Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz są zgodni: mimo oficjalnego porozumienia, konflikt w PiS nie zniknął. W „Stanie Wyjątkowym” rozmawiają o tym, że skoro uczestnicy partyjnych wojenek byli gotowi sięgnąć po wszelkie dostępne środki — od złośliwych wpisów na X, po donosy wysyłane dziennikarzom — to nie ma co liczyć na trwały pokój.
Andrzej Stankiewicz z Onetu uważa, że rozejm w PiS jest wyjątkowo kruchy. — Kaczyński nie zaakceptuje konkurencyjnego ośrodka władzy w tej partii. Prędzej czy później musi dojść do jakiegoś starcia. No to dokładamy jeszcze jeden element. To jest konflikt, który nie dotyczy wyłącznie kierownictwa partii. To nie jest wyłącznie gra o władzę samego Kaczyńskiego. To jest konflikt, który tę partię całkowicie przeorał — argumentuje.
Jego zdaniem między poszczególnymi stronnictwami PiS nawarstwiły się „wielopoziomowe niechęci”. — Czarnek wzywa teraz Morawieckiego do pomocy. Razem wystąpią pewnie kilka razy, ale to niczego nie zmienia. To jest pudrowanie konfliktu, który nie znika, wręcz przeciwnie — kwituje.
Zgadza się z nim Dominika Długosz z „Newsweeka”. — To jest wyrwa, której się nie da zasypać, póki ktoś nie wygra bitwy o Prawo i Sprawiedliwość albo w niej nie polegnie. Moim zdaniem ten konflikt jest tak fundamentalny i zabrnął tak daleko, że rzeczywiście w tej chwili może będzie trochę uspokojenia nastrojów, może nawet do wakacji panowie dojadą, a może nawet do września z jakimiś spokojniejszymi, tylko niewielkimi wycieczkami na stronę przeciwnika. Ale nie da się tego uspokoić tak na dobre — mówi.
Przegląd potyczek
Prowadzący „Stan Wyjątkowy” robią przegląd potyczek, jakie stoczyli „maślarze” z „harcerzami” w zeszłym tygodniu. Cytują m.in. słowa Marcina Horały, który zaatakował Patryka Jakiego na X, kończąc swój wpis zdaniem: „Widać też oczywiście, jak różnie mamy naostrzone kredki w naszym piórniku”. — Robią z niego idiotę. Ja wielokrotnie polemizowałem z Patrykiem Jakim, ale tu jego kolega z partii robi z niego kretyna. No przecież to dokładnie o to chodzi. Horała sam nie jest idiotą, żeby nie rozumieć tego, co pisze — komentuje to Stankiewicz.
Opowiada również o tym, jak chętnie politycy PiS przekazują dziennikarzom złośliwe plotki na temat kolegów. — Dość powiedzieć, że Adam Bielan różne rzeczy na Przemysława Czarnka opowiada. Panie Adamie, po to to mówimy, żeby pan wiedział, że ten świat jest mały, a wy wszyscy tak się nienawidzicie, że do Czarnka już dotarło, że opowiada pan, że on ma różne rzeczy za uszami, że opowiada pan, że on nie wylewa za kołnierz — mówi Stankiewicz.
Cytuje również wiadomości od swojego informatora, który z kolei skarży się na Bielana. Odnosi się do spotkania u europosła, na którym Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński mieli przypieczętować swoje porozumienie. — „To Bielan zaproponował neutralny grunt. A on nie jest neutralnym gruntem, bo gra na Morawieckiego. Teraz intensywnie wali w Przemka Czarnka i stawia tezę, że to Jaki rozbija prawicę” — czyta Stankiewicz. Według informatora, Bielan chce „załatwić Czarnka”, przynosząc kierownictwu partii niekorzystne dla niego sondaże oraz „wyciąga antysemickie tematy” i donosi o nich Amerykanom.
— Drodzy Państwo, kolejny dowód nienawiści. Panie Adamie, powtarzamy: oni już to wszystko o panu wiedzą, a zatem nie ma szans na jakiekolwiek porozumienie, dlatego że widzą państwo, jakiego typu są tutaj emocje — podsumowuje Stankiewicz.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.
Poniżej lista wszystkich dotychczasowych odcinków podcastu:

