Były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki nie zamierza się zatrzymywać. Po konferencjach prezentujących programy „Powered by Poland” czy „Polska Jednej Prędkości” polityk zamierza zorganizować kolejne duże wydarzenie, które choć programowo ma wspierać partię Jarosława Kaczyńskiego, to jednak na pierwszym planie będzie autopromocja Morawieckiego.
Morawiecki szykuje kolejny duży event
Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że pierwotnie trzecia konferencja organizowana przez byłego premiera miała się odbyć w drugiej połowie kwietnia lub później.
Problem w tym, że wydarzenia tworzone przez Morawieckiego budzą kontrowersje w samym PiS, a partia nieszczególnie dba o ich promocję. Trudno nie odnosić wrażenia, że jest spowodowane jakimś poczuciem zagrożenia wewnątrz ugrupowania.
Jeden z działaczy PiS ujawnia anonimowo portalowi, że prezes może się zdenerwować na kolejne wyjście przed szereg Morawieckiego, jednak jego otoczenie jest spokojne o reakcję Kaczyńskiego i twierdzi, że prezes nie będzie miał problemu z wydarzeniem. Wątpliwości co do takiego przebiegu jednak pozostają.
Zawieszony poseł PiS kluczowy dla konferencji Morawieckiego
Wygląda na to, że w związku z zawieszeniem posła Krzysztofa Szczuckiego organizacja wydarzenia stanęła pod znakiem zapytania. Rozmówcy portalu zapewniają jednak, że politycy PiS chcą, aby do konferencji doszło, a ofensywa programowa Morawieckiego jest ważna w kontekście wizerunkowym partii. Tym bardziej, że tematyka wydarzenia – działalność wymiaru sprawiedliwości to temat kluczowy dla funkcjonowania państwa.
Sam Morawiecki nie wyobraża sobie organizacji eventu dotyczącej tego obszaru bez Krzysztofa Szczuckiego i Pawła Jabłońskiego. Obaj byli w rządzie PiS, są prawnikami z własną kancelarią adwokacką. Mają też krytyczny stosunek do wielu zmian wprowadzanych przez resort sprawiedliwości kierowany wówczas przez Zbigniewa Ziobrę.
Szczucki negatywnie oceniał między innymi wybór składu Krajowej Rady Sądownictwa czy konflikt, do którego doszło przez wybranych politycznych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Szczucki i Jabłoński mają swoje projekty w tych obszarach, jednak priorytetem dla nich mają być też propozycje zmian w prawie „dla ludzi”.
Problemem jest jednak zawieszenie Szczuckiego, który na konferencji nie mógłby występować jako przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości. Co więcej, jego zawieszenie kolejny dowód na to, jak gorąco jest wewnątrz partii. Do wymierzenia kary Szczuckiemu namawiali prezesa PiS inni politycy, reprezentujący rywalizujące z Morawieckim frakcje. Jeżeli do konferencji dojdzie, to Szczucki wystąpi na niej prawdopodobnie w roli naukowca i eksperta.














