W skrócie
-
Donald Trump poinformował, że wojska zmierzające do Bejrutu zostały zawrócone po rozmowie z Binjaminem Netanjahu.
-
Porozumienie poparł Hezbollah, a strony uzgodniły, że nie dojdzie do wzajemnych ataków.
-
Bejrut był celem izraelskich nalotów po ataku sił koalicji amerykańsko-izraelskiej na Iran.
-
Rozejm między USA a Iranem nie obejmował Libanu. Mimo późniejszego zawieszenia broni w tym kraju umowa była wielokrotnie łamana.
Donald Trump ogłosił porozumienie między stronami sporu we wpisie na platformie Truth Social.
„Miałem bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a wszelkie wojska, który były w drodze, zostały już wycofane” – ogłosił republikanin.
Izrael – Hezbollah. Walki mają być wstrzymane, Trump ogłasza
Z wpisu prezydenta USA wynika, że negocjatorzy wcześniej przeprowadzili konsultacje z wysoko postawionymi przedstawicielami Hezbollahu.
Rokowania zakończyły się sukcesem. „Zgodzili się, że cała strzelanina zostanie wstrzymana – że Izrael ich nie zaatakuje i oni nie zaatakują Izraela” – podkreślił Trump.
W osobnym wpisie republikanin ocenił negocjacje pokojowe z Teheranem. „Rozmowy z Islamską Republiką Iranu trwają w szybkim tempie” – stwierdził lakonicznie.
Tysiące osób musiało uciekać z Bejrutu. Skutki izraelskich nalotów
Bejrut stał się celem ataków po uderzeniu sił koalicji amerykańsko-izraelskiej na Iran. Tel Awiw dążył do zlikwidowania bojowników i kryjówek proirańskiego Hezbollahu.
Nad libańską stolicą wielokrotnie doszło do nalotów, w których śmierć ponieśli również cywile. Tysiące osób musiało uciekać z zagrożonych rejonów miasta.
Formalnie od 8 kwietnia między USA i Iranem obowiązuje rozejm. Kwestia Libanu nie stała się jego częścią, dlatego ataki Izraela były kontynuowane. Teheran uważał, że sytuacja w Libanie jest powiązana i domagał się natychmiastowego wstrzymania walk.
Źródła: Reuters, Interia













