-
Ludzkie dzieci rodzą się wyjątkowo bezbronne w porównaniu do innych ssaków, przez co wymagają długotrwałej opieki i budują silniejsze więzi rodzinne.
-
Ewolucja człowieka, w tym chodzenie na dwóch nogach i wąskie biodra, wpłynęła na niemożność rodzenia w pełni rozwiniętego potomstwa.
-
Bezradność noworodków przyczyniła się do rozwoju unikalnej kultury, języka i złożonych struktur społecznych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Filmy dokumentalne o przyrodzie przyzwyczaiły nas do widoku malutkich zwierzątek, które zaraz po urodzeniu potrafią chodzić i się komunikować, tymczasem ludzie rodzą się bezbronni i niesamodzielni, lecz w ciągu paru lat stają się jedynymi z najinteligentniejszych stworzeń na Ziemi. Jak to się dzieje?
Ewolucja zrobiła z nami swoje
Eksperci tłumaczą, że dopiero około 6 milionów lat temu zaczęliśmy chodzić na dwóch nogach – wcześniej poruszaliśmy się na czworakach, jak większość zwierząt. 20-30 milionów lat temu nasi przodkowie mieli również ogon, o czym świadczy pozostałość po nim, kość ogonowa.
Nasze ciała musiały się przystosować do zmieniających się warunków na świecie. Kiedy w Afryce zmniejszyła się powierzchnia lasów przez suszę, ludzie przenieśli się na sawannę, a tam chodzenie na dwóch nogach okazało się zaletą, jak wyjaśnia Jarl Giske z Uniwersytetu w Bergen. Dzięki temu mogliśmy pokonywać duże odległości w poszukiwaniu pożywienia, a także uciekać przed drapieżnikami. Z tego też powodu nasze biodra stały się węższe.
Współczesna anatomia nie pozwala na rodzenie mądrych dzieci
Właśnie przez wąskie biodra kobiety mają utrudniony proces rodzenia. – Nasze biodra są tak wąskie, że ludzkie dzieci muszą się urodzić, zanim ich mózgi osiągną pełną dojrzałość – mówi Giske.
Mózgi młodych zwierząt natomiast są niemal w pełni rozwinięte – potrafią chodzić, widzieć, słyszeć i koncentrować się na nauce tego, co potrafią dorośli. Gdyby ludzkie dzieci w momencie narodzin były tak samo rozwinięte, jak inne zwierzęta, ich śmiertelność byłaby niższa. Tylko my, ludzie, różnimy się od innych zwierząt w tym aspekcie.
– Rodzimy się około dwanaście miesięcy za wcześnie – twierdzi Giske. Mimo to nasz mózg osiąga pełną dojrzałość dopiero po ukończeniu 20. roku życia. Musi być duży, jest nam potrzebny do funkcjonowania, więc „gdybyśmy mieli urodzić dziecko z w pełni rozwiniętym mózgiem, musielibyśmy mieć zupełnie inne biodra”, dodaje specjalista.
Czy to wada, że rodzimy się bezbronni?
Ewolucja doprowadziła do wąskich bioder u ludzi i bezradności dzieci. „A to prowadzi co czegoś bardzo dobrego”, mówi Giske. Chodzi o to, że w ten sposób musimy opiekować się sobą nawzajem. Rodzinna więź składająca się z rodziców i dzieci stała się u ludzi wyraźnie silniejsza niż u innych małp i ssaków. Dzięki temu stworzyliśmy kulturę i wspólny język.
Kiedy opuściliśmy lasy, by osiąść na sawannach, musieliśmy się nawzajem bronić w obliczu dzikich zwierząt. Staliśmy się uzależnieni od wspólnej pomocy w walce i zdobywaniu pożywienia.
Zwierzęta rodzą się, aby przetrwać
Dr Michael Gartner to chirurg plastyczny, który dzieli się w internecie swoimi radami na tematy związane ze zdrowiem. Zareagował niedawno na filmik wyjaśniający, dlaczego ludzkie dzieci potrzebują opieki.
Wyjaśnił, że inne zwierzęta rodzą się przede wszystkim w celu „przetrwania”, dlatego mają mniejsze mózgi. Gdybyśmy mogli od chwili narodzin chodzić i mówić, nasze głowy byłyby za duże, co skutkowałoby śmiercią i końcem naszego gatunku w znanej nam formie.
– Ten długi okres opieki okołoporodowej pozwala na rozwój złożonych struktur społecznych i naukę, które są kluczowe dla przetrwania i sukcesu człowieka – dodaje lekarz.
-
To węże sprawiły, że jesteśmy ludźmi. Niezwykłe odkrycie Japończyków



