Oczy siatkarskiej Polski są od dłuższego czasu zwrócone właśnie w stronę Michała Winiarskiego. Przed laty świetny siatkarz, jeden z liderów reprezentacji Polski, a obecnie wskazywany jako… przyszły selekcjoner drużyny narodowej.


„Winiar” właśnie osiągnął wielki sukces w postaci zdobycia mistrzostwa Polski w barwach Aluron CMC Warty Zawiercie. Po dwóch srebrnych medalach w PlusLidze przyszedł czas na upragnione złoto.

Michał Winiarski po wielkim finale. „Trochę jak mistrzostwo świata”


Finałowa seria o złoto PlusLigi miała w sobie wszystko. Dystans pięciu meczów przydarzył się po raz pierwszy od 2013 roku. Choć jeszcze kilka dni wcześniej to Bogdanka LUK Lublin miała wszystko w swoich rękach, mając w serii 2:1 i mecz u siebie, to ostatecznie Jurajscy Rycerze byli górą.


Najpierw wyszarpali zwycięstwo w Lublinie, a następnie dopięli swego – już w niedzielnym (tj. 10 maja) meczu o złoto – w Sosnowcu. Bo to w tym mieście klub z Zawiercia rozgrywa swoje mecze w roli gospodarza.


Co po zdobyciu mistrzostwa Polski powiedział Winiarski?

– Praca trenera całkowicie różni się od bycia zawodnikiem. Powiem szczerze, że ten medal smakuje dla mnie trochę jak mistrzostwo świata. Emocje, które temu towarzyszą, to co dzieje się w czasie meczu, jak widzę dynamikę grupy, jak dużo jest pracy po części psychologicznej, jak odpowiada się za całą grupę, to jest dla mnie ogromna duma – przyznał trener nowych mistrzów Polski.


Dodajmy, że Winiarski zdobył tytuł mistrza świata, w reprezentacji Polski, w 2014 roku. Był wówczas kapitanem drużyny prowadzonej przez… Stephane’a Antigę. Czyli francuskiego szkoleniowca, z którym „Winiar” zmierzył się w grze o złoto tego sezonu w PlusLidze. Antiga prowadzi bowiem Bogdankę LUK Lublin.



Dla Aluronu CMC Warty Zawiercie jest to pierwszy tytuł w historii. Klub kierowany przez Kryspina Barana, konsekwentnie podążał drogą, która tak właściwie nadal trwa. Bo przed mistrzami kraju jeszcze jedno wyzwanie, mianowicie udział w turnieju finałowym Champions League. Jurajscy Rycerze mogą zagrać nawet o pełną pulę.


Winiarski nie ukrywał jednak, że już sam sezon na krajowym podwórku, był wyjątkowo trudny i wymagający. Aluron CMC Warta ma jednak swoje cele, które konsekwentnie stara się realizować.

– To był dla nas bardzo trudny i intensywny sezon. Mieliśmy wzloty i upadki. W trudnych momentach zbudowaliśmy charakter drużyny. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania – komplementował podopiecznych Winiarski.


Turniej finałowy Ligi Mistrzów siatkarzy już w weekend 16-17 maja. Miejscem zmagań będzie Turyn. Oprócz Aluron CMC Warty, w stolicy Piemontu zaprezentuje się jeszcze jeden zespół z PlusLigi – PGE Projekt Warszawa.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version