-
Marco Rubio poinformował, że Kuba zaakceptowała amerykańską ofertę pomocy humanitarnej o wartości 100 milionów dolarów, mającej wesprzeć kraj w związku z kryzysem po wstrzymaniu dostaw ropy naftowej.
-
Stany Zjednoczone sformułowały akt oskarżenia wobec Raula Castro za incydent z 1996 roku, w którym zestrzelono dwa samoloty organizacji humanitarnej.
-
Trwają niejasności co do szczegółowych warunków porozumienia między Kubą a USA, a celem deklarowanym przez Donalda Trumpa jest wynegocjowanie pokojowego rozwiązania.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na początku maja Marco Rubio zaproponował przekazanie na Kubę pomocy humanitarnej o łącznej wartości 100 milionów dolarów. Jego czwartkowe oświadczenie stanowi kontynuację tego wątku.
– Kuba przyjęła amerykańską ofertę pomocy humanitarnej w wysokości 100 mln dolarów – przekazał Rubio dziennikarzom. – Mówią, że ją przyjęli. Zobaczymy, czy to naprawdę coś znaczy – dodał.
Zwrot w sprawie Kuby. Doszło do porozumienia z USA? Jest jedno „ale”
Sekretarz stanu USA powiedział również, że nie jest jasne, czy Waszyngton zgodzi się na warunki Hawany. Jak zaznaczył, celem Donalda Trumpa jest wynegocjowanie „porozumienia z Kubą, które jest pokojowe”.
– Przyszłość Kuby należy do jej obywateli, ale zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego dotyczy USA – stwierdził Rubio.
Narracja ta jest sprzeczna z ostatnimi deklaracjami Trumpa, który od tygodni grozi wyspie, mówiąc, że może z nią zrobić „wszystko”, co zechce. Dodatkowo w pewnym momencie przekazał on, że może mieć „zaszczyt zdobycia Kuby„.
W późniejszym czasie słowa sekretarza stanu USA skomentował minister spraw zagranicznych Kuby, który stwierdził, że Amerykanie „kłamią ponownie, by wywołać agresję militarną. – Sekretarz stanu USA ponownie kłamie, by wywołać agresję militarną, która sprowokowałaby przelew krwi kubańskiej i amerykańskiej – powiedział.
– Rubio wie, że jednostronne środki przymusu są główną przeszkodą dla rozwoju gospodarczego Kuby – dodał polityk, wskazując, że USA „wzbudzają desperację wśród obywateli” aby doprowadzić do „załamania się gospodarki”.
Dramatyczna sytuacja na Kubie. Standard życia coraz niższy
Milionowe wsparcie miałoby pomóc Kubańczykom w obliczu nasilającego się kryzysu gospodarczego, który rozpoczął się tuż po amerykańskiej operacji w Wenezueli. Po schwytaniu przywódcy tego kraju, Nicolasa Maduro, dostawy ropy naftowej na Kubę zostały wstrzymane.
Mieszkańcy wyspy coraz mocniej odczuwają skutki tego kryzysu. W połowie maja przez Hawanę przeszły protesty. Demonstranci skarżyli się, że w wielu dzielnicach prądu nie ma przez 20-22 godziny na dobę.
Dodatkowo – jak relacjonowały kubańskie media – na wyspie brakuje leków i środków medycznych, co dodatkowo pogłębia kryzys.
Były przywódca Kuby w tarapatach. USA wracają do sprawy sprzed lat
Agencja AP zauważa, że deklaracja Rubio w sprawie udzielenia Kubie wielomilionowego wsparcia padła dzień po tym, jak Stany Zjednoczone sformułowały akt oskarżenia przeciwko byłemu przywódcy wyspy, Raulowi Castro. W tym zakresie – jak opisuje agencja – Trump dąży do „przełomowego zwycięstwa (…), które wymykało mu się w Iranie”.
Amerykański sąd ściga 94-letniego Castro w związku z incydentem sprzed 30 lat. W 1996 roku kubańskie wojsko zestrzeliło nad wodami międzynarodowymi dwa samoloty należące do organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue. W wyniku ataku zginęły cztery osoby, w tym trzech obywateli USA.
Byłemu kubańskiemu przywódcy postawiono zarzuty zmowy w celu zabicia obywateli USA, czterech zabójstw oraz zniszczenia dwóch samolotów cywilnych. Władze wyspy odrzuciły te oskarżenia, określając je mianem „nieprawdziwych”.
Źródła: agencja Reutera, AP, AFP
-
Rosja stanowczo w obronie sojusznika. Zapowiada „aktywne wsparcie”
-
Waszyngton spogląda na rząd w Hawanie. Trump: Uwalniamy Kubę














