-
Minister Marcin Kierwiński poinformował, że sytuacja na miejscu pożaru została opanowana i ogień się nie rozprzestrzenia, a działania służb będą nadal monitorowane.
-
W trakcie akcji gaśniczej doszło do katastrofy samolotu Dromader, w której zginął pilot. Sprawą zajmie się Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.
-
Akcja gaśnicza objęła 250 hektarów lasa, bierze w niej udział 88 zastępów, 340 strażaków, a w gotowości są dodatkowe siły z innych województw.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na Lubelszczyznę przybyli minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Państwowa Straż Pożarna informowała wcześniej, że na terenie trzech powiatów województwa lubelskiego trwa akcja gaśnicza związana z rozległym pożarem lasu.
Lubelskie: Pożar lasu został opanowany
– Jesteśmy po spotkaniu sztabu, który tutaj zarządza bezpośrednią akcją gaszenia pożaru. W najbliższych godzinach sytuacja będzie cały czas monitorowana, a dowodzący akcją podejmą dalsze decyzje w zależności od rozwoju pożaru – powiedział Kierwiński.
Zaznaczył, że w akcję zaangażowane są znaczne siły straży pożarnej. Jak przekazał, „sytuacja staje się opanowana, ogień się nie rozprzestrzenia”.
– Rano planowane są loty dronów, które sprawdzą, gdzie nadal pojawiają się zarzewia ognia. Do dyspozycji pozostają zarówno śmigłowiec Lasów Państwowych, jak i śmigłowiec policji, a w razie potrzeby kolejne jednostki powietrzne mogą zostać włączone do działań. Wszystko odbywa się pod stałym nadzorem sztabu i w koordynacji z odpowiednimi służbami – mówił szef MSWiA.
Katastrofa samolotu gaśniczego. „Bardzo trudne warunki”
Paulina Hennig-Kloska odniosła się natomiast do katastrofy samolotu, który rozbił się w trakcie akcji gaśniczej. Pilot zginął na miejscu.
– Najbardziej tragiczny wypadek i największa strata to śmierć jednego z pilotów Dromadera, który wypełniał zadania Lasów Państwowych. Chciałaby złożyć kondolencję rodzinie i wyrazy współczucia – mówiła minister.
Zaznaczyła, że wyjaśnianiem przyczyn katastrofy będą zajmować się eksperci z Komisji Badania Wypadków Lotniczych, a także prokuratura. Kierwiński dodał, że pilot, który zginął, „był doświadczony i miał duże kwalifikacje”.
Komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek zaznaczył, że w momencie wypadku „były bardzo trudne warunki realizacji zadań gaśniczych, ogromne ilości dymu, trudna widoczność oraz wysoka temperatura”.
Pożar na Lubelszczyźnie się nie rozprzestrzenia
Kruczek poinformował też, że według szacunków ogień objął powierzchnię 250 hektarów. – Pożar się nie rozprzestrzenia. Skoro świt będziemy weryfikować miejsca, w których będą konieczne zrzuty wody – zapowiedział.
– Czeka nas jeszcze wielogodzinne, a może i wielodniowe zadanie związane z dogaszaniem tlących się elementów pod ściółką. Trzeba będzie nadzorować, aby nie doszło do wtórnego zapalenia – mówił strażak.
Na miejscu akcji działa 88 zastępów, 340 strażaków. – Mamy w odwodzie strażaków z województwa świętokrzyskiego i podkarpackiego – dodał nadbryg. Wojciech Kruczek.












