Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Szczecin. Ewakuacja mieszkańców po uszkodzeniu gazociągu. Akcja strażaków

Szczecin. Ewakuacja mieszkańców po uszkodzeniu gazociągu. Akcja strażaków

17 sierpnia, 2026
Poszerzy się lista produktów luksusowych? Unia szykuje rewolucyjną zmianę

Poszerzy się lista produktów luksusowych? Unia szykuje rewolucyjną zmianę

17 sierpnia, 2026
Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków

Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków

17 sierpnia, 2026
Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

17 sierpnia, 2026
Odrolnienie działki przed 31 sierpnia 2026. Gminy rozpatrują setki wniosków – Biznes Wprost

Odrolnienie działki przed 31 sierpnia 2026. Gminy rozpatrują setki wniosków – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Szczecin. Ewakuacja mieszkańców po uszkodzeniu gazociągu. Akcja strażaków
  • Poszerzy się lista produktów luksusowych? Unia szykuje rewolucyjną zmianę
  • Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków
  • Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała
  • Odrolnienie działki przed 31 sierpnia 2026. Gminy rozpatrują setki wniosków – Biznes Wprost
  • Ćwierć tony martwych ryb. Najwyższy stopień zagrożenia w Kanale Gliwickim
  • Wadowice. 38-latek zmarł po bójce na weselu. Prokuratura wszczęła śledztwo
  • Włochy. Wspinał się na Etnę, trafił go piorun. Nie żyje amerykański turysta
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca
„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca
Aktualności

„Leży na ziemi, a kopanie trwa dalej”. Ostatnie dni słynnego naukowca

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 sierpnia, 2026

Nazywano go „cudownym dzieckiem”. Jason Arday był najmłodszym czarnoskórym profesorem Cambridge. Wkrótce po nominacji zaczął mierzyć z zarzutami o plagiat. W ostatnich dniach życia czuł się zaszczuty. — Powiedział, że zniszczyli mu życie — mówi jego znajomy, który rozmawiał z nim w poranek przed śmiercią.

Brytyjski socjolog Jason Arday, który przed dwoma laty zyskał rozgłos jako najmłodszy czarnoskóry profesor w historii Uniwersytetu Cambridge, nie żyje. Ciało 41-latka znaleziono 15 sierpnia w jego londyńskim mieszkaniu. Stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak zrezygnował z uniwersyteckiego stanowiska wobec narastających wątpliwości dotyczących jego osiągnięć naukowych i wielu szczegółów z życiorysu.

— Czy nie obawiasz się, że twoja zadziwiająca, wręcz nieprawdopodobna biografia zostanie potraktowana jako „pornografia inspiracji”? — takie pytanie usłyszał Jason Arday w lipcu 2023 r. Cztery miesiące wcześniej został najmłodszym czarnoskórym profesorem w historii Uniwersytetu Cambridge.

„Pornografia inspiracji” to określenie używane często przez aktywistów na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Kryje się za nim czyjeś złożone życie sprowadzone do wzruszającej opowieści. Arday przyznał, że rzeczywiście jest przedstawiany jako „nasza kolejna wielka nadzieja”. I odpowiedział: — Ponieważ nie mam żadnych oczekiwań, nie widzę siebie tak, jak widzą mnie inni.

To się jednak szybko zmieniło. Trzy lata później w swoim ostatnim dużym wywiadzie przed rezygnacją z Cambridge w obliczu skandalu dotyczącego zarzutów plagiatowania prac innych naukowców i oskarżeń o zafałszowanie życiorysu, które wywołały burzę w brytyjskim społeczeństwie, Arday sprzeciwił się „przedstawianiu mnie jako jakiegoś kłamcy i fantasty”.

Jego życiorys rzeczywiście był niewiarygodny. Według relacji Ardaya, zdiagnozowano u niego autyzm w wieku trzech lat, nie mówił aż do jedenastego roku życia, a czytać i pisać nauczył się dopiero mając 18 lat. Opowiadał też, że został zaatakowany w wieku 18 lat i wtedy rozwinęła się u niego padaczka. Po tym wszystkim ukończył uniwersytet, został nauczycielem, a potem naukowcem.

Przedstawiał się też jako niezwykły sportowiec i działacz charytatywny — miał przebiec 30 maratonów w ciągu 35 dni, 300 mil w trzy dni (w innej wersji 600 mil w 12 dni), pomagając przy tym różnym organizacjom zebrać ponad 5,5 miliona funtów (7,4 miliona dolarów) na rzecz ponad 70 fundacji. Zanim obronił doktorat i trafił do Cambridge w wieku 37 lat, organizował także akcje dla bezdomnych.

