-
W powiecie Martin na Słowacji niedźwiedzica wraz z młodymi została zabita przez zespół reagowania po incydencie z atakiem na mężczyznę.
-
Działania podjęto po tym, jak niedźwiedź zranił mężczyznę, a do zlokalizowania zwierząt użyto dronów z kamerą termowizyjną.
-
Niektórzy przyrodnicy wyrażają wątpliwości wobec odstrzałów, wskazując na potrzebę edukacji zamiast eliminacji niedźwiedzi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W niedzielę na terenie powiatu położonego u stóp pasma górskiego Mała Fatra (od północy) i Wielka Fatra (od południa), niedźwiedź zranił mężczyznę. Po zdarzeniu został on przewieziony do szpitala w Martinie z obrażeniami głowy i klatki piersiowej.
Na miejsce wysłano patrole policyjne i myśliwych, którzy zabezpieczyli teren i monitorowali sytuację. Słowacja ma specjalny zespół reagowania na niedźwiedzie powołany przez szefa resortu środowiska.
„Niedźwiedź, który zaatakował mężczyznę w pobliżu Turan, został wyeliminowany” – poinformował w mediach społecznościowych Filip Kuffa, sekretarz stanu w ministerstwie środowiska.
Niedźwiedzica i młode zostały zabite
Zespół reagowania stwierdził, że ze względu na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia mieszkańców znajdujących się w pobliżu wypadku, podjęto natychmiastowe działania mające na celu znalezienie i zabicie niedźwiedzicy wraz z młodymi niedźwiadkami.
Juraj Žiak z zespołu Interwencyjnego ds. niedźwiedzi brunatnych potwierdził, że poszukiwania „niebezpiecznego osobnika” zostały przeprowadzone we współpracy z ochotniczą strażą pożarną w sąsiednich Sučanach.
Do poszukiwań wykorzystano dwa bezzałogowe drony z kamerą termowizyjną. Dzięki tej technologii udało zlokalizować niedźwiedzicę i jej dwa młode. Žiak dodał, że niedźwiedzica miała bardzo starte zęby, co według niego wskazywało na jej zaawansowany wiek i „prawdopodobnie ograniczoną zdolność do zdobywania naturalnego pożywienia” – dodał Žiak. Według niego niedźwiedzica ważyła 136 kilogramów i miała ok. 18 lat.
Słowackie media podały też kilka dni temu, że do wypadku z udziałem niedźwiedzia doszło także w sobotę wieczorem, 8 sierpnia w Dolinie Valčiańskiej na terenie gminy Valča. Niedźwiedź miał zaatakować mężczyznę jadącego na rowerze.
Niedźwiedzie a polityka
Samica i jej młode zostały odstrzelone na jednym z istotnych szlaków migracyjnych tych zwierząt. To właśnie tu, niedaleko autostrady D1 powstanie biokorytarz. Przyrodnicy uważają, że śmierci młodych można było uniknąć, gdyż miałyby szansę przetrwać. Wielu słowackich naukowców uważa, że odstrzał niedźwiedzi nie jest sposobem na uniknięcie spotkań z ludźmi. Kluczowa jest edukacja – mówi na łamach portalu „Dennik” specjalista ds. dzikich zwierząt Michal Kalaš.
Niedźwiedź brunatny jest jednym z drapieżników szczytowych w Europie, w tym na Słowacji. Jako padlinożerca odgrywa ważną rolę nie tylko w ekosystemach, lecz także ogranicza rozprzestrzenianie się groźnych chorób zakaźnych. Niedźwiedź brunatny jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną w Unii Europejskiej. Odstrzał niedźwiedzi brunatnych wywiera istotny wpływ na ich populację, oddziałując na przeżywalność, zachowania rozrodcze oraz strukturę społeczną całej karpackiej populacji.
Od 2024 r. pojawiają się doniesienia, że zabijanie słowackich niedźwiedzi często odbywa się bez identyfikacji konkretnych osobników, co według lokalnych przyrodników oznacza strzelanie na oślep do każdego spotkanego drapieżnika.
Praktyki takie mogą łamać zasady dyrektywy siedliskowej Unii Europejskiej, która dopuszcza zabijanie osobników gatunków objętych ścisłą ochroną wyłącznie wtedy, gdy nie istnieją alternatywy rozwiązania problemu.
Od 2024 r. Słowacy odstrzelili już co najmniej 400 niedźwiedzi brunatnych.














