
W skrócie
-
MSZ Litwy przekazało notę protestacyjną do ambasady rosyjskiej po ostatnich atakach Rosji na Ukrainę.
-
Ataki rosyjskie objęły m.in. pociąg pasażerski, Ławrę Pieczerską oraz budynki mieszkalne i infrastrukturę krytyczną.
-
Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina nie zaatakowała ostatniej nocy rosyjskich źródeł energii na prośbę USA.
MSZ Litwy przekazało w piątek krótki komunikat po ostatnich atakach Rosji na terytorium Ukrainy.
Siły nieprzyjaciela w ciągu ostatnich dni zaatakowały pociąg pasażerski w obwodzie charkowskim, uszkodziły obiekt wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO (chodzi o Ławrę Pieczerską – red.) oraz nieustannie atakowały budynki mieszkalne i obiekty infrastruktury krytycznej.
„Dziś przekazaliśmy notę protestacyjną do ambasady rosyjskiej w Wilnie” – ogłosił litewski resort dyplomacji.
Jak podkreślono w komunikacie, „cywile nie mogą być celem ataków, ataki na ludność cywilną to zbrodnie wojenne”. Zdaniem Litwinów „świat nie powinien przymykać oczu” na niedopuszczalne działania Rosji przeciwko Ukrainie.
Wojna w Ukrainie. Zełenski przystał na prośbę USA, „dziś nie zaatakowaliśmy”
W piątek wieczorem Wołodymyr Zełenski przypomniał o prośbie skierowanej przez administrację Donalda Trumpa. Prezydent USA apelował do Ukrainy i Rosji o powstrzymanie się od wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną.
„Ukraina jest gotowa do tej wstrzemięźliwości i dziś nie zaatakowaliśmy rosyjskich źródeł energii” – czytamy we wpisie Zełenskiego na platformie X.
Prezydent Ukrainy przypomniał, że Stany Zjednoczone pełnią kluczową rolę podczas toczących się rozmów o zawieszeniu broni.
Sam Kijów liczy na wieloletnie gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA. Umowa między sojusznikami leży na stole, ale ciągle nie została podpisana.