Arday zmarł 14 sierpnia w swoim domu w Battersea w południowym Londynie. Miał 41 lat. Policja stwierdziła, że śmierć była nagła, ale nie wzbudziła podejrzeń. Jego rodzina oświadczyła, że trwająca kampania nienawiści i dezinformacji była ponad jego siły.

Historia Jasona Ardaya

To właśnie biografia Ardaya stworzyła wiele z późniejszych problemów. Nazywano go cudownym dzieckiem, oszustem, symbolem, ofiarą. Komunikat Uniwersytetu Cambridge z 23 lutego 2023 r. nie ograniczał się do poinformowania o zatrudnieniu socjologa. Nazwano go „uznanym” i „wysoce szanowanym” naukowcem, a samą nominację określono jako „kolejny rozdział niezwykłej kariery akademickiej”.

W wieku został 37 lat był najmłodszym czarnoskórym profesorem Cambridge w historii uczelni, mimo że, jak podkreślano, terapeuci i doradcy ds. pracy przewidywali, że przez całe życie będzie wymagał czyjejś pomocy. Bhaskar Vira, prorektor ds. kształcenia w Cambridge, powiedział: „Jason Arday to wybitny badacz problematyki rasy, nierówności i edukacji”. Uczelnia powiązała jego nominację z walką przeciwko niskiej reprezentacji osób z grup defaworyzowanych i mniejszości etnicznych.

Arday dostrzegał tę zależność. W wywiadzie z 2023 r. mówił o „chrzcie bojowym” w Cambridge. Wyznał, że maskuje niektóre objawy swojej neuroatypowości, bo obawia się, że zostaną wykorzystane przeciwko niemu, oraz że każdy człowiek wchodzący do starych, „białych” instytucji musi być gotowy „przyjmować ciosy”.

Jednym z tych ciosów była sprawa naukowa. Dave Harris, emerytowany profesor z Plymouth Marjon University w Anglii, zauważył podobieństwa pomiędzy artykułem Ardaya z 2018 r., opublikowanym w czasopiśmie „Social Sciences”, a wcześniejszymi badaniami. Martyn Hammersley, socjolog z Open University, przeanalizował materiały i powiadomił Cambridge.

Arday zgodził się poprawić artykuły, ale pytań wokół jego dorobku przybywało. „Times Higher Education”, renomowany brytyjski tygodnik akademicki, przygotował 63-stronicowy raport dotyczący domniemanego zapożyczania fragmentów w pracy doktorskiej Ardaya i przekazał 97 stron dowodów Cambridge oraz Liverpool John Moores University.

Redakcja wycofała publikację po tym, jak Arday zatrudnił kancelarię Carter-Ruck, jedną z czołowych brytyjskich firm od spraw zniesławienia. David Sanders, biochemik z Purdue University w Indianie, który zapoznał się z materiałami, powiedział portalowi Retraction Watch: — Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z szeroko zakrojonym plagiatem.

Hammersley uważał z kolei, że sprawę można było zamknąć na poziomie uczelni: — To niefortunna sytuacja, bo Cambridge mogło sobie z nią poradzić.

Rozbieżności osobiste

Później uwaga skupiła się nie tylko na pracy naukowej Ardaya, ale i na nim samym. Zapytany o twierdzenie, jakoby przebiegł 600 mil w sześć dni, Arday powiedział „Guardianowi”, że dystans pokonał w ciągu 12 dni i że robił sobie w tym czasie dni odpoczynku. Pytany o 5–5,5 mln funtów, które miał zebrać dla organizacji charytatywnych, wyjaśnił, że ta suma dotyczyła jego współpracy z wieloma zespołami zbierającymi fundusze przez dwie dekady.

„The Washington Free Beacon”, amerykański konserwatywny portal, a potem „Sunday Times” ustaliły, że Simon & Schuster, wydawca wspomnień Ardaya „Great And Unfortunate Things”, po cichu zredagował internetową stronę autora między majem a lipcem 2025 r., jeszcze przed wybuchem publicznego skandalu.

