Ukraina ma problemy, by powstrzymać Rosję na wschodzie kraju, ale jednocześnie odnosi sukcesy, atakując Flotę Czarnomorską.

Ukraińskie wojsko podaje, że trzy rosyjskie okręty — dwa duże desantowe oraz okręt zwiadowczy — mogły zostać trafione po ukraińskich atakach rakietowych na Sewastopol.

Rosja próbowała wzmocnić swoje bazy na Morzu Czarnym, żeby bronić się przed ukraińskimi dronami i rakietami. Brytyjski wywiad ocenił w zeszłym tygodniu, że użyła wabików, aby zmylić wojskowych z Kijowa. Moskwa ogłosiła, że wzmocni ochronę wokół swojej floty za pomocą wielkokalibrowych karabinów maszynowych, dzięki którym zestrzeli nadlatujące drony, zanim uderzą w rosyjskie statki.

Flota Czarnomorska odegrała do tej pory niewielką rolę w inwazji Moskwy na Ukrainę i pozostaje „miękkim podbrzuszem” rosyjskiej armii — powiedziała „Newsweekowi” Marina Miron, badaczka z Wydziału Studiów Wojennych w King’s College w Londynie.

Kijów poinformował, że zaatakował dwa duże rosyjskie okręty desantowe — Jamał i Azow, a także węzeł komunikacyjny w Sewastopolu. Otwarte źródła wywiadowcze i rosyjscy blogerzy wojskowi poinformowali, że Ukraina użyła dostarczonych przez Zachód pocisków manewrujących Storm Shadow i SCALP do uderzenia na krymski port.

Łącznie na Sewastopol spadło 18 pocisków, z których 11 udało się przechwycić rosyjskiej obronie powietrznej, jak donosi niezależny rosyjski serwis Astra.

W poniedziałek ukraińska agencja wywiadu wojskowego poinformowała, że zaatakowała jeden z rosyjskich zakładów remontu statków w Sewastopolu, gdzie zadokowany był Jamał. Okręt desantowy jest w stanie „krytycznym”, z dziurą w górnym doku, podał GUR w oświadczeniu.

— Możemy potwierdzić, że oba okręty desantowe zostały uszkodzone — powiedział kapitan Dmytro Pletenczuk, rzecznik ukraińskiej marynarki wojennej.

— Trzeci statek mógł zostać trafiony w weekend — powiedział Pletenczuk. Okręt zwiadowczy Iwan Churs prawdopodobnie został uszkodzony — dodał rzecznik.

— Iwan Churs przewoził sprzęt używany do koordynowania i przeprowadzania operacji z rosyjskimi okrętami wojennymi i samolotami — powiedział „Newsweekowi” emerytowany kapitan ukraińskiej marynarki wojennej Andrij Ryżenko.

Skala uszkodzeń okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej nie została zweryfikowana.

W grudniu brytyjski minister obrony Grant Shapps powiedział, że Kreml stracił 20 proc. Floty Czarnomorskiej w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Od początku 2024 r. Ukraina niszczyła kolejne statki, w tym korwetę uzbrojoną w pociski rakietowe, kilka okrętów desantowych i patrolowiec.

— Rosja straciła już ponad jedną czwartą swoich okrętów i łodzi bojowych na Morzu Czarnym — twierdzi Ryżenko. — Rosyjska flota jest nadal zdolna do działania, ale zagrożenie ze strony ukraińskich dronów morskich sprawiło, że okręty znalazły się w bazach.

Moskwa przeniosła okręty do Noworosyjska, miasta portowego położonego na uznanym przez społeczność międzynarodową terytorium Rosji i dalej na wschód na Morzu Czarnym.

Doniesienia sugerują również, że Kreml planuje zbudować nową bazę wojskową w porcie Ochamchire w Abchazji, separatystycznym regionie Gruzji. W ten sposób rosyjskie statki na Morzu Czarnym znalazłyby się jeszcze dalej od wybrzeża Ukrainy.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony oceniło w zeszłym tygodniu, że Rosja ograniczyła większość swoich operacji do wschodniej części Morza Czarnego. Ukraińcy nadal uszkadzają statki wroga, więc słabnie dominacja Rosji w części zachodniej. Nie jest pewne, czy Rosja będzie w stanie skutecznie chronić swoją Flotę Czarnomorską przed Ukrainą w najbliższych miesiącach.

Tekst opublikowany w amerykańskiej edycji „Newsweeka”. Tytuł, lead i skróty od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version