W skrócie
-
Korea Północna rozpoczęła budowę muzeum poświęconego żołnierzom poległym poza granicami kraju, szczególnie tym walczącym w obwodzie kurskim.
-
Kim Dzong Un publicznie poparł Rosję, podkreślając znaczenie sojuszu koreańsko-rosyjskiego i wspólnej walki z Ukrainą.
-
Od sierpnia zeszłego roku tysiące Koreańczyków z Północy wspierały Rosjan na froncie, walcząc przeciwko Ukraińcom i ponosząc znaczące straty.
Ceremonia rozpoczęcia budowy Muzeum Pamięci Bohaterskich Czynów Bojowych odbyła się w piątek w stolicy Korei Północnej – Pjongjangu.
Północnokoreańska agencja informacyjna KCNA przekazała, że muzeum ma być poświęcone „żołnierzom sił zbrojnych, którzy dokonali wspaniałych czynów wojennych i zasłużyli się w operacji wojskowej mającej na celu wyzwolenie obwodu kurskiego w braterskiej Federacji Rosyjskiej, płacąc za to własną krwią i życiem”.
Pjongjang wybuduje muzeum. Uczczą poległych w Ukrainie żołnierzy
W uroczystości wziął udział również przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, który wyraził poparcie dla Rosji w jej działaniach wojennych.
– Przekazuję słowa wsparcia dla naszych braci z Rosji i jej armii. Na polu bitwy, gdzie doszło do zaciekłej walki sprawiedliwości z niesprawiedliwością, więź między dwoma krajami i ich wzajemna solidarność przeszły najtrudniejszy test – stwierdził Kim.
– Heroizm naszych żołnierzy i Rosjan pokazał siłę koreańsko-rosyjskiego sojuszu prowadząc do zdecydowanego zwycięstwa. Nasi obywatele są bardzo dumni ze zwycięstwa, które osiągnęli wraz z obywatelami Rosji, którzy walczą o swoją niepodległość i sprawiedliwość – dodał przywódca Korei Północnej.
Korea Północna wspiera Rosję. Koreańczycy walczą na froncie
Po tym jak w sierpniu ubiegłego roku Ukraińcy dokonali inwazji na rosyjski obwód kurski, Pjongjang wysłał swoich żołnierzy, by pomogli Rosjanom odbić terytorium. W sumie na front miało trafić 10 – 12 tys. Koreańczyków z Północy.
Wojska rosyjsko-koreańskie ostatecznie odbiły w marcu region z rąk Ukraińców po sześciu miesiącach walk. Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w sumie zginąć miało w nich ok. 4 tys. Koreańczyków. Amerykańskie dane wskazują jednak, że liczba ta była znacznie mniejsza i wyniosła ok. 1,2 tys. poległych.
Po odbiciu Kurska żołnierze koreańscy mieli zostać wycofani z walk. 16 października ukraińskie wojsko poinformowało jednak, że Koreańczycy zostali ponownie zaobserwowani na froncie – tym razem w ukraińskim obwodzie sumskim.
Źródła: Politico, TASS