Inne rozbieżności były trudniejsze do skorygowania. Uniwersytet Stanowy w Ohio stwierdził, że Arday nie miał przypisywanego mu tam tytułu profesora wizytującego. College Birkbeck, część University of London, nie znalazł potwierdzenia przyznania tytułu magistra, który przypisywano Ardayowi. Wydawnictwo akademickie Palgrave Macmillan oświadczyło, że planowana książka została przyjęta do druku, ale ostatecznie jej nie wydano, choć w biografiach Ardaya była opisywana jako opublikowana.

Sprzeczności, niejasności i wyolbrzymienia to nie to samo, co plagiaty i kłamstwa, ale w relacjach coraz częściej traktowano je jako jeden problem: problem Jasona Ardaya.

Naukowiec przyznał się do błędów, ale nie zgadzał się na używanie wobec siebie określenia „bajarz”. Dopytywany przez dziennikarza „Guardiana” o brak dowodów na niektóre twierdzenia dotyczące rasistowskich prześladowań, odparł: — Szczerze mówiąc, myślałem, że po prostu mi uwierzysz. Po co miałbym kłamać?

Ogromne szczęście Cambridge

Cambridge uczyniło z tej nominacji symbol czegoś więcej niż tylko awansu naukowego. Przedstawiono Ardaya jako wybitnego uczonego i dowód postępu instytucji. Pochwały nie miały miary. W filmie BBC z okresu, gdy naukowiec dostał posadę, Hilary Cremin, ówczesna dziekanka Wydziału Edukacji Cambridge, mówiła do Ardaya: — Komisja wyborcza podczas twojego przesłuchania była absolutnie jednomyślna. Mamy ogromne szczęście, że cię mamy. Jesteś najlepszym na świecie naukowcem w swojej dziedzinie.

Sygnały ostrzegawcze pojawiły się szybko. Martyn Hammersley, socjolog z Open University, wysłał w maju 2023 r. e-mail do Cremin i szefa ds. polityki, nadzoru i etyki w Cambridge w sprawie artykułu z 2018 r. Arday zgodził się go wycofać, a uczelnia zapewniła, że ma pełne wsparcie wydziału.

Stanowisko Cambridge zaostrzyło się, gdy Nathan Cofnas opublikował na Substacku listę zarzutów o plagiat, a potem pojawiły się materiały w głównych brytyjskich mediach. Uczelnia nazwała Ardaya ofiarą „nikczemnej kampanii podważania wiarygodności” i ogłosiła, że został oczyszczony z zarzutów dotyczących doktoratu i publikacji naukowych, co technicznie było prawdą: Liverpool John Moores University, który nadał mu doktorat w 2015 r., uznał, że nie doszło do plagiatu.

Część reakcji na te zarzuty wynikała z tego, kim był oskarżający, a nie z istoty samych zarzutów: Cofnas jest filozofem i określa się jako „realistę rasowego”. Cambridge rozwiązało z nim współpracę w 2024 r.

Jednak nie tylko Cofnas miał wątpliwości. Priyamvada Gopal, profesorka studiów postkolonialnych w Cambridge, ma poglądy całkiem innej niż Cofnas. Mimo to stwierdziła, że sama nominacja Ardaya wymaga zbadania: — Wyjątkowo rzadko, delikatnie mówiąc, powołuje się tak młodego naukowca na tak wysokie stanowisko.

Jak stwierdziła Gopal, Cambridge dało się skusić, by „pójść na skróty w trudnej pracy budowania równości i inkluzywności” przez medialnie atrakcyjną nominację. Dodała, że uczelnia ponosi „niemałą odpowiedzialność za potworny rasizm, jaki ta sprawa wywołała”.

5 sierpnia 2026 r. Cambridge zmieniło zdanie i ogłosiło wszczęcie dochodzenia po pojawieniu się nowych informacji o kwalifikacjach i honorowych tytułach Ardaya, a także oddzielnych zarzutów o wykroczenia badawcze, rozpatrywanych według wewnętrznej polityki. Kilka godzin później Arday zrezygnował z pracy na uczelni i stypendium w Jesus College. Oświadczył, że zarzuty i medialny szum „wywarły na nim i jego bliskich głębokie piętno”. Jednocześnie dodał, że jego odejście „nie powinno być traktowane jako akceptacja narracji, jakie go otaczały”.

Do 12 sierpnia rektorka Cambridge, Deborah Prentice, pod naciskiem innych naukowców zapowiedziała, że weryfikacja będzie prowadzona „niezależnie przez doświadczonych naukowców z Cambridge i spoza uczelni” i stanie się częścią szerszego audytu awansów na najwyższe stanowiska.

