-
Program Kalejdoskop Wydarzeń omawiał kryzys w służbie zdrowia oraz działania Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która relacjonowała swoją pracę podczas długiej konferencji.
-
Poruszono wątki afery w Szpitalu Południowym dotyczącej braku nadzoru, tolerowania nadużyć i politycznego umocowania lekarzy oraz krytycznie oceniono propozycje reformy systemu zdrowia.
-
Dyskutowano o budzących panikę propozycjach zmian, powiązaniach lekarzy z politykami i opóźnionej reakcji służb na zabezpieczanie dokumentacji medycznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jednym z tematów programu Kalejdoskop Wydarzeń na antenie Polsat News był kryzys w służbie zdrowia. – Ile się trzeba napracować, żeby nic się nie zmieniło. Udowodniła to ostatnio Jolanta Sobierańska-Grenda, która opowiadała na długiej konferencji, jak ciężko pracuje – mówiła Dorota Gawryluk.
Jak stwierdziła, propozycje reformy w służbie zdrowia to próba „odwrócenia kota ogonem”, aby przekierować dyskusję o aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie na problemy systemu ochrony zdrowia. – Dlatego teraz wszyscy, dzięki wystąpieniu pani minister, mówią tylko o reformie – zauważyła.
Kryzys w służbie zdrowia. „Afera tolerowania złodziejstwa”
– Szpital Południowy to była afera braku nadzoru, przymykania oka, tolerowania złodziejstwa. I to robili politycy, dopóki mogli – argumentowała, przekonując, że „umocowanie polityczne lekarzy” to jeden problem, innym jest natomiast niewydolność systemu zdrowia.
Jak stwierdziła dziennikarka, polityczny plan Koalicji Obywatelskiej to „nieprzyznawanie się do winy”. – I to jakoś działa. Nie działa już to, że to PiS jest za wszystko odpowiedzialny (…), ale to nie my, to lekarze, to jakoś działa. Pani minister zaproponowała pakiet zmian, on dotyczy lekarzy (…), a eksperci pytają – co to zmieni, jeśli chodzi o pacjentów? – mówiła.
Zdaniem Gawryluk zmiany w zarobkach medyków czy system e-Kolejek nie pomogą na prawdziwe problemy, które trapią służbę zdrowia. Do tego, w jej ocenie, potrzeba „ucywilizowania własności szpitali” i stworzenia możliwości wyłapywania nadużyć poprzez Centralny Rejestr Usług Medycznych.
– Jeżeli pozwolimy złodziejom, żeby hasali po szpitalach czy innych placówkach, to oni tam będą. To jest kwestia tego, czy chcemy tych złodziei łapać. W Szpitalu Południowym nie chciano łapać złodziei – wskazała.
Propozycje reform systemu zdrowia. „Budzą panikę w narodzie”
Jan Wróbel, towarzyszący Gawryluk w programie, zauważył z kolei, że aktualny system ma wielu beneficjentów. – Prawie wszyscy nauczyliśmy się jakoś żyć w tym systemie, być może, można powiedzieć, patologicznym. Wszystkie propozycje reformy w systemie ochrony zdrowia budzą panikę w narodzie, bo zawsze tam jest słowo „zabrać” – zauważył.
– Nikt by się tym nie zajmował, gdyby nie przypadki patologiczne i absolutny brak umiejętności zarządzania finansami państwa obecnej ekipy – mówiła Gawryluk, zwracając uwagę na „gigantyczną dziurę” w budżecie NFZ i wydłużenie kolejek.
Dziennikarka oceniła także, że decyzja premiera Tuska o braku dymisji dla Sobierańskiej-Grendy to „bardzo dobry polityczny ruch”. – Ta dymisja jest mu potrzebna na sytuacje, kiedy trzeba będzie faktycznie kogoś poświęcić – stwierdziła.
Afera w Szpitalu Południowym. „Kto się na to zgodził?”
Na antenie Polsat News odniesiono się także do afery w Szpitalu Południowym. – Pytanie, które jest podstawowe, to kto podpisywał z tym lekarzem kontrakty? Kto godził się, żeby on pracował w (…) szpitalach, żeby bez kwalifikacji był królem SOR-u (…)? Ktoś był promotorem jego kariery i czerpał z tego profity – zauważyła.
W ocenie Gawryluk, musieli to być „bardzo wysoko postawieni politycy„, nad których tożsamością jednak się nie zastanawiamy, bo „myślimy nad tym jak zreformować służbę zdrowia, której nikt nie zreformuje”.
Dziennikarka skrytykowała także działania służb w kontekście sytuacji na SOR Szpitala Południowego. Oburzenie prowadzącej Kalejdoskop Wydarzeń wywołał fakt, że funkcjonariusze zbyt późno zajęli się zabezpieczaniem dokumentacji w placówce.
-
Minister niby rusza do boju o zmiany w służbie zdrowia. Chyba bez wiary w sukces
-
W koalicji komentują ruch minister zdrowia. „Musimy to wreszcie przeciąć”












