Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Seniorzy chcą godnej emerytury z ZUS. Wiedzą ile powinna wynosić wiosną 2026 – Biznes Wprost

Seniorzy chcą godnej emerytury z ZUS. Wiedzą ile powinna wynosić wiosną 2026 – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

6 maja, 2026
Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

6 maja, 2026
Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Seniorzy chcą godnej emerytury z ZUS. Wiedzą ile powinna wynosić wiosną 2026 – Biznes Wprost
  • Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto
  • Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost
  • Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków
  • Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost
  • Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost
  • Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa
  • Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Kiedy poznałyśmy się lepiej, Jewgienia zaczęła mówić o ciemnych stronach wojny
Kiedy poznałyśmy się lepiej, Jewgienia zaczęła mówić o ciemnych stronach wojny
Aktualności

Kiedy poznałyśmy się lepiej, Jewgienia zaczęła mówić o ciemnych stronach wojny

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości9 maja, 2025

Olga podeszła do szafy, z górnej półki wyciągnęła medal złotego koloru. — To od Putina – powiedziała. Wielu weteranów i weteranek przy życiu utrzymuje tylko pamięć o dniu zwycięstwa.

Świętu towarzyszy atmosfera wyczekiwania. Przed 9 maja dekoruje się arterie miast, przeprowadza próby defilady. Sprząta się domy, robi zakupy, by suto nakryć stoły. Na białym obrusie stawia się wazon z kwiatami bzu, gałązkami jabłoni. Weterani ubierają mundury, marynarki uginają się od medali. Do obiadu zasiada cała rodzina. Wznosi się toast za zwycięstwo, za ojczyznę. Zaczynają się opowieść o wojnie i trwają tak długo, jak długo starsi ludzie mają siłę mówić. Są łzy wzruszenia, słowa uznania. Łatwo pomyśleć, że w putinowskiej Rosji powstał prawdziwy kult weteranów, to jednak kult pozorny. Bo cóż z tego, że w mediach społecznościowych młodzież posługuje się hasłem #Spasiba diedu za pobiedu (Dziękuję ci dziadku za zwycięstwo), jeśli de facto weterani i weteranki są jak wielkie maskotki, które w dzień zwycięstwa zajmują honorowe miejsca podczas parady. System opieki socjalnej i medycznej w Rosji o nich nie pamięta.

„Za Stalina!”

Młodzieńcze wspomnienia Aleksieja przypominały sielankę. Wieś, w której mieszkał w południowo-wschodniej Białorusi (okolice Homla) radzieckie władze zamieniły w duży kołchoz. Zajęciem Aleksieja było pojenie koni. O zbliżającej się wojnie zaczęto we wsi mówić dopiero w maju 1941 r. Chłopak nie czuł jednak lęku, w szkole słyszał bowiem, że jeśli którykolwiek kraj napadnie na Związek Radziecki, zostanie błyskawicznie rozgromiony. „Nasz kraj jest niezwyciężony” – przekonywała propaganda. Aleksiej jeszcze w szkole (na specjalnych zajęciach) nauczył się strzelać. Na niewiele ta umiejętność się zdała, od śmierci chłopaka uratowało tylko szczęście.

– Nasza rota liczyła stu ludzi, po stoczeniu boju zostało nas pięcioro – tak Aleksiej, który kilkanaście lat temu miał ponad 80 lat wspominał niemiecki atak na jego rodzinną wioskę. Do wojska zaciągali się wszyscy – chłopi, robotnicy, inteligencja, nieletni. Do walki szli z okrzykiem: „za Stalina!”. Aleksiej został saperem, był najmłodszy w oddziale. Przez wiele lat Dzień Zwycięstwa był dla niego dniem zadumy i smutku. Co tu świętować? Siadał więc w fotelu i w milczeniu rozmyślał o krwi, którą Związek Radziecki przelał. Mówił, że na froncie życie radzieckich żołnierzy miało niską cenę. Stali się mięsem armatnim.

Jewgienia była Rosjanką, po II wojnie światowej los (albo raczej dyrektywa radzieckich władz) rzucił ją do prowincjonalnego ukraińskiego miasteczka. Tu się z nią spotykałam. Z domu wychodziła rzadko, ponieważ droga do jej kamienicy wiodła pod górę. – To już nie na moje nogi – mówiła. W pracach domowych i sprawunkach pomagała jej synowa. Czuło się, że Jewgienia jest dobrą gospodynią. Wekowała warzywa, gotowała, piekła (wszystko musiało być domowe, nie kupne). W jej przestronnym — liczącym ponad sto metrów kwadratowych — mieszkaniu dębowy parkiet zawsze lśnił od pasty, a w oknach powiewały wykrochmalone zasłony.