Przyznała, że „sprawa wzbudza gniew i niepokój”, i podzieliła obawy współpracowników dotyczące tej nominacji. Podkreśliła, że to „incydent, który nie powinien rzucać cienia na ich dorobek i zasadność ich roli w Cambridge”.

Co widzieli obrońcy Jasona Ardaya?

Obrońcy Ardaya dostrzegali coś innego: nie tylko zarzuty, lecz także polityczne i rasowe motywacje niektórych ich autorów. I one rzeczywiście istniały. Łatwo było potraktować genezę oskarżenia jako obronę przed samym oskarżeniem.

Jednym z pierwszych stanowczych głosów w obronie Ardaya był list poparcia od Good Law Project, organizacji prawnej zajmującej się kampaniami społecznymi. Już w tytule organizacja informuje, że prawicowe media oczerniają Ardaya fałszywymi zarzutami o plagiat.

W treści listu czytamy: „Całkowicie bezpodstawne zarzuty plagiatu wobec profesora Ardaya przekazano dwóm uczelniom. Dochodzenia nie wykazały żadnych dowodów na przewinienia.” Wśród sygnatariuszy byli m.in. lord Simon Woolley, założyciel grupy Operation Black Vote i szef Homerton College w Cambridge; Kehinde Andrews, pierwszy profesor Black studies w Wielkiej Brytanii; Daniel Kebede, sekretarz generalny National Education Union, największego związku nauczycielskiego w kraju; Paul Boateng, pierwszy czarnoskóry minister w rządzie brytyjskim; Zack Polanski, lider Partii Zielonych, a także posłowie, pisarze, prawnicy i działacze społeczni.

Z czasem jednak dziennikarze zauważyli, że z listy sygnatariuszy zniknęły także znane nazwiska: Sonita Alleyne, rektorka Jesus College — macierzystej uczelni Ardaya; badacz autyzmu sir Simon Baron-Cohen; profesor edukacji Ricardo Sabates Aysa z Cambridge czy Ijeoma Uchegbu, prezeska Wolfson College w Cambridge.

Arday w pewien sposób sam przygotował dla swoich zwolenników strategię działania. Podczas konferencji z okazji 75-lecia British Sociological Association w kwietniu 2026 r., w wystąpieniu zatytułowanym „Wanted Dead or Alive: The Playbook”, ostrzegał, że konserwatywni aktywiści doszukują się nieprawidłowości w dorobku czarnoskórych badaczy: „Narzędzia stworzone do ochrony uczciwości naukowej (…) są wykorzystywane przeciwko nam”. Trzy miesiące później, zarzuty dotyczące uczciwości naukowej wobec Ardaya stały się tematem ogólnokrajowym.

Profesor Andrews był jednym z tych, którzy mimo kolejnych publikacji nie wycofali się z poparcia. W rozmowie z „Guardianem” 8 sierpnia przyznał, że „w niektórych pracach [Ardaya] są problemy”, ale określił kampanię jako zorganizowaną i opartą na przekonaniu, że czarnoskórzy nie powinni być obecni w Cambridge: — Warto zapytać, czy te przestrzenie są dla nas bezpieczne i czy nie powinniśmy zaczynać działać poza uczelniami.

Andrews był przyjacielem Ardaya. Opowiadał, że po rezygnacji socjolog przestał wychodzić z domu i bardzo schudł. — Był bardzo przybity. Czuł, że nie ma wyjścia.

Paul Gilroy, jeden z najbardziej cenionych badaczy zagadnień rasowych w Wielkiej Brytanii, w tym samym programie obwinił zarówno „rasistowskich krytyków”, jak i „wojowników kulturowych”, którzy doprowadzili do powołania Ardaya.

Interwencja sir Simona Barona-Cohena miała jeszcze inny charakter. Przed śmiercią Ardaya dyrektor Cambridge Autism Research Centre opublikował informację, że jedna na cztery osoby autystyczne planuje lub podejmuje próbę samobójczą, a Arday jest systematycznie dyskredytowany na każdym kroku swojego życia.

— Oczywiście zawsze powinniśmy badać przypadki plagiatu, by chronić standardy naukowe — powiedział Baron-Cohen. — Ale nie mogę bezczynnie patrzeć, gdy autystyczny człowiek leży na ziemi, a kopanie trwa. To bezwzględne znęcanie się nad bezbronnym autystycznym człowiekiem i rodzi to poważne pytania o jego bezpieczeństwo.

