W najbliższym czasie Mateusz Morawiecki ma już formalnie założyć stowarzyszenie, które zgromadzi jego frakcję w PiS. Jarosław Kaczyński, mówią nam źródła z Nowogrodzkiej, wolałby aby nie powstało, ale nie chce otwarcie go torpedować.
Po co to stowarzyszenie? – Z potrzeby zaznaczenia swojej odrębności. Do Kaczyńskiego dociera tylko argument siły. A siła wynika z sejmowej arytmetyki. Trzeba pokazać, że jest grupa, która może mu się postawić, jeśli prezes będzie kadrowo i programowo nas wycinał – tłumaczy człowiek z otoczenia byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
W centrali partii z satysfakcja odnotowano, że posłowie się nie palą, by wchodzić do tego wehikułu.
Sformalizować frakcję „harcerzy”
– Morawiecki przeszarżował. Zaczęli na Nowogrodzką przychodzić ludzie, nawet z nim kojarzeni, którzy mówią, że nie wybierają się do tego stowarzyszenia – słyszymy od osób z centrali partii.
PiS-owi ton nadaje alians maślarzy. We władzach partii dominują i nadają ton partii przeciwnicy Morawieckiego, a kandydatem na premiera został Przemysław Czarnek – jedna z figur „maślarzy” (obok Tobiasza Bocheńskiego, Patryka Jakiego, Jacka Sasina). Mariusz Błaszczak trzyma z „maślarzami”. Stronę Morawieckiego trzyma w zasadzie dwóch polityków: Piotr Gliński i Ryszard Terlecki (ten nie dość, że od miesięcy jest marginalizowany, to doznał publicznego upokorzenia, bo został przesadzony z pierwszego rzędu w Sejmie, po prawicy prezesa PiS, do czwartego).
Pomysł na powołanie stowarzyszenia powstał w szczycie sporów frakcyjnych. Kilka miesięcy temu. Decyzja o tym, by już formalnie je zarejestrować zapadła. Statut i deklaracje członkowskie od parlamentarzystów – krajowych i tych w Parlamencie Europejskim – są kompletowane. Nazwy nikt na razie nie chce zdradzać. Ma się zajmować głównie sprawami gospodarczymi. Ale zamysł polityczny jest jasny: bardziej sformalizować frakcję „harcerzy”.
Na niedawnym PKP (jak w żargonie określa się spotkanie najważniejszych ludzi w partii) prezes Kaczyński mówił krótko, że są różne środowiska, w tym stowarzyszenia jak OdNowa, w ramach obozu PiS i może się pojawić kolejne. Prezes PiS jest pogodzony z tym, że ono powstanie, choć wolałby, aby go nie było. Przy Nowogrodzkiej liczą, że stowarzyszenie będzie małe, z niewielką liczbą posłów, a co za tym idzie słabe.
– Kaczyński wietrzy rokosz. Nie lubi niezależności – mówi bywalec Nowogrodzkiej. Ale nie podejmuje aktywnych działań, aby je zablokować. – Nie jest tak jak przed „wigilią” u Morawieckiego. Nie ma teraz telefonów do posłów, by nie szli do Mateusza, bo to działanie na szkodę Polski i partii – słyszymy.
Nie wywoływać konfliktu
Znakiem tego, czy Morawieckiemu się udało, będzie lista posłów, którzy przystąpią do stowarzyszenia. Na wspomnianej „wigilii” u byłego premiera na początku roku było ok. 65 parlamentarzystów. Aż tylu na pewno się nie zapisze do stowarzyszenia.
Człowiek z otoczenia byłego premiera: – Formuła stowarzyszenia ma być taka, aby nie wywoływać konfliktu w partii.
Ale w PiS, choć konflikt między frakcją harcerzami a maślarzami publicznie został wyciszony, to wciąż jest gorący. Przed kolejną eskalacją frakcja Morawieckiego chce być do niego lepiej przygotowana. W tej frakcji jest obawa, że wewnętrzna konkurencja dba o jej marginalizację. – Maślarze mogą tak wpływać na Kaczyńskiego, żeby nas chciał powycinać – mówi jeden z „harcerzy”.
Forma nacisku na Nowogrodzką
Do wyborów półtora roku i przez ten czas konflikt znów może eskalować. – Powołanie stowarzyszenia jest kartą przetargową w rozmowach z prezesem. To forma nacisku na Nowogrodzką, by jego i jego ludzi nie wycinali. To konsolidacja frakcji Morawieckiego w ramach partii, bo my z partii nie wychodzimy – dodaje „harcerz”.
We frakcji byłego premiera są politycy tacy jak: Piotr Muller, Waldemar Buda, Michał Dworczyk (wszyscy są posłami do Parlamentu Europejskiego). A w krajowym Sejmie: Krzysztof Kubów, Krzysztof Szczucki, Paweł Jabłoński, Robert Gontarz, Marzena Machałek, Ireneusz Zyska, Janusz Cieszyński, Ryszard Terlecki, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Grzegorz Puda, Olga Semeniuk, Łukasz Schreiber, Szymon Szynkowski vel Sęk. To niektórzy.
W obozie PiS jest już jedno stowarzyszenie – OdNowa, które stworzył poseł Marcin Ociepa, były wiceszef MON. Marcin Ociepa nie jest członkiem partii PiS, ale członkiem klubu PiS już tak, a nawet jego wiceprzewodniczącym. OdNowa ma kilkoro posłów. Ponadto posłowie z frakcji „harcerzy” Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński mają swoje stowarzyszenie About Polska.

