Dorośli spędzają ze smartfonami średnio od 3 do prawie 5 godzin dziennie. W przypadku młodzieży i tzw. Pokolenia Z (Gen Z) wyniki te są znacznie wyższe i nierzadko przekraczają nawet 8 godzin na dobę.
W Polsce około 46 proc. osób korzysta z telefonu od 1 do 3 godzin dziennie, a ponad 30 proc. spędza z nim od 3 do nawet ponad 6 godzin na dobę. Średni czas trwania jednej sesji z telefonem w ręku jest krótki, ale telefon odblokowujemy przeciętnie około 58 razy w ciągu dnia. Ile wytrzymują nasze urządzenia?
Smartfon mocno uzależnia. I ma datę ważności
Każdy sam może sprawdzić jak często korzysta z telefonu. Zarówno Android, jak i iPhone mają wbudowane narzędzia do monitorowania czasu ekranowego. Na telefonach z Androidem do tego celu służy aplikacja „Cyfrowa równowaga” w ustawieniach telefonu. W iPhonie jest to „Czas przed ekranem”. Oba systemy pozwalają także ustawić limity czasowe dla różnych aplikacji, żeby z telefonu korzystać bardziej świadomie.
Jesteśmy tak przywiązani do swoich smartfonów, że sporo osób doświadcza tzw. syndromu FOMO, czyli lęku przed odłączeniem. Z badań wynika, że dotyka on od 14 proc. do 17 proc. polskich internautów, co w skali całego społeczeństwa oznacza to ponad 4 miliony osób! Syndromy nie są przyjemne: przewlekły stres, rozdrażnienie, trudności z zasypianiem, poranne zmęczenie i problemy z koncentracją.
To co będzie kiedy smartfon nagle odmówi współpracy? A może, bo tak jak i inne urządzenia, także współczesne telefony mają daty ważności czy raczej – daty przydatności.
Koniec aktualizacji systemowych. Otwarta furtka dla przestępców
„Data ważności” smartfona zależy głównie od dwóch czynników: fizycznego zużycia baterii (zwykle traci wydajność po 2–3 latach) oraz okresu wsparcia aktualizacjami (od 3 do 7 lat). Standardowe ogniwa litowo-jonowe zachowują pełną sprawność przez około 500–800 cykli ładowania, czyli przez około 2–3 lata codziennego ładowania. Po tym czasie bateria traci pojemność i wymaga wymiany.
W przeciwieństwie do baterii pamięć flash i procesory mogą działać bezawaryjnie nawet 5-7 lat, choć z czasem mogą wydawać się wolniejsze przez nowe wymagania aplikacji.
Moment, w którym producent decyduje o zakończeniu wydawania aktualizacji systemowych, można uznać za symboliczną datę ważności smartfona. To najważniejszy czynnik bezpieczeństwa. Określa, jak długo producent dostarcza aktualizacje systemu operacyjnego oraz łatki bezpieczeństwa chroniące przed hakerami.
Google Pixel oraz Samsung oferują nawet 7 lat aktualizacji dla swoich flagowych modeli. OnePlus, Xiaomi zapewniają zazwyczaj 3–4 lata wsparcia systemu i do 5 lat łatek bezpieczeństwa. Budżetowe smartfony zwykle otrzymują aktualizacje przez średnio 2–4 lata. Co prawda urządzenie nie przestanie działać z dnia na dzień, ale korzystanie z niego stanie się z każdym dniem coraz bardziej ryzykowne – na przykład w kontekście bankowości, bo bez wsparcia producentów staje się otwartą bramą dla cybeprzestępców.
Aby sprawdzić taką informację dla konkretnego modelu smartfona warto w wyszukiwarkę wpisać dokładną nazwę urządzenia z dopiskiem: „końca wsparcia” lub „end of support”.