Nicholas Guyatt, profesor historii Ameryki Północnej w Cambridge i członek Jesus College, krytykował tych, którzy uczynili z Ardaya dowód faworyzowania instytucjonalnego: — Sprawdźcie liczby. To po prostu nieprawda. Dane Higher Education Statistics Agency pokazują, że na 6180 pracowników naukowych Cambridge tylko 75 to osoby czarnoskóre.

Daniel Kebede, sekretarz generalny National Education Union, największego związku nauczycielskiego w kraju, był jeszcze bardziej stanowczy po śmierci Ardaya. W oświadczeniu związku nazwał to, co się wydarzyło, „publiczną i brutalną egzekucją, która wywołała falę rasizmu”, a jej efekt określił jako paraliżujący. Obejmując wysokie stanowiska publiczne, „wystawiasz się na celownik” — stwierdził.

Co na to wszystko media? „Times Higher Education” zaczął poważnie badać sprawę w czerwcu 2025. Dziennikarze tego magazynu w ciągu dwóch miesięcy wysłali do Ardaya trzy serie uprzejmych zapytań: najpierw pytali o plagiat i nietypowe dane, potem o rozbieżności w CV, wreszcie o kwestie sportowe i charytatywne.

Jednak redaktorzy, obawiając się kosztownego procesu z Carter-Ruck, nie zdecydowali się na publikację. Na policję trafiła skarga na dziennikarza Jacka Grove’a; 3 lutego 2026 r. jeden z funkcjonariuszy polecił mu nie kontaktować się więcej z Ardayem ze względu na jego stan psychiczny. Grove nie pisał jednak do Ardaya od czterech miesięcy. W sierpniu policja przyznała, że działania funkcjonariusza mogły „utrudnić wykonywanie rzetelnego dziennikarstwa”.

Grove wyciągnął z tego wnioski: — Dla mnie była to przede wszystkim historia o potencjalnych nieprawidłowościach naukowych — tak powinno pozostać.

NewsCord, organizacja monitorująca media, wyliczyła, że w ciągu 22 dni od 24 lipca do ok. godz. 22:00 14 sierpnia w 15 krajowych mediach ukazało się aż 249 unikalnych materiałów poświęconych Ardayowi. Raport nie uwzględnia telewizji, mediów spoza głównego nurtu ani social mediów.

Zestawienie dat jest wymowne. Arday złożył rezygnację 5 sierpnia, pisząc, że „osiągnął granicę, której nikt nie powinien być zmuszony przekraczać”. W ciągu dziewięciu dni po rezygnacji i przed śmiercią w tych 15 redakcjach opublikowano jeszcze 188 materiałów, średnio 20,9 dziennie. Czterdzieści tekstów pojawiło się 6 sierpnia, a 38 — 7 sierpnia. NewsCord odnotował m.in. artykuły zachęcające do głosowania, czy krytyka Ardaya jest motywowana rasowo; felietony traktujące jego załamanie jako dowód na toksyczność idei równości; żarty porównujące go do postaci z komedii i reality show; teksty podważające jego opowieść o dzieciństwie poprzez wypowiedzi dawnych kolegów.

W dniu jego śmierci jedna z tych redakcji opublikowała materiał o jego szkolnych kolegach o 15:11. O 15:12 londyńskie pogotowie powiadomiło policję, będąc już w jego domu.

Baron-Cohen rozmawiał z Ardayem rano w dniu jego śmierci. Powiedział w programie Today w BBC, że Arday był „bombardowany przez wszystkie media, które przedstawiały go jako oszusta” i czuł się uwięziony we własnym domu. — Powiedział mi: „Zniszczyli mi życie”.

Ikona wojny kulturowej

W wojnie kulturowej Arday nie był człowiekiem z niejasną biografią i kwestionowanym dorobkiem, lecz dowodem w większym sporze. Cofnas, filozof określający się jako „realista rasowy”, błyskawicznie zobaczył w jego historii poparcie dla swojej teorii. Jego wpis na Substacku nie nosił tytułu „Wątpliwości dotyczące przypisania autorstwa w rozprawie doktorskiej”. Brzmiał: „Oszustwo DEI (DEI — akronim stosowany w USA utworzony z frazy diversity, equity, and inclusion — różnorodność, równość, inkluzywność) i tuszowanie go w Cambridge”. W analizie od razu zawarł wniosek: „Innymi słowy, zatrudnienie Ardaya było aktem politycznym”.