Była stara i schorowana, ale pamięć miała doskonałą. Widywałyśmy się wiele razy. Podczas pierwszych spotkań przełamywałyśmy kody, traktowała mnie z dużą dozą sceptycyzmu. Dlaczego dziennikarka z Polski fatygowała się aż do Ukrainy, by rozmawiać z „niedołężną staruszką”? Dlaczego zadaje tyle pytań na temat II wojny światowej (w krajach byłego ZSRR nazywanej Wielką Wojną Ojczyźnianą), przecież młodych to nie interesuje? Może dla jakiegoś wywiadu pracuje? Przez lata pracy w Europie Wschodniej, wiele poznałam weteranek, dla których pamięć o wojnie była niczym sacrum. W czasie teraźniejszym nie umiały się odnaleźć, żyły wciąż w latach 1941-1945.

— Całe życie walczyłam, by pamięć o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej nie zginęła — mówiła Jewgienia. Jej walka polegała na głoszeniu „prawdy” na temat wojny. Z odczytami występowała w kółkach weteranów, zakładach pracy, przedszkolach, szkołach. Wspominała, jak z Pierwszym Frontem Ukraińskim walczyła przeciwko hitlerowskiemu najeźdźcy. Jej opowieść była naszpikowana datami, nazwami miejscowości, nazwiskami, a nawet rodzajem użytej amunicji. Używała dat dziennych. W starych pożółkłych zeszytach w kratkę spisała swoją oficjalną wojenną historię. Skrojoną według potrzeb radzieckiej propagandy: żołnierze i żołnierki mieli być dzielni i odznaczać się hartem ducha.

Kiedy poznałyśmy się lepiej, Jewgienia zaczęła mówić o ciemnych stronach wojny. Wcale nie szła na nią z uśmiechem na ustach. Zwyczajnie się bała, była młodą dziewczyną zmuszoną porzucić rodzinny dom, nie wiedziała, gdzie rzuci ją los, nie wiedziała, czy przeżyje. Wspomniała, że podczas wojny była głodna i obdarta – miała stary, znoszony mundur, za duże męskie buty.

„Wojna! Huraaa, wojna!”

Wspomnienia rosyjskich weteranów dokumentuje – zrealizowany przez trzeci sektor – projekt „Moja wielka wojna”. To wspomnienia bez pudru, zebrane, kiedy w Rosji nie obowiązywała jeszcze ustawa o zagranicznych agentach. Igor Nikołajew jest jednym z mężczyzn, który podzielił się swoimi wojennymi przeżyciami. Kiedy 22 czerwca 1941 r. hitlerowskie Niemcy napadły na Związek Radziecki, Nikołajew był młodym chłopakiem. Mieszkał – wraz z rodzicami – w centrum Moskwy. W południe spotkał się z kolegami. Z zainstalowanych na ulicy szczekaczek usłyszeli komunikat mówiący, że za chwilę przemawiać będzie Wiaczesław Mołotow, minister spraw zagranicznych ZSRR.

Mołotow, tubalnym głosem, powiedział: — Obywatele i obywatelki Związku Radzieckiego, radziecki rząd i jego przewodniczący towarzysz Stalin nakazali mi przekazać następująca informację: dziś o godzinie czwartej rano, bez wypowiedzenia wojny niemieckie wojska napadły na ZSRR.

Igor i jego koledzy, wychowani w duchu radzieckiej propagandy, wykrzyknęli: „Wojna! Huraaa, wojna!”. Po dziesięcioleciach (będąc staruszkiem u progu życia) Nikołajew przyznał: — Po prostu nie mieliśmy rozumu.

Nikołajew jak tysiące młodych chłopców posiadał na temat wojny romantyczne wyobrażenie. Był pionierem, potem należał do komsomołu, wydawało mu się, że pójście na front z wojenną pieśnią na ustach jest zaszczytem, wyróżnieniem. — To był paradoks, o wojnie wciąż się mówiło, wielu jej wyczekiwało, ale mało kto zdawał sobie sprawę, czym wojna jest — przyznał Nikołajew.

Nikołajew miał nawet swojego ukochanego filmowego bohatera, nieustraszonego czołgistę Nikołaja Kruczkowa. Marzył, by walczyć jak Kruczkow. Wojenna rzeczywistość niewiele miała jednak wspólnego z propagandą, w której w ZSRR dorastało pokolenie lat dwudziestych.

W listopadzie (czyli niespełna pięć miesięcy po inwazji) policzono, że Armia Czerwona straciła ok. 3,5 mln żołnierzy (zostali ranni lub zabici) a kolejne 4 mln trafiły do niewoli. Niemieckie wojska zajęły terytorium, na którym znajdowały się kluczowe dla prowadzenia wojny gałęzie przemysłu. Okazało się, że Nikołajew może jedynie pomarzyć o karierze czołgisty, trafił na front jako piechur.

– Żołnierz przebywający na pierwszej linii frontu musi wytworzyć w sobie zwierzęcy instynkt przetrwania. Musi wiedzieć, kiedy powinien się wycofać, inaczej nie przeżyje – wspominał Nikołajew. By przetrwać, trzeba było także nauczyć się melodii wojny. Inaczej bowiem np. strzelają karabiny radzieckie, inaczej niemieckie.

