Krzysztof Włodarczyk za trzy dni miał stoczyć walkę na PGE Narodowym z Jarosławem „PasząBicepsem” Jarząbkowskim. Ta została jednak odwołana w tym samym momencie, kiedy ogłoszono usunięcie legendarnego boksera z organizacji FAME MMA.
Mocne oświadczenie ze strony FAME MMA
W ostatnich tygodniach zachowanie Włodarczyka było skandaliczne. Podczas jednej z konferencji prasowych federacji negatywnie na jego temat wypowiadał się Artur Szpilka. Wówczas „Szpila” łączył się telefonicznie ze studiem. Włodarczyk był natomiast wściekły, wyjął słuchawkę z ucha i opuścił studio. Miał też momenty, kiedy wcale nie pojawiał się na konferencjach przed galą FAME MMA 22. To spotkało się z radykalnym krokiem organizacji.
„Z inicjatywy prezesa Rafała Pasternaka władze FAME podjęły decyzję o usunięciu z federacji Krzysztofa 'Diablo’ Włodarczyka. Nieobecność zawodnika podczas konferencji świadczy o braku szacunku dla kibiców, rywala, wszystkich pozostałych zawodniczek i zawodników. Dla nas najważniejsi są i będą nasi widzowie, dzięki którym osiągnęliśmy tak wielki sukces jako federacja. FAME to społeczność, w której nawet najwięksi rywale okazują sobie elementarny szacunek poprzez dostosowanie się do zasad współzawodnictwa w trakcie walki, ale również w okresie promującym galę” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez FAME MMA.
„Każda nasza zawodniczka i każdy nasz zawodnik jest dla nas tak samo ważny. Szanujemy osiągnięcia i zdobyte tytuły, ale nie akceptujemy stawiania siebie ponad innymi. W naszej federacji nie ma równych i równiejszych. Podjęcie tej decyzji nie było dla nas łatwe, ale zawsze będziemy stali po stronie tych, dzięki którym już za 4 dni zorganizujemy największą galę freak-fightową w historii – naszych kibiców. Z uwagi na zaistniałe okoliczności na najbliższej gali nie wystąpi Jarosław 'pashaBiceps’ Jarząbkowski, który miał być rywalem Krzysztofa 'Diablo’ Włodarczyka” – dodano.
Więcej wkrótce.













