz co miesiąc trafia do właściciela lokalu, nie budując majątku najemcy.
Gdzie najem jest wyraźnie tańszy od kredytu
Z danych Grupy Morizon-Gratka wynika, że w większości analizowanych miast średnia stawka najmu kawalerki jest niższa od szacunkowej raty kredytu na zakup podobnego lokalu.
W Warszawie średni czynsz za najem kawalerki wynosił w lipcu br. 2550 zł miesięcznie netto (bez czynszu administracyjnego i opłat za media) – to o 450 zł mniej niż szacunkowa rata kredytu hipotecznego zaciągniętego na 25 lat, przy 20-procentowym wkładzie własnym, RRSO 6,1 proc. i stałym oprocentowaniu.
Marcin Drogomirecki wskazuje, że podobnie sytuacja wygląda we Wrocławiu, gdzie najem kawalerki kosztowałby średnio 2200 zł miesięcznie wobec szacunkowej raty na poziomie 2600 zł – różnica wynosi więc 400 zł. Jeszcze większe dysproporcje analitycy Grupy Morizon-Gratka odnotowali w Krakowie i Gdańsku – tam najem jest tańszy od raty odpowiednio o 650 zł i 550 zł miesięcznie. W Poznaniu różnica jest już zauważalnie mniejsza – średnia stawka najmu to 2000 zł, a szacunkowa rata kredytu 2150 zł, co daje przewagę najmu na poziomie 150 zł.
Katowice i Rzeszów: remis, Łódź: wyjątek od reguły
W dwóch miastach – Katowicach i Rzeszowie – miesięczne koszty obu rozwiązań są, jak zauważa Grupa Morizon-Gratka, praktycznie identyczne. W Katowicach zarówno średni czynsz za najem, jak i szacunkowa rata kredytu wynoszą 1700 zł miesięcznie, a w Rzeszowie obie kwoty sięgają 2000 zł. W takich warunkach – jak komentuje Marcin Drogomirecki – decyzja „kupić czy wynająć” staje się jeszcze bardziej indywidualna, bo sam poziom miesięcznych wydatków nie daje przewagi żadnemu z rozwiązań.
Na tle pozostałych miast wyraźnie wyróżnia się Łódź, gdzie sytuacja jest odwrotna niż gdzie indziej. Szacunkowa rata kredytu na zakup kawalerki jest tam o 300 zł niższa od średniej stawki najmu – rata wynosi 1400 zł, a czynsz za najem 1700 zł miesięcznie.
Porównanie kosztów w ośmiu miastach
Grupa Morizon-Gratka
Foto: Grupa Morizon-Gratka
Najem jest tańszy, ale pieniądze nie wracają
Jak zaznacza Marcin Drogomirecki, miesięczna rata kredytu nie jest prostym odpowiednikiem czynszu za najem. Przy zakupie mieszkania część raty przeznaczana jest na spłatę kapitału, a więc stopniowo zmniejsza się zadłużenie właściciela nieruchomości. W przypadku najmu pieniądze przekazywane wynajmującemu nie budują majątku najemcy.
Ekspert Grupy Morizon-Gratka wylicza, że wynajmując kawalerkę we Wrocławiu, w ciągu roku na sam czynsz trzeba przeznaczyć 24 tys. zł, a po czterech latach studiów będzie to już około 100 tys. zł. To wprawdzie mniej niż suma wszystkich rat kredytu w tym samym okresie, ale przy najmie po zakończeniu studiów nie zostaje żadna część nieruchomości – podczas gdy przy zakupie część zobowiązania wobec banku jest już spłacona.
Grupa Morizon-Gratka radzi, by przy podejmowaniu decyzji uwzględnić także przyszłe zarobki i zmianę wartości pieniądza w czasie – kolejne raty mogą z czasem stanowić coraz mniejsze obciążenie dla domowego budżetu, a dodatkowa gotówka pozwolić na szybszą spłatę kredytu.
Szeroka oferta sprzyja dziś kupującym
Za rozważeniem zakupu przemawia obecnie także szeroki wybór kawalerek dostępnych na sprzedaż. Jak podkreśla Marcin Drogomirecki z Grupy Morizon-Gratka, znalezienie atrakcyjnego lokalu w dobrej cenie jest dziś nieporównanie łatwiejsze niż jeszcze 2–3 lata temu.
Ostateczna decyzja nie zależy więc wyłącznie od wysokości miesięcznych kosztów. Dla jednych rodzin kluczowa będzie elastyczność i niższy koszt najmu, dla innych – możliwość stopniowego budowania majątku poprzez zakup mieszkania. Grupa Morizon-Gratka rekomenduje, by przed podjęciem decyzji dokładnie policzyć oba scenariusze, patrząc nie tylko na najbliższy miesiąc, ale i na perspektywę kolejnych lat.