Najcięższym zadaniem oddziału Nikołajewa były walki o Kijów. Jego oddział musiał sforsować Dniepr – rzekę, którą Ukraińcy nazywają „dumną”, „matką”. Jest szeroka i głęboka. Kiedy Nikołajew patrzył, jak żołnierze ginęli pod taflą wody, zdał sobie sprawę, jak ogromną cenę Związek Radziecki zapłacił za „pobiedę”. Do dziś pamięta twarze poległych. To byli w większości młodzi chłopcy, z mlekiem pod nosem, którzy na front trafili prosto ze szkolnych ławek. I on sam bał się śmierci. Kolegom z oddziału wyspowiadał się ze swojego życia. Codziennie wspominał swój rodzinny dom, rodziców. Jego największym marzeniem, było zostać artystą, bo pięknie rysował. Marzenie nigdy się nie ziściło.

Nikomu niepotrzebni

Radziecka armia była nieprzygotowana do wojny (Stalin – w ramach czystek – rozstrzelał wysokich rangą wojskowych dowódców, brakowało też broni). Żołnierze i żołnierki szli do boju z grabiami, muzealne eksponaty służyły im za broń. Niewyszkoleni w boju poborowi masowo uciekali z frontu, byli wyłapywani przez specjalne oddziały i rozstrzeliwani. Po wojnie do wiosek wrócili okaleczeni weterani i weteranki – bez rąk i nóg. Niezdolni do pracy, pogrążeni w depresji. Przez całe życie czuli się nikomu niepotrzebni. Choć dziś w oficjalnej rosyjskiej propagandzie weterani urastają do rangi świętych, to na co dzień państwo o nich nie pamięta. Parę weteranów opisuje w swojej głośnej reporterskiej książce „Przyszło nam tu żyć” Jelena Kostiuczenko. Są schorowani, pozbawiani dostępu do służby medycznej, nie mają za co wykupić lekarstw. Ich emerytury są tak niskie, że z trudem wiążą koniec z końcem. Jak ludzie czują się przez jeden dzień w roku – 9 maja. Wtedy o ich istnieniu przypominają sobie lokalne media.

Żadna inna armia nie wykrwawiła się podczas II wojny światowej w takim stopniu jak Armia Czerwona. Cena za pobiedę rzeczywiście była ogromna i skrzętnie ukrywana przez lata. Informacją o liczbie manipulowano. Warto jednak podkreślić, że w Armii Czerwonej nie służyli jedynie Rosjanie. Walczyli w niej Ukraińcy, Białorusini, mieszkańcy Syberii i Azji Centralnej. Jednak w krajach, w których doszło (choć częściowo) do przepracowania trudnej historii nie czci się zwycięstwa w taki sposób, w jaki czyni się w Rosji. Istnieje w nich bowiem świadomość, że było to zwycięstwo pyrrusowe.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Premier zdał sobie sprawę z tego, jak źle to zabrzmiało”. PiS i prezydent ruszyli z szarżą

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

„Klasa średnia w Polsce jest armią najemników. Żyje na pokaz, żeby nie być gorszym od sąsiada”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Komunie kosztują Polaków krocie. „Kredytu dobraliśmy jedynie 20 tys.”

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Japan’s Population Crisis Worse Than Expected, Births Data Shows – B1

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

Rogaska: syndrom oblężonej twierdzy, za który słono zapłacimy. Dokładają się do tego i Miller, i Tusk

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

„Uczysz się czegoś, co za chwilę przestanie istnieć”. Jakie studia wybrać, żeby nie przegrać z AI?

The Hidden Benefit 
of Good Marriages – B2

The Hidden Benefit of Good Marriages – B2

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Były wiceszef KNF: Czuję się mniej bezpieczny, niż po zamachu na moje życie

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Co zrobić, gdy zaginie dziecko? „Każdy szczegół z jego życia może mieć znaczenie dla policji”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

Czy można jeść mięso w piątek 8 maja? W Kościele wyjątkowe święto

6 maja, 2026
Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

Warunki dopłaty rocznej PPK – ile trzeba wpłacić – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

Lubelskie. Pożar w trzech powiatach. Sztab kryzysowy, żołnierze wesprą strażaków

6 maja, 2026
Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

Zmiany w dziedziczeniu nieruchomości. Krótsze procedury i mniej formalności – Biznes Wprost

6 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

Ile czasu potrzebuje Iran na stworzenie broni jądrowej? Wywiad USA wprost

6 maja, 2026
Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa

Rada Nowej Konstytucji. Prof. Ryszard Piotrowski przeciwko zmianie prawa

6 maja, 2026
Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost

Mobilizacja wojskowa 2026. Kogo dotyczy i jakie grożą kary? – Biznes Wprost

6 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.