Po śmierci Ardaya James Cleverly, przedstawiciel opozycyjnej Partii Konserwatywnej ds. mieszkalnictwa i były minister spraw zagranicznych, stwierdził podobnie. Instytucje naukowe — oceniał Cleverly — awansowały Ardaya do ról, do których nie miał kwalifikacji, bo chciały „pokazać światu cudowne, czarnoskóre dziecko”, a wystawienie go na świecznik było im potrzebne. „Jego upadek był nieunikniony i stanowił tylko kwestię czasu” — napisał Cleverly.

Jason Okundaye, publicysta „Guardiana” piszący z lewicowej perspektywy, dostrzegł inną pułapkę: instytucje sprzedały nominację Ardaya jako wyjątkowy przypadek „najmłodszego czarnoskórego”, zamiast zachęcić do rzeczywistego zapoznania się z jego dorobkiem naukowym.

W pogoni za Ardayem

Część tych sporów być może nigdy nie zostanie rozstrzygnięta. Rodzina Ardaya po jego śmierci napisała: „Kampania dezinformacji okazała się dla Jasona zbyt wielkim ciężarem. Był człowiekiem łagodnym i zawsze wierzył w dobro w ludziach”.

Brytyjski premier Andy Burnham nazwał całą sprawę „tragedią na wielu poziomach”.

— To nie jest moment na pośpieszne sądy — powiedział. — To czas na refleksję, zastanowienie się, jak do tego doszło.

Cambridge dzięki Ardayowi widziało się jako instytucja, którą chciało być. Nie dostrzegało własnej żądzy rozgłosu. Obrońcy Ardaya widzieli skierowany przeciwko niemu rasizm i często nie przyjmowali do wiadomości tego, czego rasizm nie tłumaczył.

Arday nie może już pomóc w nowym spojrzeniu na te opowieści. Zostanie po nim to, co mu przypisywano: miano cudownego dziecka, oszusta, męczennika, symbolu. Każda z tych wersji to tylko cień prawdziwego Jasona Ardaya.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Kochające domy” są często przekleństwem dla psa. „Miało być pięknie, ale urósł za duży”

„Podczas urlopu był nasz koniec”.  Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

„Podczas urlopu był nasz koniec”. Psycholog: do gabinetu trafiają pary, które wracają z ogromnym rozczarowaniem

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. „Zmiany to fikcja”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Donald Tusk podjął decyzję. „Nie będzie miękkiej gry”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Schudli dzięki Ozempicowi i się wstydzą. „Czuję się, jakbym poniosła porażkę”

Skąd się wziął radykalizm Grzegorza Brauna? Historyk wskazuje na jego rodzinę

Skąd się wziął radykalizm Grzegorza Brauna? Historyk wskazuje na jego rodzinę

Putin nie osiągnął szczytu możliwości. Eksperci ostrzegają przed spisywaniem Rosji na straty

Putin nie osiągnął szczytu możliwości. Eksperci ostrzegają przed spisywaniem Rosji na straty

Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

Katarzyna Kasia: nikt już nie mówi źle o Rosjanach. Odium spada na Ukraińców

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Poszerzy się lista produktów luksusowych? Unia szykuje rewolucyjną zmianę

Poszerzy się lista produktów luksusowych? Unia szykuje rewolucyjną zmianę

17 sierpnia, 2026
Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków

Wypadek autokaru na Węgrzech. Poruszające relacje ocalałych Polaków

17 sierpnia, 2026
Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

Agnieszka przez lata odczuwała tajemniczy ból, lekarze nie znali przyczyny. Aż coś sobie przypomniała

17 sierpnia, 2026
Odrolnienie działki przed 31 sierpnia 2026. Gminy rozpatrują setki wniosków – Biznes Wprost

Odrolnienie działki przed 31 sierpnia 2026. Gminy rozpatrują setki wniosków – Biznes Wprost

17 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ćwierć tony martwych ryb. Najwyższy stopień zagrożenia w Kanale Gliwickim

Ćwierć tony martwych ryb. Najwyższy stopień zagrożenia w Kanale Gliwickim

17 sierpnia, 2026
Wadowice. 38-latek zmarł po bójce na weselu. Prokuratura wszczęła śledztwo

Wadowice. 38-latek zmarł po bójce na weselu. Prokuratura wszczęła śledztwo

17 sierpnia, 2026
Włochy. Wspinał się na Etnę, trafił go piorun. Nie żyje amerykański turysta

Włochy. Wspinał się na Etnę, trafił go piorun. Nie żyje amerykański turysta

17 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.