Mjanma uczciła we wtorek minutą ciszy ofiary niszczycielskiego trzęsienia ziemi, w którym zginęło ponad 2000 osób.
Według agencji Reutera katastrofa pochłonęła życia 2 719 osób, 4521 zostało rannych, a liczba tych, których uznaje się na ten moment za zaginionych, przekroczyła 400.
Min Aung Hlaing, przywódca Mjanmy, przekazał, że liczba ofiar może przekroczyć 3000.
Mjanma. Wśród ofiar setki wiernych. Zginęli pod gruzami meczetów
Według islamskiej organizacji Spring Revolution Myanmar Muslim Network w samych zawalonych meczetach w regionach Mandalay i Sagaing zginęło ponad 700 wiernych zgromadzonych na piątkowej modlitwie podczas świętego miesiąca ramadan.
Chińska telewizja CCTV podała wcześniej, że po trwającej ponad pięć godzin akcji przeprowadzonej przez chińskie, rosyjskie i lokalne zespoły ratunkowe po 60 godzinach od katastrofy spod gruzów zawalonego hotelu Great Wall w mieście Mandalay wyciągnięto dziewczynę. Jej stan był stabilny.
Trzęsienie ziemi w Mjanmie. Ratownikom kończy się czas
Jak zauważa AFP, działania służb ratunkowych utrudniają panujące bardzo wysokie, sięgające ponad 40 stopni Celsjusza temperatury.
Wkrótce dobiegnie końca także 72-godzinne okno czasowe, w którym istnieje największe prawdopodobieństwo uratowania zasypanych przez gruzy. Wysoka temperatura może też utrudnić późniejszą identyfikację ofiar.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,7 nawiedziło Mjanmę w piątek. Wstrząsy odczuwalne były również w sąsiedniej Tajlandii, gdzie uszkodzone zostały setki budynków, w tym wieżowce w Bangkoku, odległym od epicentrum o 1000 km.