W skrócie
-
Litwa planuje przeznaczyć w 2026 roku rekordowe 5,38 proc. PKB na obronność, co ma być najwyższym wynikiem wśród krajów NATO.
-
Większość tych środków zostanie skierowana na zbrojenia, reszta na infrastrukturę, taką jak drogi potrzebne do celów wojskowych.
-
Opozycja litewska wyraża obawy co do transparentności wydatków, argumentując, że część środków może być niewłaściwie klasyfikowana jako wydatki wojskowe.
Premier Litwy Inga Ruginienė zapowiedziała w środę, że jej rząd wyda na obronność w 2026 roku 5,38 proc. PKB, co będzie rekordowym wynikiem w Sojuszu Północnoatlantyckim.
Ostatnio najlepiej w tym zestawieniu wypadała Polska. W 2025 roku przeznaczymy 4,7 proc. PKB na wydatki wojskowe, a w nadchodzącym – 4,8 proc. PKB.
Przypomnijmy, 5 proc. PKB to nowy cel NATO do 2035 roku. Większa część tych środków będzie przekazywana na zbrojenia (3,5 proc.), a pozostała na infrastrukturę towarzyszącą (1,5 proc.).
Litwa. Ważna zapowiedź premier. Ponad 5 proc. PKB na obronność
Minister finansów Kristupas Vaitiekūnas przekazał po posiedzeniu rządu, że w przyszłym roku 4,8 mld euro (nieco ponad 20 mld złotych) z litewskiego budżetu będzie przeznaczone na obronność.
Dla porównania Polska wyda około 200 mld złotych, czyli 10 razy więcej. Jednak Litwa jest zdecydowanie mniejszym krajem.
– Nie powinniśmy patrzeć na obronę wyłącznie przez pryzmat zakupu broni. Jest wiele innych spraw, które są kluczowe w czasie wojny – mówiła podczas spotkania z mediami Inga Ruginienė. Dlatego część środków pójdzie na zmodernizowanie i wytyczenie nowych dróg prowadzących m.in. na poligony wojskowe.
– To naturalne, że kiedy kupujesz czołg, musisz być w stanie przemieszczać go w czasie wojny – zaznaczyła szefowa rządu.
Rząd Litwy zapowiada rekordowe wydatki na obronność. Opozycja ostrzega
Głos w sprawie zabrali politycy opozycji. Laurynas Kasčiūnas, lider Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów, przestrzegł przed możliwymi „oszustwami” w sposobie liczenia wydatków na obronność przez ekipę rządzącą.
Chodzi o finasowanie inwestycji „podwójnego zastosowania”, m.in. wspomnianych dróg.
– Zobaczymy wszystko, gdy poznamy szczegółowy budżet na system obrony narodowej. Wówczas będziemy mogli powiedzieć, czy dochodzi tu do oszustwa czy nie – wyjaśnił.


