-
Policja z Yeoju prowadzi dochodzenie w sprawie porzucenia krokodyla syjamskiego, który został znaleziony w lokalnym strumieniu.
-
Śledczy analizują monitoring, przesłuchują mieszkańców i sprawdzają rejestry hodowli, aby ustalić, kto jest właścicielem zwierzęcia i czy doszło do przemytu.
-
Krokodyl syjamski jest krytycznie zagrożony wyginięciem i nie występuje naturalnie w Korei, a handel tym gatunkiem podlega surowym regulacjom CITES.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Policja poszukuje właściciela młodego krokodyla syjamskiego – gatunku krytycznie zagrożonego wyginięciem. Gad został znaleziony w strumieniu w mieście Yeoju w Korei Południowej i służby sugerują, że ktoś celowo porzucił zwierzę. Ma to ogromne znaczenie, gdyż gatunek na wolności jest na skraju wymarcia.
Kto porzucił krokodyla w koreańskim mieście
Komisariat policji w Yeoju analizuje nagrania z monitoringu z okolic strumienia Soyang w dzielnicy Chang-dong, gdzie schwytano krokodyla. Funkcjonariusze przesłuchują także okolicznych mieszkańców i sprawdzają, czy ktoś w okolicy wcześniej zarejestrował hodowlę krokodyla syjamskiego.
Jeśli uda się ustalić właściciela, policja rozważy postawienie mu zarzutu porzucenia zwierzęcia na podstawie ustawy o ochronie zwierząt. Śledczy zamierzają również zbadać, w jaki sposób krokodyl trafił w posiadanie tej osoby, aby sprawdzić, czy nie doszło do przemytu.
Zwierzę zauważył przechodzień, gad ma ok. 50 cm długości i został odłowiony ze strumienia przez strażaków. Przebywa pod tymczasową opieką w prywatnym schronisku dla zwierząt współpracującym z miastem. Krajowy Instytut Zasobów Biologicznych Korei Płd. potwierdził, że to krokodyl syjamski.
Krokodyl syjamski krytycznie zagrożony wyginięciem
Krokodyl syjamski był niegdyś szeroko rozpowszechniony w Azji Południowo-Wschodniej, między innymi w Tajlandii, Mjanmie i Indonezji, jednak jego populacja gwałtownie zmalała z powodu kłusownictwa i zmiany klimatu. Polowano na te gady na dużą skalę w latach 50. XX w. Pożądana była zwłaszcza skóra krokodyla, ale były też zabijane, bo żyły w pobliżu osad ludzkich, stanowiąc zagrożenie i konkurencję.
Gatunek ten nie występuje naturalnie w Korei i na wolności jest krytycznie zagrożony wymarciem. Szacuje się, że w naturalnych siedliskach występuje zaledwie ok. 100-400 osobników. Zwierzęta są ponadto hodowane w niewoli, ale większość z nich to w rzeczywistości hybrydy i mieszańce.
Krokodyl syjamski znajduje się w Załączniku I Konwencji o międzynarodowym handlu zagrożonymi gatunkami dzikiej fauny i flory (CITES), obejmującym gatunki zagrożone wyginięciem. Nielegalne wyłapywanie dzikich krokodyli nadal zagraża przetrwaniu gatunku.
Zwierzęta wpisane do załącznika CITES nie mogą być odławiane, sprzedawane ani utrzymywane bez odpowiedniego zezwolenia, z wyjątkiem prowadzenia badań naukowych.


